Treści bloga, zawierające opisy papuzich zachowań i sposoby postępowania z nimi, odnoszą się wyłącznie do tzw. papug do towarzystwa.
Zachowania ptaków trzymanych w parach i wolierowych stadach są odmienne i nie można do nich stosować opisanych tu metod.

Reklama

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści bloga bez wiedzy i zgody autora.

15 kwietnia 2011

Jak oswoić papugę - wstęp

Jeśli ktoś nie ma żadnego doświadczenia w postępowaniu z papugami, a chciałby mieć oswojoną, gadającą papugę, zdecydowanie lepszym pomysłem jest zakup ręcznie wykarmionego pisklęcia. Mamy wtedy pewność, że, jeśli nie popełnimy jakichś rażących błędów w jej wychowaniu, będziemy mieli wymarzonego pupila, bardzo do nas przywiązanego, i nie będziemy musieli długo czekać, aż nawiążemy z nim bliższy kontakt. Ręcznie wykarmiona papuga jest ufna w stosunku do każdego człowieka i nie trzeba jej w ogóle oswajać. Jednak ptaki ręcznie wykarmione są zwykle droższe, trudniej dostępne i, niestety, dość często wykarmiane przez domorosłych hodowców, co powoduje, że są w gorszej kondycji.

Jeśli zdecydujemy się na osobnika wykarmionego przez jego własnych rodziców i nie chcemy przeznaczyć go do hodowli, lecz ma on być wyłącznie domowym pupilem, trzeba go oswoić. Jest to zadanie niekiedy dość trudne i zależy od wielu czynników.

Są gatunki papug, które oswajają się łatwo nawet w starszym wieku i w towarzystwie innych ptaków (np. papugi królewskie), ale są też takie, których pozbawienie bojaźni i nieufności wobec człowieka może stanowić poważne wyzwanie. Im młodsza papuga, tym mniej czasu nam to zajmie, a osiągnięte rezultaty będą lepsze. Najlepiej nadają się młodziutkie osobniki, które dopiero co opuściły gniazdo i zaczęły samodzielnie przyjmować pokarm. Trudno jednoznacznie określić, do jakiego wieku ptak nadaje się do oswojenia. Jest to zależne od gatunku, doświadczenia opiekuna i osobowości konkretnego osobnika, a przy niektórych gatunkach – również od płci. Generalnie proces ten powinien być rozpoczęty przed uzyskaniem przez papugę dojrzałości płciowej (zależnie od konkretnego gatunku jest to od kilku miesięcy do kilku lat). Ptaki dojrzałe, które żyły wcześniej w parach lub przebywały w stadach, raczej nie nadają się już do tego, by uczynić z nich domowego pupila.

Jest wiele sposobów oswajania. Skoncentruję się na opisie dwóch najpopularniejszych. Z oczywistych względów podaję jedynie generalne zasady, które możecie Państwo zawsze dostosowywać do konkretnej sytuacji, wynikającej z dotychczasowych doświadczeń, trybu życia, możliwości lokalowych, itp..
Pierwszy sposób - w kolejnym poście.

81 komentarzy :

  1. Chciałbym się dowiedzieć czy da radę oswoić 6-miesięczną papugę nimfę(samca) z karmienia matki. (ptak był trzymany w klatce [nie w wolierze] )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nimfa jest rzeczywiście w wieku 6 miesięcy powinna się oswoić. Przyjmuje się, że granicą wieku, kiedy oswojenie jest jeszcze możliwe, jest osiągnięcie dojrzałości płciowej. To już ostatni dzwonek, ale postępując z nią cierpliwie i we właściwy sposób, powinno się to zakończyć sukcesem.

      Usuń
    2. Chyba bedzie ciezko ale po jakimc czasie powinno byc ok.

      Usuń
  2. Witam Mam taki problem odnośnie papugi Żako i chciałbym sięgnąć porady fachowca mam pisac tu czy jakos
    na privat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, kiedy piszecie Państwo o Waszych problemach na blogu i, kiedy jestem w stanie udzielić rady, bo wtedy więcej osób może z niej skorzystać. Jednak rady przez internet nie zawsze są trafne. Zdiagnozowanie niepożądanych dla opiekuna zachowań papug wymaga wywiadu środowiskowego, a najlepiej bezpośredniej obserwacji wzajemnych relacji między papugą a opiekunem. Czasem, więc, nawet rozmowa z opiekunem nie nie jest wystarczająca dla rozwiązania problemu.
      Proszę, więc, opisać sprawę na blogu, spróbuję pomóc, ale jeśli jest bardzo skomplikowana
      bardziej odpowiednią formą jest rozmowa. Dlatego zapraszam do Sklepu z Papugami lub proszę o kontakt telefoniczny do biura lub sklepu.

      Usuń
    2. Witam posiadam 9 miesięczną papugę falistą, kupiona była od hodowcy trzymana w wolierze z innymi. Jest u nas od 3 tygodni i oswoić się niechce. Mieliśmy także amadyne wspaniałą z którą się zaprzyjaźniła jednak niestety amadynka umarła a papużka tęskni. Zastanawiam się na zakupem drugiej papużka samczyka tylko młodszego aby go oswoić. Czy wtedy ta nasza starsza papużka w ślad za młodszą także się oswoić? Czy zakup drugiej papużka to wogóle dobre posunięcie?
      Pozdrawiam i proszę o odpowiedź
      Ala

      Usuń
    3. Wielokrotnie już udzielałem odpowiedzi na podobne pytania i, po raz kolejny, powtarzam: papużka falista w wieku 9 miesięcy nie nadaje się już do oswojenia. Ponadto, była przetrzymywana w stadzie hodowlanym, a ten fakt dyskwalifikuje ją, jako kandydata na ptaka do towarzystwa.
      Papużki oswaja się wyłącznie pojedynczo. Trzymane w parach osobniki, nawet oswojone, w krótkim czasie zajmą się sobą, a ich więzy z opiekunem stopniowo zaczną zanikać.
      Jeśli trzymamy w domu nieoswojoną papużkę falistą, zakup dla niej drugiej papugi do towarzystwa uważam, za niezbędny dla dobra tej już posiadanej. Jednak, jeśli nawet kupi Pani młodą papużkę, nadającą się jeszcze do oswojenia i połączy z obecną, to, proszę, nie liczyć, że ta nowa da się oswoić. Jeśli nawet się to w jakimś stopniu uda, to pozostając w parze, jej relacje z opiekunem szybko ulegną rozluźnieniu. A, na pewno nie można liczyć, że obecna papużka "w ślad za młodszą także się oswoi". To tak nie działa.
      Chciałbym jeszcze dodać, że trzymanie w jednej klatce amadyny z papużką falistą jest niedopuszczalne. Jest bardzo prawdopodobne, że śmierć tej pierwszej była właśnie skutkiem takiego postępowania.

      Usuń
  3. mam około roczną Aleksandrette obrożnom nie karmionom rencznie od hodowcy ale po pierwszych 2 godzinach normalnie podeszłam do klatki
    Jak pan mysli da sie ją oswoić na domowego pupila proszę o najszybszą odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie wiem o tej papudze. Aby odpowiedzieć na to pytanie, powinienem posiadać informacje o tym, co się z nią dotąd działo: czy przebywała w wolierze z innymi papugami, czy też może trzymano ją osobno w klatce i miała kontakty z ludźmi. To istotne dane. Generalnie, jednak, oswojenie aleksandretty w tym wieku, jeśli nie była dotąd związana bliżej z ludźmi, ma bardzo niewielkie szanse powodzenia.

      Usuń
  4. Wystarczy podejśc do klatki i czekac co najmniej 30-60 min dziennie około przez tydzień. Puzniej otworzyć klatkę i czekać aż wyleci,ale do niczego jej nie zmuszać. Wziąśc troche karmy na rękę i poczekać aż przyleci.Umńie działa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry, od niedawna jestem w posiadaniu ptaka Rozelli królewskiej,mój entuzjazm i zadowolenie w chwili gdy ptaka dostałem był ogromny bo od odawna o papuzce marzyłem... ale jak szybko przyszedł ten entuzjazm tak szybko zgasł gdy poczytałem na różnych forach o oswajaniu tego gatunku... według hodowcy moj "kuki" ma 5 miesięcy... jak mogę to sprawdzić? czy 5 miesięczna rozella nie karmiona recznie oswoi sie? jesli tak to jak powinienem z nia postępować? według ww. schematu? gdy podchodze do klatki ptak szaleje rzuca sie na wszystkie strony je juz praktycznie z reki ale tylko przez pręty klatki, gdy włożę reke do klatki boi sie ... cokoliwek chciałbym zrobić nawet przy zmianie jedzenia czy wody ptaszek dosłownie odbija sie od ścian klatki... chciałbym żeby jak najbardziej ptaszynka sie ze mna zzyła,cóż powinienem czynić żeby sie tak stało...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozpoznać wiek rozelli? Młoda rozella królewska (forma nominalna) ma zielonkawe upierzenie na prawie całej powierzchni ciała. Stopniowo zmienia ono barwę na czerwoną. Całkowicie wybarwia się, osiągając dominujący czerwony kolor piór między 15 a 18 miesiącem życia.
      Nie mogę tego ocenić, nie widząc ptaka, ale, skoro ma teraz 5 miesięcy, to musiałaby przyjść na świat na przełomie roku, co wydaje mi się mało prawdopodobne. Papugi tego gatunku są typowymi ptakami wolierowymi. Rozmnażają się zwykle wiosną i latem.

      Raczej nie nadają się do roli domowego pupila. Źle znoszą przetrzymywanie w klatce, a jeśli już, to powinna być ona dużych rozmiarów, umożliwiająca swobodne fruwanie. Oswajane są sporadycznie i tylko wtedy, gdy są bardzo młode. Jest mała szansa na oswojenie 5-miesięcznej rozelli,, a obawiam się, ze Pana jest starsza. W Sklepie z Papugami nie oferujemy ich jako ptaków do towarzystwa i nie wykarmiamy ręcznie. Sugerowałbym przeznaczenie jej do hodowli.

      Usuń
    2. Raczej nie ma opcji zebym zalozyl ptasia hodowle, a i raczej nie oddam tego ptaka, chyba,ze czulby sie jakos nadzwyczaj zle u mnie. W zwiazku ze z uporem maniaka i z duuuza cierpliwoscia postaram sie pracowac nad tym ptakiem i z tym ptakiem chcialbym zeby udzielil mi pan paru rad co do obchodzenia sie z tym zwierzakiem... jak np postepowac gdy chce zeby sam szykowal sie ddo spania i mi pozwolil... jak zbezstresowo dla niego zaprosic go do klatki? Jednak chcialbym go tez oswoic i zakladajac ze ptak jest mlodszy niz pan sadzi powinienem postepowac schematowo (panski artykul o oswajaniu duzych ptakow) czy jakos specjalnie delikatnie i osyroznie ?

      Usuń
  6. moja rozella jest juz wydaje mi sie w 100% upierzona poprawnie, przewaga piór czerwonych z paskami czerni i niebieskości, dobił mnie pan ta odpowiedzia... zauważyłem ze nie lubi klatki, gdy ja wypuszczam musze podstępem zamykać ja w klatce... zostawiałem klatke otwarta i jak wchodził po jedzenie to szybko zamykałem ... wcześniej myslałem ze jesli nie chcce wejsc do klatki to nie bede zmuszał zgasiłem swiatło położyłem sie spac a on wtedy dopiero zaczał szalec rozbijajac sie o wszystko co mógł zapaliłem swiatło i bite 2 godziny czekałem az spowrotem wleci... boje sie ze sie jednak nie oswoi ze bedzie sie mnie bała i sie męczyła przy moim boku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę, że pozbywanie się zwierzęcia jest odbierane negatywnie, ale w tym przypadku kierowanie się miłością do niego jest hipokryzją! Przedłużanie obecnego stanu jest dręczeniem papugi, a podejmowanie kolejnych przedsięwzięć kierunku jej oswojenia, pogłębia tylko jej cierpienia.
      Tej papudze wyrządzono już krzywdę. Ptak, przedstawiciel gatunku uznawanego za nie nadający się na domowego pupila, został umieszczony w klatce, w której nie ma możliwości swobodnych lotów (do czego był przyzwyczajony). Jest zwierzęciem stadnym, które nie może funkcjonować w izolacji od innych osobników. Człowiek nie może mu tych relacji zastąpić, ponieważ w tym wieku nie ma już szansy na oswojenie i każdy bliższy kontakt jest jedynie pogłębieniem permanentnie towarzyszącego stresu.
      Równocześnie, jak sądzę, również opiekun odczuwa dyskomfort, gdyż chciał mieć papugę, z którą miałby kontakt. To sytuacja patowa, gdyż nie zamierza się pozbyć papugi, ale będzie nadal podejmować próby jej oswajania. Być może się mylę (chciałbym), gdyż nie widziałem rozelli, ale jeśli rzeczywiście jest już wybarwiona, nie będzie możliwe jej oswojenie, więc proszę nie wymagać abym mógł cokolwiek radzić.

      Usuń
  7. Dzien dobry. Mam 2 papugi faliste samczyka i samiczke. Chcial bym je oswojic tak aby siadaly na ramieniu itp. . Nie wiem jak mam zaczac. Prosze o szybka odpowiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam wieku papug, ale nie ma to większego znaczenia, poniewaź, o czym już wielokrotnie pisałem, nie oswaja się papug trzymanych w parze. Papużek falistych szczególnie to dotyczy.

      Usuń
    2. Mój samczyk zaczyna wchodzic na palec.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pytanie:
    Szanowny Panie Andrzeju, miesiąc temu odkupiliłem 2,5 letnia araraune, wiedziałem że ptak troszkę przeszedł była kupiona moim zdaniem jako kaprys, po pewnym czasie z mieszkania wylądowała w domku letniskowym (podejrzewam ze przerosła właścicieli) gdzie widziała właściciela w na kilka godzin po południu, następnie została oddana na sezon zimowy do hotelu z powodu niskich temperatur tak byłem poinformowany w końcu po namysłach i rozmowach z rodziną trafiła do mnie, mnie nie pokoi to to że ptak jest nieco agresywny ja się akurat nie boje gorzej z żona czy dziećmi, dwa ptak uwiesza sie na suficie klatki i przeraźliwie wrzeszczy, wypuszczenie jej na wolierke kończy sie też początkowo krzykiem, chęć pogłaskania raz sie udaje a raz nie zmniejsza jej sie źrenica, oko robi sie białe i krzyczy, wiem że ptak przeszedł sporo ale czy da sie jeszcze ją opanować czy jest to juz mało realne? jak z nią postępować?

    Odpowiedź
    Pomimo, że opisana sytuacja jest typowa i dawno już powinienem się przyzwyczaić, wciąż nie potrafię przestać się dziwić, dlaczego ludzie kupują "papugi po przejściach", a później szukają sposobu rozwiązania pojawiających się problemów. Być może powodem była jej okazyjna cena, ale zapewniam, że zawsze lepszym rozwiązaniem jest zakup osowjonego ręcznie wychowanego ptaka z niższej półki cenowej, który od razu stanie się doskonałem towarzyszem dziecięcych zabaw i pupilem rodziny.
    Pisze Pan, że ptak ma dwa i pół roku, ale opis białej źrenicy wskazuje na o wiele bardziej zaawansowany wiek (radziłbym sprawdzić to w dokumentach ptaka).
    Ary nadają się do swojenia nawet, jeśli są w starszym wieku. Gdyby ta ara przebywała dotąd w wolierze z innymi papugami, nie byłoby z tym problemu. Ale, jeśli większość życia spędziła głównie w samotności, pozbawiona niezbędnych dla jej rozwoju psychicznego kontaktów z innymi ptakami lub ludźmi, to wymaga długotrwałej i fachowej rehabilitacji, a na to, czy się ona powiedzie nikt nie może dać gwarancji. W podobnych przypadkach zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest przeznaczenie takiego ptaka do hodowli. Jest większa szansa, że zaakceptuje on partnera spośród swojego gatunku. Z całą pewnością taka papuga nie powinna mieć kontaktu z dziećmi, dla których może nawet stanowić zagrożenie. Najlepiej byłoby, aby początkowo opiekowała się nią jedna osoba i to nie okazjonalnie, ale codziennie przez wiele godzin przebywała w polu widzenia ptaka, a nastepnie, gdy ten oswoi się z jej obecnością, zaczęła nawiązywać z nim bliższe kontakty. Wiem, że w przypadku osób pracujących poza domem nie jest to możliwe, ale nie potrafię radzić niczego innego. Musi mieć Pan też świadomość, że psychiczna rehabilitacja okaleczonej emocjonalnie papugi to proces długotrwały, trwąjacy wiele miesięcy i trzeba liczyć się z tym, że nawet jeśli przestanie bać się nowego opiekuna, będzie miała nadal trudności z zaakceptowaniem innych członków rodziny. Dopiero po osiągnieciu etapu zaufania, można będzie podejmować próby odzwyczajania jej od wydawania głośnych dźwięków (z tym mogą być duże problemy). Bez bezpośredniej obserwacji papugi nie jestem w stanie zasugerować żadnych bardziej konkretnych metod postępowania. Na moim blogu znajdzie Pan kilka ogólnych sposobów oswajania. Ale odnoszą się one do typowych przypadków. Do ptaków po przejściach trzeba zastosować indywidualną terapię psychoanalityczną, a aby taką wypracować, konieczna jest dłuższe i bezpośrednie obcowanie z papugą. „Ludzcy” psychoanalitycy też pomagają na bezpośrednich sesjach psychoterapeutycznych, a nie przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam. Posiadam Aleksandrette obrożna od paru dni. Poprzednio była u znajomego, który wypuszczał ją z klatki i próbował w miarę oswoić. Na dzień dzisiejszy papuga je ręki bez problemu, wychodzi z klatki, próbuje coś tam rozmawiać ze mną lecz niepokoi mnie to, że ciągle próbuje atakować rękę. Nie wiem czym to jest spowodowane. Boję się że nigdy nie przestanie. Ostatnio zachęciłem ją smakołykiem i weszła na palec ale zaraz po tym dziabnęła mnie w rękę. Papużka ma około 1 roku i przebywała z dziećmi ale nie wiem czy dzieci ją zaczepiały czy coś w tym stylu. Jak oduczyć takiego osobnika tego bolesnego dla mnie zachowania. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takimi, jak ten, i innymi problemami, zawsze należy się liczyć, nabywając starszą papugę, o której niewiele wiadomo. Nie wiem, co oznacza, że była ona z dziećmi i, jakie były relacje papugi z poprzednimi opiekunami. Czy ptak był całkowicie oswojony czy też tylko w stopniu ograniczonym, w którym maksymalnym stopniem poufałości jest siadanie na ręce?
      Ze względu na miejsce wpisu, rozumiem, że zapoznał się Pan z treścią posta o oswajaniu ptaków, ale sugerowałbym, choć teraz, wydaje się, że jest już za późno, na zapoznanie się z postem "Papuga z drugiej ręki".
      Roczna aleksandretta, jeśli nie była wcześniej oswojona, raczej nie powinna być wybierana na domowego pupila. Z drugiej strony, trzeba również zdawać sobie sprawę, że papugi bardzo przywiązują się do opiekunów i ich zmiana zawsze negatywnie odbija się na ptasiej psychice, a akceptacja i obdarzenie zaufaniem nowej osoby wymaga czasu i odpowiedniego postępowania.
      Tych problemów można było łatwo uniknąć decydując się na młodego, ręcznie wykarmionego osobnika.
      W opisanym przypadku trudno jest mi cokolwiek radzić bez znajomości dokładnego wieku ptaka i konkretów dotyczących jego relacji z poprzednimi opiekunami.
      Opisany przypadek jest typowy. Podobnych maili otrzymuję wiele. Ludzie, kierując się nagłym impulsem, nabywają, bez zastanowienia, papugę, licząc, że jakoś będzie. Później, gdy pojawiają się problemy, gorączkowo starają się je rozwiązać, sądząc, że istnieją jakieś proste, uniwersalne metody ich rozwiązywania.
      Psychika, także papuzia, to skomplikowany system, wymagający od ingerującej weń osoby nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale również dużej ilości dokładnych informacji, bez których skazani jesteśmy jedynie na działania intuicyjne - a te, są często nieskuteczne.
      Sugerowałbym uzyskanie większej ilości danych na temat papugi, ze szczególnym uwzględnieniem jej dokładnego wieku, tego czy byłła ręcznie wykarmiona, jak wyglądały jej relacje z poprzednimi opiekunami, czy przed zmianą domu nie pozostawiano jej na dłużej samej i temu podobnych.
      Po uzyskaniu tych informacji zapraszam do sklepu lub proszę skontaktować się telefonicznie. Uważam, że rozmowa jest zawsze lepszym sposobem wypracowania odpowiedniego sposobu postępowania lub też uznania, że podejmowanie kolejnych prób oswajania będzie bezskuteczne. Obecnie, jedyne co mogę sugerować, to, proszę, postępować zgodnie ogólnymi zasadami opisanymi w moim blogu

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Postaram się zdobyć więcej informacji.

      Usuń
  11. Witam, od niedawna jestem posiadaczem Aleksandretty obrożnej (kobalt) ręcznie karmionej. Ptak ma ok 4-5 miesięcy, do niedawna wszystko było w porządku była towarzyska, lubiła przebywać na ramieniu, tulić się- do niedawna. A od niedawna jest płochliwa strasznie ruchliwa potrafi pokonywać dystans mieszkania niezliczoną ilość razy a przysiadać na parę sekund dosłownie. Największym problemem jest to że zaczyna dziobać, przy kontakcie z człowiekiem, gdy się ją zdejmuje z niebezpiecznych dla niej miejsc, lub gdy nawet siedzi na ramieniu ( sama przyleci). Siedzi jak gdyby nigdy nic i w pewnym momencie można powiedzieć że nawet z wściekłością atakuje np. ucho wargę czy oko. i to nie jest iskanie. Przed samym atakiem źrenica pomniejsza mu się i następuje atak. Próbowałem odnosić go do klatki po atakach, lekkim strumieniem wody ze strzykawki, ale nie przynosi to skutku. Dodam, że była karmiona przez fachowca, dobrej jakości pokarmem więc chyba pokarm nie ma tu nic do rzeczy. Mógłby mi Pan jakoś pomóc w tej sprawie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi, na podstawie przesłanego opisu zachowania papugi, ustalić tego przyczyny. Mogą one być bardzo różne. Być może coś zraziło ją do opiekunów. Być może pozwalano jej przebywać wysoko - w miejscach usytuowanych ponad ich glowami. Być może też, a wskazują na to np. opisy jej oka, jest starsza niż deklarowane 5 miesięcy. Tych "być może" jest jeszcze kilka i bez możliwości bezpośredniej obserwacji papugi i dłuższej rozmowy z jej opiekunami nie potrafię znaleźć przyczyny jej agresywnych zachowań.

      Usuń
    2. Co do jej wieku jestem pewny, że ptak ma ok 5 miesięcy, jeszcze nie tak dawno był dużo dużo mniejszy, ogon krótszy a brzuch w okolicach wola był nieopierzony, ptak dopiero się pierzył. nigdy nie pozwalano mu przebywać zbyt wysoko, zawsze siedział na ramieniu, na ręce, gdy był nie do końca opierzony pod pachą lub w kieszonce. Nie tak dawno był to miły pocieszny zwierzak, lecz od niedawna stał się agresorem. Ani ja ani nikt z domowników nie przypomina sobie jakiegokolwiek urazu, nie zaznał krzywdy. Jeżeli potrzebowałby Pan porozmawiać ze mną bezpośrednio to z tym nie powinno być problemu proszę podać jakiś namiar i powiedzieć kiedy można a ja się z Panem skontaktuję. Potrzebuje Pan jakieś filmy demonstrujące zachowanie ptaka może?

      Usuń
    3. Obejrzenie na filmie agresji papugi nie pomoże mi rozwiązać problemu. Papuga wymaga dłuższej obserwacji przez doświadczoną osobę. Ale, proszę, najpierw wykluczyć obecność pasożytów, które również mogą powodować agresywne zachowanie, a to najprostsza rzecz, którą może Pan zrobić. Odsyłam też do lektury mojej dzisiejszej odpowiedzi na zapytanie Pani Małgorzaty (poniżej) w sprawie agresji jej amazonki.

      Usuń
  12. Dzień dobry.Od 13 lat mam amazonkę żółtolicą,do tej pory nie było z nia problemów,całe dnie spędzała z nami,w klatce tylko spała.Teraz stała sie bardzo agresywna, potrafi z odległości naskoczyc na nas i dziobać do krwi najczęściej w ucho lub policzek.Nie jest niczym prowokowana,przysypia na kolanie i nagle atakuje.Nie wiem,dlaczego tak zmieniło się jej zachowanie .Jak ją tego oduczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Te napady papuziej agresji mają gdzieś swoje źródło.
      Trzeba je określić i zdefiniować. Dopiero na tej podstawie można podjąć skuteczne działania w celu wyeliminowania problemu. Samo karcenie będzie jedynie walką ze skutkami, a bez likwidacji przyczyn, problem, nawet chwilowo tłumiony, będzie narastać, by, być może, ujawnić się ze zdwojoną siłą. Gdyby ludziom mającym kłopoty behawioralne na podstawie kilku-zdaniowego opisu objawów można było polecić skuteczny sposób rozwiązania problemu, poradnie i szpitale stałyby się zbędne, a pacjentów można byłoby wyleczyć na forach internetowych.
      To dotyczy również zwierząt, tylko że o swoich problemach nie mogą one "rozmawiać", więc, okazują je poprzez swoje zachowania. Muszą być one uważnie obserwowane przez doświadczoną osobę, która będzie posiadała niezbędną wiedzę o tej konkretnej papudze. Istotne znaczenie ma płeć, wiek, stan zdrowia, sposób odżywiania, relacje z opiekunami, rodzaj pomieszczenia, w którym przebywa itd..
      Nie wiem dlaczego ta amazonka tak się zachowuje. Przyczyn może być wiele. Niedostateczna ilość czasu poświęcana jej przez opiekuna, utrata osoby lub zwierzęcia, z którymi była w bliskich relacjach lub doznana krzywda - mogą powodować stres objawiający się wzmożonym poziomem agresji. Ale przyczyny mogą mieć też podłoże bardziej fizyczne - niewłaściwy poziom hormonów, choroba, uraz, obecność pasożyta wewnętrznego lub zewnętrznego - też mogą stać za takim zachowaniem papugi.
      Dlatego sugeruję kontakt ze specjalistą, który na podstawie bezpośredniej obserwacji i ewentualnie, wynikach dodatkowych badań określi przyczynę. Dopiero na tej podstawie możliwe będzie podjęcie odpowiednich działań terapeutycznych.

      Usuń
  13. Witam. Myślę o zakupieniu papugi, interesuje mnie amazonka żółtogardlowa. Dodam ze nie mam dużego doświadczenia z papugi. W dzieciństwie miałam kiedyś papuzke ale tylko raz. Najlepiej gdyby była wykarmiana ręcznie aby można ją samodzielnie oswoić. Dodam ze w domu jest 4 letnie dziecko, więc gdyby mógłby mi pan doradzic jaki gatunek lepiej wybrać? Amazonka czy może jakiś inny? Zapomniała dodać ze czasu mam znacznie dużo aby moc jej poświęcić wymagany czas. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O amazonce żółtogardłej mogę wyrażać się tylko w samych superlatywach. Jedyną wadą wydaje się jej cena - wyższa, niż innych gatunków amazonek. Jest to, w znacznym stopniu, rezultat ogromnego popytu na te papugi, uważane (słusznie!) za wspaniałe jako ptaki do towarzystwa. Jeśli chce Pani stać się posiadaczem papugi bardzo atrakcyjnej wizualnie, a jednocześnie bardzo zrównoważonej psychicznie, a, ponadto, obdarzonej, prawdopodobnie, najlepszymi zdolnościami naśladowczymi, to wybór jest jak najbardziej słuszny. Jest to również papuga, która świetnie nadaje się dla dzieci.
      Przestrzegam, jedynie, przed kupowaniem ptaka starszego lub wychowanego w wolierze. Warto zadać sobie nieco trudu i zakupić z wiarygodnego źródła ręcznie wykarmionego osobnika posiadającego tzw. europejskie dokumenty rejestracyjne nazywane niekiedy "Eurocites" (gatunek jest z tzw. załącznika "A" Konwencji Waszyngtońskiej). Ręcznie wykarmiony to, właściwie, niezbędny warunek, jeśłi kupujemy papugę dla dziecka. Ponadto, taki ptak nie wymaga już w ogóle żmudnego procesu oswajania.Uwaga, też, na oszustów sprzedających amazonki żółtogłowe, bardzo podobne do młodych żółtogardłych, jako żółtogardłe właśnie.

      Usuń
  14. Panie Andrzeju. Moja 4,5 msc aleksandretta obrozna jest (tak mysle) na dobrej drodze do oswojenia. Przebywa często w moim towarzystwie, je z ręki, siada na ramieniu, próbuje coś ćwierkolic pod dziobem gdy do niej/ niego mówię.
    Niestety nie ma szansy na pogłaskanie- czasami sposobem przypadkowy dotyk, ale papuga wtedy przeważnie ucieka :( Próbowałam piórkiem , ale ona woli go gryźć niż się dotykać.
    Zastanawia mnie też, gdy jest w klatce wielkość jej źrenic. Zauważyłam że często jej żrenica zwieksza się i oko jest czarne a czasami prawie całe błękitne- czym to jest spowodowane? Proszę o podpowiedzi jak mogę popracować z Aleksem by nasz kontakt był jeszcze lepszy niż do tej pory. Pozdrawiam, dziękuję za wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwężanie i rozszerzanie źrenic to typowa oznaka, że papuga jest w silnym stresie i targają ją emocje. Nie czuje się bezpieczna i nie wie jak zareagować na określoną sytuację - agresją czy też może ucieczką. Opiekun sam musi ocenić jakie są granice, których przy obecnym stanie wzajemnych stosunków, nie wolno mu przekroczyć. Mogę zalecić tylko cierpliwość i łagodną stanowczość. Jeśli papuga nie akceptuje dotyku ręką, to może pozwoli na głaskanie się ptasim piórem. Ten rodzaj dotyku, cierpliwie powtarzany, zwykle przynosi pozytywne rezultaty.

      Usuń
  15. Dziękuję za odpowiedź- nie mam pojęcia skąd ten stres bo takie zachowanie obserwuję gdy ona siedzi sobie w klatce- która ma bardzo dużych wymiarów.
    Zastanawia mnie jedno- dlaczego ona jest ( jeśli mogę to tak nazwać) - złośliwa. Gdy dostanie śliwkę lub coś innego bez względu czy jest na wolności czy w klatce - wyładowuje się na tej rzeczy. Rzuca nią wydając dźwięki które świadczą o jej złośliwości. Czy wtedy powinnam zabierać jej tą rzecz aby się na niej nie rozładowywała i przerywać ten stan czy ja zostawić samej sobie?

    OdpowiedzUsuń
  16. są dni , że złości się i atakuje np huśtawkę która ma u siebie w klatce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby móc scharakteryzować zachowania papugi musiałbym mieć możliwość bezpośredniej obserwacji, ale:
      1) Trudno mi zgodzić się z twierdzeniem, że w dużej klatce nie ma ona powodów do stresu. Papugi to zwierzęta społeczne, które realizują się wyłącznie w grupie poprzez interakcje ze swymi partnerami. Samotny ptak w klatce, który wcześniej przebywał w wolierowym stadzie, a którego teraz otaczają ludzie (nie wiem też, czy klatka jest właściwie ustawiona), którym jeszcze nie zaufał i, których ciągle się obawia, to chyba wystarczające powody do stresu. Po kontaktach z opiekunem, które wywołują bojaźń i powodują, że papuga jest sparaliżowana strachem, jest zupełnie naturalne, że odreagowuje później w ten właśnie sposób. Dlatego na papugi do towarzystwa najlepiej wybierać wychowane od pisklęcia przez człowieka, a nie przez naturalnych rodziców.
      2) Złośliwość jest cechą, która przynależy ludziom i trudno doszukiwać się jej przejawów w świecie zwierząt. Nie wiem, czy ma wystarczającą ilość zabawek czy gałęzi do niszczenia, które papugom są niezbędne dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Jeśli nie, wtedy niektóre przedmioty z otoczenia mogą być traktowane w taki właśnie sposób. Papugi muszą mieć stale coś do niszczenia, a niszczą nie dlatego, że są złośliwe, ale dlatego, że ich zachowania tak właśnie zostały "zaprogramowane" przez naturę.
      Bez bezpośredniej obserwacji jej zachowań nie jestem w stanie więcej pomóc.

      Usuń
  17. Bardzo dziękuję za wyjaśnienie zachowania papużaka. Postaram się bardziej urozmaicić jej lokum by mogła się wyszaleć gdy mnie nie ma. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja papuga nimfa jest ze mną już od kwietnia tego roku. Po próbach podejścia do niej z prosem syngaleskim czy innymi przysmakami, albo zaczyna na mnie syczeć, albo szybko odlatuje. Staram się nie zmuszać jej, gdy widzę, że zaczyna uciekać i syczeć. Papuga jest już duża. W sklepie mówili, że ma ok. roku, półtorej. Czy jest na to jakiś sposób aby ją do siebie przekonać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nimfa w tym wieku nie nadaje się już do oswojenia.

      Usuń
  19. Witam, od tygodnia jestem posiadaczką papugi falistej. Wydaje mi się smutna. Czy dobrym pomysłem jest zakup hustawki z lusterkiem? Bardzo proszę o szybką odp. Dodam, że teraz ma samą huśtawkę ale nie siada na niej. Pozdrawiam całą ptasią rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to znaczy smutna? Jeśli odnosi się to do ludzi, to sprawa jest jasna, ale użycie tego określenia w przypadku papugi nie pomaga mi zrozumieć jej zachowania. A, więc, wiem tylko, że jest "smutna" i nie interesuje się huśtawką. Nie mam żadnych informacji o wieku ptaka, klatce, w której przebywa, czy opiekun poświęca mu dostateczną ilość czasu i wiele innych, które opiekunowi wydają się czasem błahe. Nie mogę, więc, nawet się domyślać, co może być przyczyną tego stanu rzeczy i czy opiekun popełnia jakieś błędy. Jeśli siedzi osowiała i nie interesuje się huśtawką, to może być chora lub bardzo zestresowana (jest przecież od niedawna w nowym miejscu). Niestety, jedynie bezpośrednia obserwacja pozwoliłaby na zdiagnozowanie jej zachowania. W każdym razie, jeśli istnieje podejrzenie, że papuga jest chora, należy niezwłocznie skontaktować się z weterynarzem.

      Co do lusterka to można je dawać tylko oswojonym już i związanym z opiekunami papugom w okresach, gdy zostają same. Zawsze, jednak, należy obserwować reakcję ptaka. Zdarza się bowiem, że zaczyna on traktować swoje odbicie jako wroga lub, przeciwnie, zbytnio się z nim zaprzyjaźnia, kosztem osłabienia relacji z ludźmi. Papugom, które nie są jeszcze oswojone nie dajemy lusterek do zabawy. Może to spowodować, że potraktują swoje odbicie jako partnera i nie będą zainteresowane ludźmi, a więc nie dadzą się oswoić lub też zajmie to o wiele więcej czasu.

      Usuń
  20. Mam jeszcze jedno pytanie, czy klatkę z papużką można wystawić na balkon, oczywiście w ładną, słoneczna pogodę? Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papugi powinny jak najczęściej przebywać na świeżym powietrzu, oczywiście w naszym klimacie - tylko latem. Promienie słoneczne są bardzo potrzebne dla ich zdrowia. Trzeba jednak pamiętać, aby w upalne dni klatka nie była w pełnym słońcu. Musi być tak usytuowana, żeby papuga mogła schronić się w cień.

      Usuń
  21. Witam. Posiadam 2 papugi faliste. Zakupione były u hodowcy, wykarmione były przez ich własnych rodziców, przebywały w wolierze. Samica ma ok roku, samiec natomiast ok 7 miesięcy . Samica od samego początku bała się i była płochliwa. Samiec natomiast szybko się zadomowił, praktycznie od razu wchodził na rękę, jadł z niej. Niestety z czasem gdy zaczął zaprzyjaźniać się z samicą (karmi ją, iska) stał się bardziej dziki. Boi się dłoni, nie chce wchodzić na palec. Czy da się obie papugi jeszcze jakoś oswoić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachowanie papug jest zupełnie naturalne. Wiele na ten temat pisałem i ciągle odpowiadam na podobne pytania. Do oswojenia najlepiej nadają się papużki faliste w wieku do 3 miesięcy. Poza tym, chcąc mieć oswojoną papugę, powinna ona być izolowana od innych papug. Jeśli będą dwie, nawet bardzo oswojone, z czasem zwiążą się ze sobą i ich relacje z opiekunami nie będą już bliskie.

      Usuń
  22. Od czterech dni mam drugą nierozłączkę (samca) dla mojej papugi. Obawiam się że samiczka okazuje agresję wobec samca. Dziobie go po piórkach, główce oraz nogach. Cały czas goni go po klatce. Nie mam doświadczenia czy takie zachowanie jest normalne bynajmniej wydaje mi sie trochę natarczywe. Prosiłabym Pana o opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radziłbym zapoznać się z artykułem o łączeniu papug. Tam są ogólne zalecenia jak rozwiązać opisany problem. Bez bezpośredniej obserwacji papug nie jestem w stanie więcej pomóc.

      Usuń
  23. Ja proszę o pomoc, dostałam papugę nimfę jest to samiec, nie mam pojęcia w jakim jest wieku wiem tylko że była kupiona w sklepie zoologicznym. Nie potrafię jej oswoić, w ogóle nie śpiewa siedzi w jednym miejscu je i pije normalnie brak żadnej aktywności. Nie mam pojęcia jak jej pomóc. Panicznie boi się rąk, stroszy się i syczy. Nawet Trening target nie daje rezultatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnej treści prośby o radę dostaję każdego dnia i ręce mi opadają. Naprawdę, nie potrafię zrozumieć jak można kupować papugę, która ma zostać tzw. ptakiem do towarzystwa, nie wiedząc, nawet, w jakim jest wieku, a kiedy nie daje się oswoić, szukać zewsząd pomocy. Nie ma uniwersalnych sposobów oswajania wszystkich papug. Pomimo pewnych generalnych zasad, do każdej trzeba podchodzić indywidualnie. W przypadku nimf, decydujące znaczenie ma wiek. Jeśli ptak jest zbyt stary, podejmowanie prób jego oswojenia jest tylko jego męczeniem i narażaniem na niepotrzebne stresy. W sytuacji, gdy nie wiem nic o papudze, a zwłaszcza w jakim jest wieku, nie potrafię pomóc.

      Usuń
    2. Poradziłam się kilku specjalistów, osobiście jestem technikiem weterynarii i skontaktowałam się z moja panią weterynarz która zajmuje się papugami i widząc stan mojej nimfy powiedziała że jest to młody ptak mający koło roku. I obawia się że tak jak pisałam wcześniej że ktoś mógł mu zrobić krzywdę dlatego pojawia się ten lęk przez rękami.

      Usuń
    3. Jeśli można bez problemu rozpoznać płeć to nimfa ma już nieco więcej niż rok. Jednak nawet gdyby ptak był trochę młodszy, jego oswojenie raczej nie powiedzie się. Dlatego, zamiast narażać papugę na stres, bez większych widoków na sukces, sugerowałbym znaleźć jej miejsce w jakiejś hodowli, a zakupić młodziutkiego osobnika, najlepiej ręcznie wykarmionego. To, moim zdaniem, najlepsze rozwiązanie, zarówno dla papugi, jak i jej opiekuna.

      Usuń
  24. Myśli pan, że udałoby mi się oswoić 20 letnią i agresywną nimfę? ? Mama która ją kupiła jak ptak był młody mówi, że od zawsze gryzla. Kiedyś ptak był wypuszczany, ale od kiedy zdechł nasz pies w ogóle nie chce wychodzić z klatki. Szkoda, bo bardzo bym chciała móc mieć papuga z którą mogłabym się pobawić i zająć. A tutaj jedynie pozostaje mi gwizdanie do niej danych melodyjek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna idea, ale spóźniona o 20 lat. 20-letnia nimfa to ptak u kresu swego życia. Próby oswajania jej uważam za bezcelowe. Byłoby to zwykłe dręczenie w sytuacji, że szans na oswojenie nie ma już żadnych. Nimfy najłatwiej oswoić tylko do około szóstego – siódmego miesiąca życia.

      Usuń
  25. Mam problem z nimfą ( samcem ) Ma on ok 3 msc. U mnie jest 2 tygodnie. Jest bardzo zestresowany. Każde moje bliższe podejscie do klatki kończy sie syczeniem i lataniem po całej klatce. Jak temu zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nimfa ma 3 miesiące, jej oswojenie nie powinno być szczególnie trudne. Może problem stanowi niewłaściwie usytuowana klatka lub coś, co powoduje, że papuga nie czuje się bezpieczna? Tego nie wiem, a może to mieć istotne znaczenie.
      Nasuwają mi się jednak wątpliwości. Jest początek maja. Jeśli ptak ma rzeczywiście 3 miesiące, to znaczy, że rodzice rozpoczęli lęgi na przełomie roku. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że papuga jest z domowej hodowli, ale większość trafiających do handlu pochodzi jednak z wolier zewnętrznych. Nawet, jeśli tegoroczna zima była bardzo łagodna, to legi w tym czasie nie były jednak możliwe. Ponadto, określenie płci tak młodej nimfy jest możliwe tylko przez bardzo doświadczonego hodowcę, ale i on może się pomylić. Może, więc, na wstępie należałoby ustalić rzeczywisty wiek nimfy, gdyż jeśli jest starsza i przez pewien czas przetrzymywano ją w stadzie, wszelkie próby oswajania mają niewielkie szanse na sukces.

      Usuń
  26. Do którego roku, a może miesiąca da rady oswoić papużkę falistą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku papużki falistej właściwszym okresem czasowym byłyby tygodnie. Jeśli nie została ręcznie wykarmiona, do oswajania najlepiej nadają się ptaki w wieku 4-5 tygodni. Można próbować ze starszymi, ale wymaga to poświęcenia większej ilości czasu i pewnego doświadczenia. Papużka starsza, powyżej 4 miesiąca życia, jeśli nie została do tego czasu oswojona, powinna być wykorzystywana już wyłącznie do hodowli.

      Usuń
    2. Witam, odziedziczyłam po dziadku okolo 9-10 letniego samczyka żako kongijskiego. Ptak od śmierci dziadka nie chce jeść reaguje histerycznie na każdą najmniejszą próbę dotyku (próbuje dziobać bądź ucieka) chodzi po podłodze i woła dziadka tak po ludzku jak i po żakowemu. Ponadto ptaszyna nie chce jeść. Dodam, że ptak mnie zna i w ostatnim czasie spędzaliśmy razem praktycznie caly czas bo opiekowałam się dziadkiem. Feluś dawał się bez problemu głaskać kradł z ręki jedzenie i nie dawał mi spokoju domagając się uwagi. Dużo czasu spędzał z dziadkiem, który go wykarmił ręcznie. Weterynarz u którego byłam sugeruje uśpienie ptaszka:-( wiem, że już za późno aby ptak się oswoił i zaakceptował zmianę mieszkania i brak partnera. Myślałam o partnerce dla niego ale on nigdy nie miał kontaktu z innymi papugami a ponadto ze względu na wiek boję się że może się to nie udać. Czy może Pan choć zasugerować co można zrobić w tej sytuacji? Wiem, że ptaszyna nie zrozumie pojecia śmierci ale chciałabym żeby miała szczęśliwa starość i choć zminimalizować jej stres i poczucie samotności. Czy da się cos zrobić czy faktycznie konieczna jest eutanazja Felusia?

      Usuń
    3. Dla każdej związanej z opiekunem papugi, jego zmiana - połączona najczęściej z przeprowadzką do nowego miejsca - jest traumą. W przypadku żako, przy specyficznej konstrukcji psychicznej tego ptaka, jest ona szczególnie silna. Nie twierdzę, że podjęte działania zakończą się sukcesem, ale zabicie papugi (tak, właśnie zabicie, bo pojęcie eutanazja ma też trochę inne znaczenie), pomijając kwestie etyczne, jest zwykłym pójściem na skróty i bardzo egoistycznym sposobem pozbycia się problemu. Moim zdaniem, należy podjąć działania, które - jestem przekonany - naprawdę mają szansę powodzenia!
      Fakt, że papuga akceptowała Panią wcześniej jest bardzo istotny. Na wstępie musi Pani, jednak, odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Najważniejsze, to czy ma Pani obecnie wystarczającą ilość czasu, który będzie mogła poświęcić papudze i, czy chce Pani zatrzymać ją u siebie w przyszłości. Jeśli odpowiedź na oba pytania jest twierdząca, można zacząć działać. Jeśli odpowiedź na któreś brzmi “nie”, lepiej szybko poszukać osoby, która ją zechce i ma dużo wolnego czasu. Papuga zna już Panią i łatwiej zaakceptuje, ale gdyby w przyszłości miało dojść do kolejnego rozstania, lepiej, by stało się to teraz.
      Działania muszą zostać podjęte natychmiast. Każdy dzień zwłoki powoduje pogorszenie kondycji psychicznej ptaka, a co za tym idzie - również fizycznej. Zacząłbym od wizyty u weterynarza, choć akurat ten opisany nie budzi u mnie specjalnie pozytywnych emocji. Papudze można podać środki uspokajające powodujące zmniejszenie traumy psychicznej. Popularnym “domowym” środkiem może być podanie do picia roztworu glukozy. Łagodzi ona stres i wzmacnia.
      Jeśli papuga nie przyjmuje pokarmu, a zwłaszcza nie pije, nie ma innej rady jak sztuczne jej odżywianie. Wiem, że może to być spory problem dla kogoś bez doświadczenia, ale w skrajnych przypadkach nie ma innego wyjścia i, jeśli jest to konieczne, trzeba zwrócić się do kogoś, kto już to robił (hodowca?, weterynarz?). Odwodniony ptak powinien otrzymać elektrolity. Jeśli nic nie je, można próbować karmić go kilka razy dziennie pokarmem do wychowu piskląt. Istotne jest też podanie witamin i środków wzmacniających. Bardzo ważne jest, aby możliwie jak najmniej przebywał w samotności. Jeśli Panią akceptuje i zezwala na dotyk, proszę go brać na ręce i głaskać. Jeśli bierze pokarm z ręki – proszę, w ten sposób podawać mu to, co szczególnie lubi. Gdy na to pozwoli, można wkładać mu niewielkie kęsy (np. banana) bezpośrednio do dzioba.
      To żako jest jeszcze młode. Można połączyć je z inną papugą. Ale, jeszcze nie teraz. W wolierze, z wychowanymi w niej osobnikami, nie dałoby sobie rady. Obecnie, sprawą najważniejszą jest, by papuga jadła i piła, a następnie stopniowo zaczęła akceptować zmiany w swoim życiu. Kiedy tylko będzie odżywiać się w miarę regularnie, należy rozpocząć rehabilitację psychiczną. W tym okresie nie powinna na dłużej zostawać sama i powinna być cały czas czymś zajęta. Wiem, ile to będzie wymagać poświęcenia, ale życzę aby się powiodło!
      Nie żyjąca już angielska papuzia behawiorystka - Irene Christie (prywatnie moja koleżanka) w podobnych przypadkach brała papugę do siebie do domu na rehabilitację. W USA i w Europie Zachodniej działają ośrodki rehabilitacji papug po przejściach. W Polsce, jestem, niestety, chyba, jedyną osobą, która zajmuje się papuzim behawioryzmem i staram się każdemu (na ile to jest możliwe na odległość) służyć radą. Ale, póki co, każdy opiekun musi działać na własną rękę.

      Usuń
  27. Witam, zostałam szczęsliwą posiadaczką Aleksandretty obroznej ( ma ok. 7 mies.tak mówił poprzedni własciciel). Wydaje mi się ze papużka dobrze zaaklimatyzowała się w nowym domu, w poprzednim była tylko ok. 2 mies. Niepokoi mnie tylko , że pociera czubkiem głowy o sufit woliery wykonując kiwające ruchy na bok, nie gubi przy tym piórek. To samo jednak robiła u poprzednich właścicieli , czy to moze byc jakaś choroba czy ona po prostu daje coś do zrozumienia. Będę wdzięczna za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decydując się na zakup papugi, która miała już innych opiekunów trzeba zawsze liczyć się z problemami. Bez obserwacji opisanych zachowań nie jestem w stanie zgadnąć co je spowodowało. Przyczyn może być sporo. Dość prawdopodobne wydają się tzw. ruchy sieroce, które są spowodowane długotrwałym przebywaniem w samotności. Taka papuga wymaga rehabilitacji psychicznej. Zastrzegam jednak, że są to jedynie moje przypuszczenia, gdyż nie posiadam żadnych bliższych informacji.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Wydaje mi się, że z czasem takie zachowanie kręcenia głową staje się rzadsze, pomimo tego że do godz. 15 Oluś jest sam w klatce ( my pracujemy).Po oswojeniu z klatką zaczęlismy wypuszczać ją na mieszkanie. Nie da jednak do siebie podejść. Jednak bardzo uwaznie przygląda się naszym poczynaniom, nawet schodzi po klatce zbliżając się do mnie ale na dystans ( ok 60 cm). Czy jest szansa, że w koncu sama do mnie przyleci? Jak dotąd ucieka, od ręki, nie chce też brać pokarmu z dłoni.

      Usuń
    3. Jak już pisałem, mam zbyt mało informacji abym mógł dawać bardziej konkretne rady. Z całą pewnością fakt, że papuga przebywa przez większy okres swojej dziennej aktywności sama, nie jest czynnikiem wspomagającym proces jej oswajania. Bardzo istotne jest takie zorganizowanie jej pobytów poza klatką, aby w żadnym momencie nie znajdowała się w przestrzeni ponad głowami opiekunów. Ma to decydujące znaczenie. Ponadto, proszę być cierpliwą i postępować zgodnie z ogólnymi regułami.

      Usuń
  28. Witam. Zakupiłam we wrześniu 5-miesięczną Aleksandrette Obrożną z woliery (raczej samiec). Papużka dołączyła do 13 letniej oswojonej Nimfy (samca). Generalnie jest On zaklimatyzowany (nawet po przeprowadzce). W głównej mierze siedzi poza klatką - na swoich zabawkach itp. Dziobie wszystko co stanie mu na drodze (staram się zawsze reagować hasłem np. nie wolno). Próbowałam oswajać ją metodami podawanie łakoci w klatce i na zewnątrz. Nie ma problemu z jedzeniem z ręki, jak i siadaniem na ręku/głowie, jeśli ktoś ma coś do jedzenia. Problem pojawia się jak się podchodzi bez niczego i wystawi rękę - ucieka. Czasem daje się pocałować w dziób, ale dotknąć nie. Może przyczyną jest to, że jest ta druga papużka - próbuje uskuteczniać do Nimfy zaloty. Kiedy weźmie się Nimfe na ręce to zaraz wydaje dźwięki i przylatuje jak najbliżej się jej da. Kiedy Nimfa jest na zewnątrz również za nią wszędzie lata i o dziwo pomimo zalotów dziobie staruszka po łapkach zrzucając go np. z krzesła. Mam nadzieję, że da się coś jeszcze z tym zrobić.. Proszę o wskazówki, bo chciałabym ją bardziej oswoić do nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalną zasadą jest, że papugi powinno się oswajać pojedynczo, w izolacji od innych osobników. Tej aleksandretcie zawsze łatwiej będzie zaakceptować inną papugę niż człowieka. Ponadto, aleksandretty, a już zwłaszcza te pochodzące z wolier, są bardzo dominujące i mogą być agresywne wobec innych papug. Trzymanie nimfy z alksandrettą może być dla tej pierwszej niebezpieczne. Biorąc pod uwagę osiągnięte już postępy, oswojenie aleksandretty jest bardzo realne, ale trzeba w tym celu rozdzielić ją z nimfą (ptaki nie powinny się również słyszeć) i poświęcać jej dużo czasu.

      Usuń
    2. A mniej więcej jak długo powinny być oddzielnie? Bo może być z tym pewien kłopot..

      Usuń
    3. Jeśli aleksandretta ma pozostać oswojona, musi już ciągle pozostawać w izolacji od innych papug. Jeśli połączy się ją z inną papugą, jej relacje z opiekunem ulegną rozluźnieniu. Ponadto, to nie jest odpowiednia papuga do towarzystwa dla nimfy. Może być dla niej groźna.

      Usuń
    4. A ile średnio żyją nimfy w niewoli? Bo moja nimfa ma już 13/14 lat.. I czy np gdyby stałoby sir coś w przeciągu dwóch lat, to czy taka Aleksa będzie w stanie się oswoić? Szczerze mówiąc kupując ją kierowałam się m.in. tym, że żyła wśród innych nimf.. Bo rozumiem, że oddzielenie ich do dwóch różnych pokoi nic nie da?

      Usuń
    5. Nimfy żyją ok.20 lat. Nawet, jeśli aleksandrettę uda się teraz oswoić, nie powinna przebywać z inną papugą, bo ten wysiłek pójdzie na marne. Jeśli będzie przebywać z tą nimfą choćby nawet jeszcze tylko 2 lata, to po tym czasie już na pewno nie uda się jej oswoić. Będzie już na to za stara.

      Usuń
    6. Dziękuję Panu bardzo za te podpowiedzi i mam nadzieję, że uda mi się to jakoś opanować. Pozdrawiam.

      Usuń
  29. Panie Andrzeju- bardzo proszę o poradę. Mam prawie 2 letnią aleksandrettę obrożna - samice ( oswojona). Mieszka sobie w pokojowej wolierze i jest puszczana luzem po mieszkaniu. Znajomi muszą zrezygnować ze swojego ptaka jakim jest konura yendaya. Z prywatnych względów nie mogą już jej trzymać. Papuga również ma ok 2 lat. Chcieli by mi go oddać ze względu na zaufanie. Ich papuga jest również oswojona. Czy jest możliwość trzymania w jednej klatce dwóch tak rożnych gatunków . Nic na sile, gdyż nie chcę wyrządzić im krzywdy a sobie kłopotów. Prosze o odpowiedź i poradę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba gatunki należą do dość wojowniczych i zwykle trudno im zaakceptować “intruza” na swoim zaanektowanym terytorium. Szansa na “pokojowe” połączenie tych papug zawsze jednak jest, a czy zakończy się powodzeniem, możemy przekonać się tylko w jeden sposób – próbując. Trzeba być cierpliwym i brać pod uwagę stan psychiczny konury, która zostanie przeniesiona w zupełnie nowe, nieznane jej otoczenie. Należy też być przygotowanym, że być może przez pewien czas papugi trzeba będzie rozdzielić i dopiero po pewnym czasie będą mogły zamieszkać w jednej klatce. Proszę postępować zgodnie z ogólnymi zasadami opisanymi w tekście, do którego przesyłam link. Jest spora szansa połączenie obu papug.
      http://papuziblog.blogspot.com/2011/11/aczenie-papug.html

      Usuń
  30. czy samiczka falista moze tez gadac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przeciwieństwie do samców, samice papużki falistej mają zdecydowanie gorsze zdolności naśladowania dźwięków. Co prawda, sporadycznie zdarzają się samice obdarzone nimi, ale i tak nie osiągają one nigdy poziomu prezentowanego przez swoich partnerów.

      Usuń
  31. Witam panie Andrzeju. Otóż od 3 tygodni jestem posiadaczem samca nierozłączki fishera. Mimo ze je sam i nie boi sie opuszczać klatki, i sam do niej wraca, to cieżko go oswoić. Nie jadą warzyw ani owoców, jedynie mieszankę ziaren z minerałami no i podziękuje wapno. Dostałem go od znajomego który nie dawał sobie z nim rady, i trzymał go 3 miesiące w ciemnej szopie. Ponadto opowiadał mi ze chwytał ptaka w ręce by go wyciągnąć z klatki i do niej wsadzić. Za każdym razem gdy był czas na latanie. Nie wiem czy to miało wplyw na tego ptaka, bo nie jest ani otępiały ani osowiały. Jest żywy, bawi sie zabawkami w klatce, jednakże niepokoi mnie fakt ze mimo 3 tygodni obcowania, nie potrafi jeść gdy ja jestem dość blisko. Zwykle ucieka wtedy na najwyższa żerdź i na niej siedzi dopóki nie odejdę. Czy przez te doświadczenie ptak mógł stracić ufność do ludzi? Czy uda mi sie go oswoić na tyle by siedział mi na ramieni lub jadł z ręki? Jakie smakołyki mu podawać i w jaki sposób by sie mnie nie bal? Proszę o poradę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby cokolwiek radzić musiałbym mieć podstawową w takim przypadku informację. W jakim wieku jest nierozłączka? Jeśli ma więcej niż 6-7 miesięcy, podejmowane próby jej oswajania nie maja większych szans powodzenia, a jedynie przysporzą papudze niepotrzebnych cierpień. Taki ptak powinien zostać przeznaczony do hodowli. Nie bez znaczenia jest też kilkumiesięczna trauma, której doznał wcześniej. Długi okres pozostawania w samotności musiał mieć wpływ na psychikę i nawet jeśli wiek jest jeszcze odpowiedni, spowodowanie, by zaufał ludziom, może być trudne lub nawet niemożliwe.

      Usuń
  32. Witam.
    Czytałem że jak się kupi Papugę nimfę to trzeba przez pierwsze 3 dni zostawić ją w cichym spokojnym miejscu i dać jej spokój.
    Czyli że przez te 3 dni trzeba jedynie wymienić wodę i nasypać do miski ziarna i to wszystko?
    Czy może trzeba z nią trochę po przebywać, pogadać z nią?
    I chciałem też zapytać bo trzeba papugę dać na te 3 dni do cichego spokojnego miejsca ale potem jak się oswoi to przecież Papuga bardzo potrzebuje towarzystwa więc mam ją znowu przenieść do pokoju w którym ludzie często przebywają bo czytałem że papudze nie wolno przenosić często klatki więc co w takim momencie zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma uniwersalnego sposobu postępowania z papugą. Zawsze mamy do czynienia z konkretnym osobnikiem i zależnie od jego wieku, gatunku, jego charakteru, wychowania i pochodzenia wybieramy sposób najbardziej odpowiedni w danym przypadku. Zupełnie inaczej reaguje na obecność nowych osób w nowym miejscu papuga ręcznie wychowana niż taka, która pochodzi z woliery, czy też zmieniająca opiekuna. W każdym przypadku sposób postępowania z nią jest inny. Ponadto powinien on być modyfikowany zależnie od sposobu reagowania papugi na nowe warunki. Usytuowanie klatki i kontakt ludzi z papugą zależą od jej reakcji. Zupełnie inaczej postępujemy w przypadku, gdy ptak nie boi się ludzi, nawet jeśli nie da się dotknąć ręką. W takim przypadku klatka powinna stanąć od razu w miejscu docelowym i należy możliwie często przebywać w jej pobliżu. W przypadku "dzikuska" panicznie reagującego na widok ludzi trzeba ustawić klatkę w miejscu nieco odizolowanym i dać papudze czas na oswojenie się z obecnością ludzi na odległość. To, na ile dni trzeba papugę zostawić w spokoju zależy wyłącznie od sposobu jej reagowania na obecność ludzi. Nie ma żadnej reguły, że muszą to być 3 dni. Może to być krócej, ale nie powinno to być zbyt długo, bo jeśli papuga będzie zbyt długo przebywała w samotności, to możemy stracić szansę na jej oswojenie. Jeśli papuga jest w odpowiednim wieku do oswojenia i nie przebywała zbyt długo w wolierowym stadzie z rodzicami, w ciągu maksymalnie kilku dni powinna stać się mniej bojaźliwa i można rozpocząć proces oswajania. Jeśli papuga jest już w pełni oswojona klatkę można przenosić nawet wielokrotnie w ciągu dnia, tak, by miała jak najdłuższy (choćby wzrokowy) kontakt z domownikami.

      Usuń
  33. Dzien dobry Panie Andrzeju od jakiegos miesiaca mam 3 miesieczna Aleksandrette obrozna pochodzi z woliery nie boi sie panicznie gdy jestem w poblizu klatki. W momecie gdy tylko siedze kolo klatki troche sie odsuwa na tyl klatki ale nie miota sie po niej w momecie gdy chcem jej wymienic kubek z owocami i wkladam reke zaczyna szalec. Na chwile obecna nie wiem czy wypuszczanie z klatki jest bezpieczne gdy jeszcze tak sie boi. Probowalem jej podawac owoce przez kratki to sie caly czas odsowa na drugi koniec. Wiem ze jest bardzo mloda zaklimatyzowala sie do miejsca bo w domu moge robic wszystko i sie nie boi ale jak probuje nawiazac blizszy kontak t to sie odsowa i jest strasznie nie ufna. Jak moglbym to zmienic? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę nie odbierać tego, jako złośliwość, ale dostając podobne wiadomości, wciąż nie potrafię pojąć, dlaczego ktoś chcący mieć aleksandrettę, jako domowego pupila, nabywa ptaka wychowanego w wolierze. Ponadto robi to w okresie, gdy można przebierać w ofertach ręcznie wykarmionych papug tego gatunku. A wracając do rzeczy... Jeśli trzymiesięczna obecnie papuga została kupiona przed miesiącem, to znaczy, że był to osobnik, który właśnie opuścił budkę i nie miał jeszcze możliwości przyswojenia sobie nawyków ptaków wolierowych, dyskwalifikujących go, jako domowego pupila. Taka młodziutka papuga, jeśli nie popełni się jakichś rażących błędów wychowawczych, powinna w dość krótkim czasie związać się z opiekunami. Jeśli tak się nie stało, to znaczy, że jest starsza niż to deklarowano, doznała jakiegoś traumatycznego przeżycia, które zraziło ją do ludzi lub sprawowana nad nią opieka jest nieodpowiednia. W tym ostatnim przypadku może być np. niewłaściwa lub źle usytuowana klatka, zbyt mała ilość czasu poświęcana jej przez opiekuna, nieświadomie wyrządzona ptakowi krzywda itd. ,itp. By "leczyć", konieczna jest właściwa diagnoza. Tej na odległość i bez znajomości istotnych faktów, nie jestem w stanie postawić, by w oparciu o nią, doradzić wybór odpowiedniej metody postępowania. Mogę jedynie zasugerować by stosować się do ogólnych zasad opisanych na blogu. Co do wypuszczania z klatki, to również nie wiem, czy pomieszczenie, w którym papuga będzie przebywać, gwarantuje zapewnienie jej pełnego bezpieczeństwa i czy sama będzie wracać do niej wracać, czy też trzeba będzie ją łapać, a tym samym pogłębiać bojaźń wobec ludzi. O tym również musi zdecydować opiekun. Ja tą wiedzą nie dysponuję.

      Usuń
  34. DRODZY CZYTELNICY,
    rozpoczynając przed kilkoma laty pisanie tego bloga, nie przypuszczałem, że prezentowana tematyka spotka się z tak ciepłym przyjęciem i zyskam aż tak liczne grono czytelników. Zainteresowanie moimi tekstami przełożyło się na rosnącą lawinowo ilość zapytań i próśb o porady. Niestety, doba ma tylko 24 godziny i zaczyna mi już brakować czasu na życie i obowiązki zawodowe. Dlatego, z żalem, zmuszony jestem wstrzymać dalsze komentarze. Wybaczcie, proszę, i szukajcie odpowiedzi na nurtujące Was problemy w opublikowanych artykułach i wśród udzielonych już przeze mnie odpowiedzi. Zapraszam też wszystkich serdecznie na filmy poradnikowe na PAPUZIEJ TELEWIZJI http://youtube.com/c/papuziatelewizja

    OdpowiedzUsuń