Treści zawarte w niniejszym blogu, zawierające opisy papuzich zachowań i sposoby postępowania z papugami, odnoszą się wyłącznie do tzw. ptaków do towarzystwa. Zachowania ptaków hodowlanych trzymanych w parach i wolierowych stadach są odmienne i nie można do nich stosować opisanych tu metod.

24 października 2011

Jakich papug nie da się oswoić?

Żako można oswoić tylko, kiedy jest jeszcze bardzo młode. Dotyczy to również aleksandrett i większości długoogonowych papug australijskich. Rozelle raczej nie nadają się oswajania, a ary, kakadu i niektóre amazonki udaje się oswoić nawet w starszym wieku. Ale nie tylko wiek i gatunek są tu wyznacznikami.

W poprzednich swoich postach pisałem jak należy oswajać papugę, ale są sytuacje, w których  nie jest to możliwe, gdyż pewne osobniki nie nadają się absolutnie, aby pełnić rolę domowych zwierząt do towarzystwa, a udomowienie ich na siłę będzie skutkować jedynie silnym stresem, będącym udziałem zarówno zwierzęcia, jak i jego, działającego w dobrej wierze, opiekuna.
Nie każdy miłośnik papug marzy o ich o rozmnażaniu. Marzeniem wielu z nas jest posiadanie oswojonego ptaka pozostającego w zażyłości ze swoim opiekunem. A te dwie rzeczy – hodowla i papuga do towarzystwa – często wykluczają się wzajemnie. Decyzja o nabyciu domowego pupila, biorąc pod uwagę długowieczność niektórych gatunków, może wpłynąć na resztę naszego życia, a nawet naszych spadkobierców. Bojaźliwy, zestresowany ptak, z którym nie będzie można nawiązać żadnego kontaktu, nie sprawi nam przyjemności i potrafi zniechęcić opiekunów.

Jedna podstawowa rada: jeżeli chcemy mieć pierzastego przyjaciela na długie lata, zdecydujmy się na droższego, ale ręcznie wykarmionego pisklaka. To najlepszy wybór, szczególnie dla osób nie mających dotąd doświadczeń w obcowaniu ze zwierzętami. Ufny, pozbawiony złych nawyków wynikłych z negatywnych doświadczeń z ludźmi, pozwoli się tak ukształtować, że jego opiekun będzie miał z niego wiele radości.

Wzajemne relacje człowieka i zwierzęcia trudno niekiedy dokładnie przewidzieć, gdyż są zawsze uwarunkowane wieloma czynnikami, ale zwykle istnieją pewne prawidłowości. I tak, ptak wykarmiony ręcznie, stykający się z wieloma ludźmi, mimo iż zawsze wybiera sobie osobę, którą traktuje jako swojego partnera, nawiązuje również przyjaźnie z innymi osobami i ich obecność nie stanowi dla niego źródła stresu wynikającego z bojaźni wobec obcych. Papuga, wychowana przez jej naturalnych rodziców i oswojona dopiero w starszym wieku, na ogół przyjazne relacje tworzy jedynie ze swoim opiekunem. Wobec obcych pozostaje zwykle nieufna, niekiedy nawet agresywna, nie potrafi zaakceptować innych osób i nawiązać z nimi przyjaźni. Dlatego właśnie ideałem jest nabycie ręcznie wykarmionej papugi.

Ale życie stawia przed nami różne, nie zawsze idealne, wyzwania i może się zdarzyć, ze trafi do nas nie młody, oswojony pisklak, ale inna papuga, której, udomowienie będzie wyzwaniem dla właściciela. Na ogół panuje opinia, że niektóre gatunki papug mogą być oswajane nawet w starszym wieku. Dotyczy to zwłaszcza ar, kakadu i niektórych gatunków amazonek. To prawda, ale jeśli będziemy usiłowali stworzyć domowego pupila ze starszego osobnika, który wiele lat żył w wolierze i odbywał lęgi z partnerem swojego gatunku, może to być zadanie bardzo trudne - żeby nie powiedzieć-  niewykonalne. Zdarza się, niekiedy, że sprzedawane są papugi wykorzystywane wcześniej w hodowli. Jeśli żyły dotąd stadnie i miały partnerów, z którymi odbywały lęgi, nie powinniśmy próbować uczynić z nich domowych „petów”.

Papuga do towarzystwa nie zawsze musi być trzymana pojedynczo. Oswojeni przedstawiciele niektórych gatunków - dotyczy to zwłaszcza ar i kakadu - można trzymać również parami, a mimo to będą one utrzymywały wyjątkowo przyjazne relacje z opiekunami. Jeśli jednak będą to pary odbywające lęgi, musimy się liczyć z tym, że w okresie godowym i w czasie wychowywania piskląt, relacje te będą zupełnie inne. Ptaki będą bronić swojego terytorium, a ich zachowania mogą stać się agresywne. W tym czasie nie wolno na siłę podporządkowywać ich sobie. Po wyprowadzeniu piskląt sytuacja na ogół wraca do stanu poprzedniego.

Bardzo popularne jako ptaki do towarzystwa afrykańskie papugi (żako, afrykanki) powinny być nabywane wyłącznie jako  pisklęta z ręcznego karmienia. Wykarmione przez ich naturalnych rodziców dają się jeszcze oswoić w okresie do ukończenia około dziesiątego miesiąca życia. Później jest to niezmiernie trudne, a zwykle niewykonalne. Wiek żako kongijskich można rozpoznać po barwie oczu. W początkowym okresie życia są one całe czarne, później tęczówka stopniowo staje się coraz jaśniejsza, aż w końcu, po przekroczeniu ok. 12 m-ca życia osiąga żółtą barwę. Do oswojenia nadają się wyłącznie osobniki, które mają jeszcze czarny lub już ciemnoszary kolor oczu. Dla starszych lepiej będzie, jeśli poszukamy im partnera i przeznaczymy do hodowli. Takie żako trzymane w klatce, nawet latami, nauczy się, co prawda, naśladować dźwięki z otoczenia i mowę ludzką, ale nigdy nie pozwoli swojemu opiekunowi na bliższy kontakt. Każdorazowe zbliżenie się człowieka do klatki będzie wywoływać u papugi panikę.

Na ogół, za pewnego rodzaju cezurę czasową  przyjmuje się wiek, w którym osobnik danego gatunku osiąga dojrzałość płciową. Jeśli w okres dorosłości wkroczył w otoczeniu innych ptaków lub bez bliskich kontaktów z człowiekiem, zwykle nie będzie już nadawał się na ptaka do towarzystwa. Taki ptak lepiej będzie czuł się w hodowli. Dotyczy to szczególnie aleksandrett i większości długoogonowych papug australijskich., które dobrze oswajają się tylko w młodym wieku. Wyjątkiem jest tylko papuga królewska, która nawet żyjąc w wolierze z innymi ptakami potrafi nawiązać bliskie relacje z człowiekiem.

Planując zakup przyszłego pupila, nie kierujmy się jedynie jego wyglądem. Czasem ptaki bardzo atrakcyjne wizualnie nie nadają się do oswojenia. Typowym przykładem są tu np. australijskie rozelle. Jeśli spotykamy czasem osobnika żyjącego w przyjaźni z opiekunem, jest to na ogół wyjątek potwierdzający regułę. Te pięknie ubawione papugi zazwyczaj nie pojawiają się w sprzedaży jako ręcznie wychowane. Wynika to faktu, iż szybko dziczeją, jeśli po osiągnięciu samodzielności pozostawi się je choćby przez kilka dni kontaktu z człowiekiem. Natomiast oswojenie rozelli wychowanej przez jej naturalnych rodziców jest ekstremalnym wyzwaniem.

U wielu gatunków, zwłaszcza w młodym wieku, określenie płci jest trudne lub wręcz niemożliwe. Jeśli jednak ptak jest seksowany i znamy jego płeć, weźmy to także pod uwagę. Samice niektórych gatunków, np. lory wielkiej (barwnicy), nigdy nie będą pupilami dążącymi do wzajemnych interakcji z opiekunem. Jeśli zależy nam na umiejętnościach naśladowczych, to zwykle też lepiej nadają się do tego samce papug.

Unikajmy też ptaków „po przejściach”. Te, które miały wielu opiekunów lub przebywały w warunkach, w których nabyły niepożądanych przyzwyczajeń, wymagają najczęściej resocjalizacji. Jest to na ogół proces długotrwały i powinien być powadzony przez osoby mające doświadczenie w postępowaniu ze zwierzętami.

58 komentarzy :

  1. Witam mam pytanie.
    Czy da się oswoić 7 miesięczną parkę papużek falistych? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, w tym przypadku rokowania nie są pomyślne. Po pierwsze, papugi są w wieku, w którym przedstawiciele tego gatunku nie nadają się już raczej do oswojenia. Ponadto, jest to para, jak przypuszczam, związana już ze sobą, co wyklucza możliwość ich oswojenia. Powinno się robić to pojedynczo, w izolacji od innych papug, a w przypadku papużki falistej, najlepiej, jeśli ptak ma ok. 6 tygodni.

      Usuń
  2. Czy zostalem oszukany ??
    Wprawdzie moja Alexandretta [niebieska] uwielbia mnie i juz po 2 tyg weszla na ramie i reke to jezeli przyjda znajomi czy nawet 1 os z zewnatrz drze sie w panice !! Pomocy ... Chciałbym się nim chwalić a nie zakrywać pledem klatkę podczas odwiedzin :(
    ... aha kupilem go jako recznie karmionego ... poczatkowo mial sie zaprzyjaznic z mieszkajaca juz u mnie Alexa [zielona] lecz tamta nigdy go nie zaakceptowala, z reszta mnie tez - miala rok - niebieska 3-4 mce no i byla z woliery ... moj blad ... jak pisalem na poczatku 2 tyg po oddaniu Alexy [zielonej], niebieski "pisklak" potrzebowal juz tylko 2 tyg zeby sie zblizyc ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, wczoraj udało mi się wyłowić z wody rozelle królewska. Chce się nią zająć. Mam w domu papugę kozią. Zastanawiam się jak najlepiej wprowadzic ja do domu. Jakies rady? pozdrawiam

      Usuń
    2. Na tej podstawie tak skąpego opisu nie jestem w stanie sugerować, jak postępować z papugami. W zasadzie, oprócz nazw gatunkowych, nic o nich nie wiem: Czy któraś jest oswojona? W jakim sa wieku? Płeć? Czy bedą przetrzymywane w klatce pojedynczej? Czy może w osobnych? W pomieszczeniu, czy może wolierze zewnętrznej?
      Bez podstawowych danych powinienem napisać książkę, a, i tak, podejrzewam, że mógłbym pominąć coś istotnego.
      Chętnie pomogę, ale zapraszam do sklepu lub proszę skontaktować się telefonicznie.

      Usuń
  3. Ręcznie wykarmione ptaki zachowują się przyjaźnie wobec opiekuna już od pierwszego dnia. Opisane zachowania wskazują raczej (choć mam zbyt mało danych, aby stwierdzić to z całkowitą pewnością), że nabył Pan młodą, wychowaną przez naturalnych rodziców papugę, którą następnie Pan oswoił. Wszystkie inne opisane zachowania, to wynik błędów popełnionych w procesie wychowawczym.

    OdpowiedzUsuń
  4. ...tzn zanim do mnie trafiła dostałem zdjecia i na jednym z nich siedzi na otwartej rece syna hodowcy, samego hodowcy z kolei nie akceptowala no i wlasnie w tym problem ... oprocz mnie i chlopaka kilku sobie wybrala i koniec - na reszte sie drze jak rzyjda ... i nie ma mowy o siadaniu na palec
    Czy jest mozliwe ze wybiorczo traktuje ludzi ??
    Jakie bledy popelnilem ?? jak ja resocjalizowac ??
    Teraz juz nie krzycze na nia tylko ignorje [np jak robie obiad - bo pcha sie do garow wiec jest wtedy w klatce] albo zakrywam pledem na chwile jak drze sie przy gosciach i ma momentum ... zazwyczaj jak sie wyspi ... Dlatego myslalem o aleksie dla niej - moze ma pan jakies u siebie w hodowli, recznie karmione ??
    Chce tez dlatego zeby sie ode mnie troche odczepila :) jak tylko traci mnie z pola widzenia - krzyk !! czasem jak ja ignoruje wydaje dziwny dzwiek - taki wark jak plytka indukcyjna - po czym atakuje zabawki [kolorowe kulki] ... czasem bez powodu leci wprost na nie i doslownie je dopada dziobiac :( Potrzebuje super niani ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ludzie, papugi mają swoje sympatie i antypatie. Mogą traktować ludzi wybiórczo, tzn. mogą niektóre osoby lubić, a inne nie.
      Odpowiedzi na pozostałe pytania pod postem "WYBÓR PAPUGI - jedna czy więcej?"

      Usuń
  5. Witam.
    I ja mam pytanie. Kilka dni temu przyjęłam dwie nimfy. Mają ok. 5 lat (+-). Nigdy nie jadły nic oprócz ziarna, nie latały, nie wychodziły z klatki. Staram się je oswoić. Wiem, jak trudne to będzie.Mam nadzieję, że możliwe. Wczoraj zjadły wreszcie pomarańcze-dla mnie to sukces. Dziś zaczęły wychodzić z klatki. Chciałabym dokupić im towarzystwo. Zakładam, że będzie to parka. Z tego,co zdążyłam się zorientować, dla nimf najlepsze będą tylko nimfy? Nie ma szans na inny gatunek? Chciałabym je trzymać razem w wolierze, ale nie chcę, aby dochodziło do bójek. Druga sprawa- kupując towarzystwo- czy powinnam kupić najpierw jedną papugę,nieco oswoić i dokupić następną, czy od razu parkę? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile koniecznie trzeba podjąć próbę zmiany nawyków żywieniowych tych ptaków, o tyle próba ich oswojenia nie ma większego sensu. "Dzikie" nimfy w tym wieku mogą być już tylko ptakami hodowlanymi, a podejmowanie prób ich "udomowienia" nie przyniesie większych sukcesów, a może jedynie spowodować u nich stres.

      Podobnie, łączenie ich z ptakami już oswojonymi jest dużym błędem. Wpuszczenie młodej pojedynczej papugi na terytorium zaanektowane już przez dorosłe osobniki spowoduje, że będzie ona traktowana jak intruz, którego trzeba się pozbyć. Będzie to więc dla niej nawet zagrożeniem życia.

      Wydaje mi się, że jedynym racjonalnym rozwiązaniem, jeśli ma być więcej ptaków, jest umieszczenie tej pary w dużej klatce, lub najlepiej wolierze, z innymi parami hodowlanymi. Nie muszą to być koniecznie nimfy. Można połączyć je np. z innymi gatunkami podobnej wielkości papug australijskich (np. świergotki, rozelle, barnardy, papugi królewskie, itp.).

      Usuń
  6. Dziękuję za odpowiedź. W takim razie nie zrobię nic, żeby było im źle. Chociaż przyznam, że odkąd ktoś się nimi interesuje, przejawiają chęć zaprzyjaźnienia się. Zaczęły próbować innych pokarmów, chętnie wychodzą z klatki. Nawet śpiewają-wcześniej były mrukami.
    Mam jeszcze pytanie odnośnie aleksandrett obrożnych. Spotykam ogłoszenia o ich sprzedaży. Nie są to młodziutkie ptaki. Tzn. mają rok, dwa, stałego właściciela, który z różnych powodów chce się pozbyć ptaka. Czy zmiana właściciela nie wpłynie źle na psychikę aleksy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiana właściciela zawsze negatywnie oddziałuje na psychikę każdej papugę. Jeśli papuga jest bardzo przywiązana do poprzedniego opiekuna, stres może spowodować, że w nowym domu zacznie się skubać. Chcąc mieć oddanego i przywiązanego pupila, sugerowałbym nabycie jak najmłodszej aleksandretty, najlepiej w wieku około 10-12 tygodnia życia. Taki ptak w krótkim czasie zaadaptuje się do nowego otoczenia i opiekunów. Kupując papugę „z drugiej ręki”, zawsze trzeba liczyć się z tym, że może ona mieć złe nawyki (np. jest głośna, agresywna), które spowodowały, że dotychczasowy właściciel chce się jej pozbyć. Takie ptaki w zdecydowanej większości nadają się tylko do celów hodowlanych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję.
    Ostatnie pytanie i znikam:) Głośność ptaka jest osobniczo zmienna, jednak pewne gatunki są głośniejsze od innych. Interesuje mnie jak to jest w przypadku aleksandrett obrożnych, rudosterek i mnich mizinnych? W sieci można spotkać sprzeczne informacje. Nie ma to, jak zdanie doświadczonej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi, jeśli ma dotyczyć oswojonych papug do towarzystwa. W przypadku ręcznie wychowanego ptaka, w sposób właściwy prowadzonego przez opiekuna, a nie "po przejściach" i często zmieniającego właścicieli, to wydawane przez niego dźwięki nie będą specjalnie dokuczliwe. Natomiast w przypadku papug nieoswojonych lub takich, które "odkryły", że swoim krzykiem są w stanie wpłynąć w korzystny dla siebie sposób na zachowanie opiekuna, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Hałaśliwe, wysokie tony odgłosów wydawanych przez mnichy i rudosterki, podobnie jak inne konury, mogą być trudne do zniesienia przez domowników i ich sąsiadów. Aleksandretty wydają nieco łagodniejsze dźwięki, ale i one mogą być irytujące w przypadku rozkrzyczanej papugi.
      Reasumując przedstawiciel każdego z wymienionych gatunków może być wspaniałym, "gadającym" pupilem, ale jeśli, szczególnie w okresie jego młodości, nie poświęcimy mu należytej uwagi, jest w stanie sprawić wiele kłopotów.
      W przypadku ptaków hodowlanych odradzam raczej trzymanie konur w mieszkaniach.

      Usuń
  9. Witam Pana,
    Widzę, że jest Pan ekspertem jeśli chodzi o ptaszki :)
    Zwrócę się więc z następującym pytaniem:
    Dziś zdechła mi samiczka nierozłączka :( Kilka miesięcy temu ujawniła się u niej wada nerek i leczenie nie przyniosło rezultatu, odkąd zachorowała samiec był wobec niej bardzo agresywny i weterynarz kazał ptaki rozdzielić. Samiec odkąd został sam jest bardzo osowiały i przestraszony. W tym momencie ma ponad 2 latka, chcemy dokupić mu towarzyszkę, ale obawiamy się, iż będzie również wobec niej agresywny. Pomyśleliśmy więc o połączeniu go z samicą innego gatunku, np aleksandrettą - być może odczuwałby respekt przed ptakiem większego gatunku. Czy jest to dobry "trop"? I druga sprawa - czy aleksandretta bedzie sie prawidlowo oswajala i czy uda sie nauczyc ja mowic przy samcu, ktory za nic w swiecie oswoic sie nie dal (samica jadla z reki, siadala na glowie itp.)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest dobrym pomysłem łączenie osobników dwóch gatunków uznawanych za agresywne wobec innych ptaków (a do takich należą zarówno nierozłączki, jak i aleksandretty).
      Różnica wielkości może spowodować też, że mniejsza i słabsza nierozłączka może ucierpieć w starciu z silniejszym ptakiem.
      Ponadto gdyby nawet oba ptaki wzajemnie się zaakceptowały, to oswojenie aleksandretty i nauczenie jej naśladowania dźwięków możliwe jest tylko w przypadku trzymania jej pojedynczo, w izolacji od innych papug. Nie można mieć domowego pupila, jeśli połączymy go z innym, tym bardziej nie oswojonym osobnikiem.

      Usuń
  10. Witam serdecznie.
    Potrzebuję pomocy i porad w oswojeniu papugi. Jest to nimfa, najprawdopodobniej samiec.
    Nie jest to papuga młoda, ponieważ została zakupiona w sklepie zoologicznym 'Kakadu' dnia 22 lutego tego roku, nie wiem jak długo przebywała w sklepie, tak więc szacuję jej wiek na ok rok.
    Papuga od samego początku nie przejawiała sympatii, ani potrzeby zaprzyjaźnienia się z ludźmi. Z klatki już po paru dniach wychodziła bez problemu, nie miała problemów ze zmiana otoczenia, z nową klatką, jedzeniem, smakołykami .. tylko z nami - właścicielami.
    Podczas kupowania papugi wydarzyła się jak i dla mnie tak zapewne i dla papużki nieprzyjemna sytuacja, a mianowicie pracownik sklepu, który wyciągał papugę z klatki sklepowej zrobił to bardzo nieostrożnie - papuga wyrywała mu się, a gdy jej się udało uderzyła o szklaną ścianę i runęła na ziemię - myślę, że przez te sytuacje mogła zrazić się do ludzi.
    Ponieważ papuga przez długi czas od zakupu nie przejawiała chęci zaprzyjaźnienia się z ludźmi, wyczytałam na forum dla właścicieli papug, że w takiej sytuacji dobrze jest znaleźć takiej papużce oswojonego już towarzysza. I tak też się stało - końcem marca pojawiła się druga papuga - tym razem zakupiona od hodowcy, od pisklaka wykarmiana przez człowieka, oswojona - Junior siadał na rękę, przebywał z nami, nie bał się, był całkowicie oswojony.
    Mieszkali z Kokusiem (starszą papugą) w jednej klatce, nie dziobali się, ale nie byli też specjalnie zaprzyjaźnieni. Pewnego felernego dnia Junior wyleciał przez uchylone okno, a my zostaliśmy z jedną dalej nieoswojoną papugą.
    Dodam jeszcze iż nie jest to moja pierwsza nimfa, tak więc dawno temu udało mi się oswoić papugę do granic możliwości - do tego stopnia, że z ciekawości wkładała głowę do buzi by udziabać mnie w język, spała ze mną, jadła..
    Ta papuga nie jest 'nieoswojona', co bardziej nie wyraża chęci zaprzyjaźnia się się z człowiekiem.
    W domu przebywają jeszcze dwa inne zwierzęta - pies i kot, ale one nie wyrażają żadnego zainteresowania papugą, czasem mam wrażenie, że papuga nawet nie zdaje sobie sprawy z ich obecności.

    O temperamencie czy charakterze papugi powiedziałabym, że jest dość żywa .. ciągle śpiewa, krzyczy, biega po żerdziach w te i z powrotem, stara się przedrzeźniać ludzi wrzaskiem gdy się do niej mówi, śpiewa do rytmu gdy leci muzyka niejednokrotnie tańcząc przy tym. Jest na prawdę słodka i energiczna .. jednak brak jej chęci zakumplowania się z nami.

    Prosiłabym o odpowiedź na mail: ksenia.swiatoniowska@wp.pl

    Proszę o pomoc.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ksenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak oswoić papugę? - systematycznie.
      Teraz jednak jest już zbyt późno. Albo zakupiony ptak był już zbyt stary do oswojenia albo na samym początku popełniony został błąd, który spowodował to wszystko, co wydarzyło się później, a próby naprawienia tego, czego naprawić nie można, skutkowały tylko kolejnymi niepowodzeniami. Na przesłanych mi fotografiach widać dorosłego ptaka, prawdopodobnie samca. Nimfa w tym wieku jest już absolutnie nieoswajalna i nadaje się wyłącznie do połączenia z inną nieoswojoną papugą. Może to być papuga innego gatunku - do towarzystwa, ale najlepiej byłoby stworzyć parę hodowlaną z dziką samicą tego samego gatunku. Nie wiem, kto Pani poradził, aby sprowadzić jej do towarzystwa młodego, ręcznie wykarmionego ptaka. Takie postępowanie nie ma sensu, gdyż, gdyby nawet papugi zaprzyjaźniły się ze sobą, to miałaby Pani wkrótce dwa nieoswojone ptaki. Można też mówić o szczęściu, że starsza papuga nie wyrządziła młodszej żadnej krzywdy. W praktyce łączy się w pary ptaki oswojone z nieoswojonymi tylko w jednym celu – aby ten oswojony zdziczał i by można go wykorzystać w hodowli.
      W tej konkretnej sytuacji jedynym racjonalnym rozwiązaniem wydaje się przeznaczenie ptaka do hodowli. Nie powinno być problemów z połączeniem go z dorosłą samicą i stworzenie pary hodowlanej. Trzymając go w pojedynkę wyrządza mu się ogromną krzywdę. Jeśli Pani nie chce lub nie może mieć hodowli w mieszkaniu, sugeruję oddanie tego ptaka jakiemuś hodowcy. Dopiero wtedy, bogatsza o doświadczenie, powinna Pani rozejrzeć się za bardzo młodym, nadającym się jeszcze do oswojenia osobnikiem lub – najlepiej - ręcznie wykarmionym pisklęciem.

      Usuń
  11. Witam kupilem aleksandrette ktora byla hodowana w wolierze ptak jest z maja 2012r (dzis styczen 2013) hodowca mowil ze nie jest jakims wielkim dzikusem i ze jak wchodzil do woliery to ptaki przylatywaly po jedzenie. Mam pytanie czy dam rade oswoic ta papuge tak aby sie mnie nie bala i do mnie przychodzila?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy, kto kupuje papugę z zamiarem posiadania jej jako domowego pupila powinien być świadomy, że dokonuje wyboru na wiele, wiele lat. Dlatego powinna to być przemyślana, racjonalna decyzja. Wiadomo, że najlepszym ptakiem do towarzystwa jest papuga wykarmiona ręcznie, a jeśli nabycie takiej nie jest możliwe, powinno się wybrać możliwie najmłodszą, najlepiej taką, która właśnie opuściła gniazdo. Jej oswojenie, nawet dla osoby bez doświadczenia, jest stosunkowo proste i nie powinno sprawiać zbytnich trudności. Ptaków starszych, które przetrzymywano przez pewien czas w wolierze w towarzystwie innych, generalnie nie powinno przeznaczać się do oswajania, a jeśli już to tylko w szczególnych przypadkach, gdy przykładowo hodowla ulega likwidacji i nie ma możliwości dalszego przetrzymywania papug w wolierze.
      Jeśli decyzja o nabyciu domowego pupila jest przemyślana, a nie podjęta pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu, to chyba, mając w perspektywie wiele wspólnie spędzonych lat, zawsze rozsądniej jest poczekać do wiosny, by móc przebierać wśród odpowiednich młodych osobników.
      Jeśli Pana aleksandretta jest w wieku ok. 8-9 miesięcy, to istnieje jeszcze możliwość jej oswojenia, choć fakt, że jest to ptak wolierowy, może negatywnie wpłynąć na osiągnięcie sukcesu. Będzie to wymagało znacznie dłuższego czasu, poświęceń i pewnego doświadczenia w postępowania z papugami. Jednak stało się. Trzeba próbować. Życzę powodzenia. Powinno się udać, ale apeluję do tych wszystkich, którzy chcą mieć oswojoną papugę: zawsze wybierajcie taką, co do której będziecie mieli pewność, że spełni wasze oczekiwania i wasze wzajemne interakcje nie będą źródłem stresu, zarówno dla opiekuna, jak i zwierzęcia. Nie kupujcie "w ciemno" by dopiero po fakcie zastanawiać się, czy da radę jeszcze oswoić ptaka czy też pozostanie on dzikusem histerycznie reagującym na widok opiekunów.
      Wiele gatunków papug dostępnych jest sezonowo. Planując zakup można dowiedzieć się, kiedy będą w sprzedaży interesujące nas osobniki. Można złożyć zamówienie, zlecić ręczne wykarmienie papugi, dopasować termin jej odbioru do np. naszych planów urlopowych. Pośpiech, zwykle nie jest najlepszym doradcą.
      Bądźmy świadomymi klientami!  Z pewnością dobrze na tym wyjdziemy.

      Usuń
  12. Witam, od grudnia 2012 roku jestem w posiadaniu papugi Koziej. Zakupiłam ją w sklepie zoologicznym, gdzie panie twierdziły, że jest to papuga towarzyska i już dobrze oswojona. Niestety z tego co ja zaważyłam boi się bardzo ludzi i nawet nie można się do niej zbliżyć bo od razu ucieka. Jest jeszcze jedna rzecz jaką zauważyłam: mianowicie bardzo dobrze "porozumiewa się" z moim kotem. Wchodzi na niego, skubie go i bardzo często przebywa w jego towarzystwie. Czy możiwe jest żeby to jego już wybrała za towarzysza? Ewentualnie jakie kroki można podjąć żeby ją troszkę oswoić? Niestety nie wiem nic o tych papugach bo zawsze byłam w posiadaniu Nimf i papug falistych. Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby papuga była oswojona, jak to mówiono w sklepie, i, jeśli nie spotkała jej jakaś krzywda ze strony człowieka, to nie sprawiałaby takich problemów.
      Zakładając optymistycznie, że jest to ptak z ubiegłorocznych letnich lęgów, to obecnie jest już dorosły. Gdyby rzeczywiście pochodził z letnich lęgów, to w grudniu miałby około 4 miesiące, a więc bez problemu powinien dać się wtedy oswoić. Teraz, niestety, najlepszy czas na uczynienie z niego ptaka do towarzystwa minął bezpowrotnie. Papugi kozie osiągają dojrzałość w wieku ok. 6-7 miesięcy i tylko do tego czasu nadają się do oswojenia.
      Przyjaźnie z innymi zwierzętami zdarzają się dość często. Strach przed kotem był widać mniejszy niż przed człowiekiem. Ta sytuacja dodatkowo negatywnie rokuje.
      Jedynym możliwym rozwiązaniem wydaje się zaakceptowanie przyjaźni z kotem lub sprowadzenie papudze partnera i, ewentualnie, oswojenie ich potomstwa. Papugi kozie bardzo łatwo się rozmnażają, choć, nie można wykluczyć, że uczucie wobec kota okaże się silniejsze niż do pierzastego partnera.

      Usuń
  13. Dziękuje ślicznie za odpowiedź pozdrawiam serdecznie;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam.
    Jestem szczęśliwą posiadaczką tej oto ślicznej papużki falistej https://www.facebook.com/photo.php?fbid=503774579699985&set=a.503774323033344.1073741837.100002023426518&type=1&theater
    Mam kilka pytań.
    1. Hodowca twierdził, że papużka jest samczykiem i ma 7 tygodni. Nie jestem znawczynią, potrafię tylko określić, że ptaszek jest stosunkowo młody. Czy mógłby Pan określić w przybliżeniu jego wiek i płeć?
    2. Chciałabym się dowiedzieć, czy jest to papużka opalowa, czy też jakaś inna mutacja barwna.
    3. Hodowca dosyć szorstko obszedł się z ptaszkiem, żeby mi go pokazać ( potrząsał transportówką w której było kilka maluchów. Ponadto dziś mój pupil uciekł z klatki i musiałam go złapać ręką, bo spieszyłam się do pracy. Czy w związku z tym ptaszek da się oswoić? Czy nabierze do mnie zaufania? Jest u mnie dopiero 3 dni. Już w pierwszym dniu zaczął świergotać i jeść.
    4. Ciągle próbuje wydostać się z klatki. Co zrobić, żeby go tego oduczyć. Boję się, że kiedy wyjdzie w czasie mojej nieobecności to zrobi sobie krzywdę be mojego nadzoru.
    Z góry pięknie dziękuję a pomoc i gorąco pozdrawiam.
    Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papużka jest bardzo młoda, choć nieco starsza niż deklarowane 7 tygodni. W tym wieku powinna się oswoić bez większych problemów. Na podstawie zdjęcia nie mogę określić płci. Trzeba zobaczyć kolor wewnątrz otworów nosowych. Jeśli ma barwę niebieską - papuga jest samcem. Papużki tej nie można zaliczyć do żadnej określonej mutacji barwnej. Jest mieszańcem popularnych odmian kolorystycznych. Trzeba jej poświęcać codziennie sporo czasu i efekty będą pozytywne. Musi się to jednak odbywać poza klatką i należy unikać łapania wystraszonego ptaka w ręce.

      Usuń
  15. Dziękuję pięknie za odpowiedź. Bardzo pokochałam tego ptaszka i cieszę się, że oswojenie jest możliwe. Gratuluję fantastycznego bloga i dużej wiedzy na temat ptaszków.
    Pozdrawiam serdecznie
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, pisalam juz ale na stronie nie pokazal sie moj komentaz. W sobotę kupiłam parke papużek falistych. Kupilam je w zoologiku. Tak jak już pisałam chciałam kupić malenkie ptaszki ale tata uparł się na większe i bardziej kolorowe. Pan w sklepie przekonał go do starszych mówiąc ze to nie robi żadnej różnicy. Opisałam ich wygląd pani w innym zoologiku która miała dość duża wiedzę na ich temat i powiedziała mi ze maja prawdopodobnie 3-4 miesiące i się oswoja. Widać już kolory woskowek ale oczka nadal są ciemne. Zawsze marzyłam żeby mniec papuzki a teraz martwię się ze się nie oswoja :( samiczka jest spokojna leniwa a samiec ruchliwy i bojazliwy. Bardzo mi zależy na tym żeby mi zaufaly proszę o pomoc o radę co mam zrobić. Czy jest jeszcze szansa na oswojenie ich???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierając papużkę falistą do oswojenia powinna być ona jak najmłodsza. Jeśli nie chcemy lub nie możemy nabyć ptaka ręcznie wykarmionego, który już jest całkowicie oswojony, do oswojenia należy wybierać faliste, kiedy tylko osiągną samodzielność, czyli w wieku 4-5 tygodni. W tym przypadku wiek papużek nie ma jednak istotnego znaczenia, ponieważ i tak nie uda się ich oswoić, kiedy są w parze. Wielokrotnie pisałem na blogu, że ptaki trzymane w parach nie nadają się do tego celu. Jedyne co może osiągnąć ich opiekun to doprowadzenie do sytuacji, że będzie przez nie tolerowany. Chcąc mieć domowego pupila trzeba trzymać go pojedynczo. Jeśli Pani papużki mają rzeczywiście 3-4 miesiące, to, przy odpowiednim postępowaniu, byłaby może jeszcze jakaś szansa na ich oswojenie, ale nie – jeśli pozostaną w parze.

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz, mam jeszcze pytanie, jezeli udało by mi sie je oswojic odzielnie to czy po oswojeniu znow moga byc razem w klatce? I jak przeniesc jedna do osobnej klatki bez stresu? A gdybym zde3cydowała sie na oswojenie ich potomstwa tez musi byc w odzielnej klatce czy moze od poczatku lub po czaqsie byc z rodzicami? albo czy jeden oswojony ptak moze wpłynac jakos na drugiego gdyby razem przebywały? i czy włozenie teraz jakis zabawek całkowicie wykluczyły by oswojenie?

      Usuń
    3. Pytanie:
      "Jeżeli udałoby mi się je oswoić oddzielnie, to, czy po oswojeniu, znów mogą być razem w klatce?"

      Odpowiedź:
      Jeśli dwie, nawet oswojone papugi, będą razem, wtedy zwiążą się ze sobą i rozluźnią się ich więzi z człowiekiem, a więc zdziczeją. Dotyczy to prawie wszystkich gatunków papug. Wyjątek to ary, kakadu i barwinki.

      Pytanie:
      "I jak przenieść jedną do osobnej klatki bez stresu?"

      Odpowiedź: Przenoszenie nieoswojonych papug zawsze będzie wiązać się z ich stresem. Chodzi o to, aby go zminimalizować. Dlatego trzeba papugi łapać w sposób umiejętny. Najlepiej siatką wykonaną z białej tkaniny, w miarę gęstej, tak, żeby ich pazury nie zaplątały się w siatkę.
      Poza tym chodzi nie o to, żeby papugi były obok siebie w osobnych klatkach. Rozdzielenie papug i umieszczenie ich w oddzielnych klatkach nic nie pomoże, jeśli ptaki będą się nawzajem widzieć i słyszeć.

      Pytanie:
      "A gdybym zdecydowała się na oswojenie ich potomstwa, to też musi być w oddzielnej klatce, czy może od początku lub po czasie być z rodzicami?"

      Odpowiedź:
      Jeśli, jednak, zdecydujemy się na połączenie ich w parę i dochowamy się potomstwa, to oswojenie młodych również powiedzie się wyłącznie w izolacji od innych papug, a więc także od rodziców. Młode, z chwilą uzyskania samodzielności, muszą zostać oddzielone od rodziców. Można oddzielić je wcześniej, zaraz po wykluciu i wykarmić ręcznie lub oddzielić, jak tylko zaczną same przyjmować pokarm i oswajać każde osobno. Jeśli, jednak, później będą trzymane w jednej klatce razem z rodzicami, to ponownie zdziczeją.
      Ponadto, jeśli młodych nie rozdzieli się od rodziców, mogą spotkać się z agresywnymi zachowaniami ze strony swoich rodziców, chcących rozpocząć następne lęgi lub też może dojść do przypadków kazirodztwa, co zwykle skutkuje wadami genetycznymi potomstwa.

      Pytanie:
      "albo, czy jeden oswojony ptak może wpłynąć jakoś na drugiego, gdyby razem przebywały?

      Odpowiedź:
      Myślenie życzeniowe, że ptak oswojony pozwoli oswoić „dzikusa” jest absolutnie błędne. W praktyce, oswojonego ptaka w żaden sposób nie da się wykorzystać do oswojenia nieoswojonej papugi. To raczej ten nieoswojony wpłynie na tego oswojonego. Oswojony ptak nie oswoi nieoswojonego. Ptaki zwiążą się ze sobą i oba staną się nieoswojone.

      Pytanie:
      "i, czy włożenie teraz jakichś zabawek całkowicie wykluczyłoby oswojenie?

      Odpowiedź:
      Jeśli dobrze rozumiem pytanie, to chodzi o to, czy włożenie zabawek do klatki z nieoswojoną papugą pomogłoby w jej oswojeniu. Jeśli o to chodzi, to jest to przykład braku zrozumienia, do czego służą zabawki. W każdym razie, w żadnym stopniu nie mają żadnego pozytywnego wpływu na proces oswajania. Zabawki są niezbędne dla zdrowia fizycznego i psychicznego papugi, a ich brak może wpłynąć na pogorszenie ogólnej kondycji emocjonalnej i fizycznej ptaka, co utrudni proces oswajania.
      Ale nie zaleca się, aby podczas oswajania wkładać do klatki lusterka, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo, że zamiast ze swoim opiekunem, bardziej zwiążą się ze swoim odbiciem.

      Usuń
    4. http://papuziblog.blogspot.com/2011/11/aczenie-papug.html w tym temacie pisał pan ze mozna łaczyc oswojone papugi ale one nigdy nie zaakceptuja siebie za pare bo dalej beda zwiazane z opiekunem czemu u tych tak byc nie moze? Niedłygo kupuje nimfe i mam zamiar ja oswoic zdala od falistych i ja nie łaczyc z nimi ale czy po oswojeniu moze czasem z nimi przebywac "bawic sie" albo cos w tym stylu?

      Usuń
    5. Tekst, na który Pani się powołuje, traktuje o łączeniu się w parę hodowlaną sztucznie wykarmionych osobników, bardzo związanych już z ludźmi. Wzajemne akceptowanie się ptaków nie oznacza automatycznie, że można z nich stworzyć parę lęgową, bo zachowania lęgowe mogą wykazywać wobec opiekuna, a nie wobec siebie nawzajem. Nie piszę tu o przyjaźni wobec opiekuna, tylko o zachowaniach lęgowych. Jeśli jednak papugi te połączą się w parę, wtedy zawsze więź z opiekunem ulega osłabieniu.

      Ptaki oswojone i nieoswojone to dwa odmienne byty, których nie powinno się łączyć bez uzasadnionej przyczyny.

      W przypadku wprowadzenia młodziutkiego osobnika nimfy na terytorium zaanektowane już przez parę lęgową papużek falistych istnieje niebezpieczeństwo, że, z natury dość agresywne faliste, mogą wyrządzić „intruzowi” krzywdę. Generalnie, nie łączy się, nawet na chwile zabawy, młodej oswojonej papugi z parą lęgową. Pozostawienie takiego „młodziaka” na wrogim mu i nieznanym terytorium, wśród traktujących go nieprzyjaźnie papug, wywoła u niego niepotrzebny stres.

      Usuń
  17. Witam serdecznie. Jestem hodowcą kanarków ale z narzeczoną zdecydowaliśmy się na nimfę i próbę jej oswojenia. Mamy w związku z tym pytanie, ponieważ hodowca nie był pewny co do dokładnego tygodnia wyklucia się nimfy. Pan od którego nabyliśmy ptaka twierdzi, że jest albo z końca czerwca albo z połowy lipca i tutaj nasze pytanie: Czy papuga(nimfa) nawet jeżeli by była z końca czerwca to istnieje szansa na oswojenie? I czy oswajanie drogą zostawić ją w spokoju na tydzień lub dwa i później rozpocząć próby bliższych relacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku dwa tygodnie nie mają znaczenia. Jeśli nimfa ma mniej niż pół roku nie powinno być problemów z jej oswojeniem.
      Po przeniesieniu w nowe miejsce, papudze należy dać maksymalnie 1-2 dni spokoju. Kiedy tylko zacznie normalnie przyjmować pokarm, trzeba rozpocząć kolejne stadia oswajania. Pozostawianie samotnego ptaka w klatce tylko pogłębia jego stres i negatywnie odbija się na przyszłych relacjach z opiekunem.

      Usuń
    2. Panie Andrzeju też tak myślałem. Po prostu w internecie roi się od pseudo znawców po prostu chciałem się dowiedzieć od eksperta jak to wygląda i dziękuję serdecznie za szybką odpowiedź. Na razie czytam i zastanawiam się jak zacząć. Aktualnie odpowiadam na gwizdnięcia papugi i czasami siedząc blisko klatki mówię do niej nie wykonując gwałtownych ruchów. Pozdrawiam, Michał

      Usuń
  18. Witam, w niedawnym czasie dostałam dwie papugi w jednej klatce nimfę oraz rozelle białolicą. Obecna właścicielka nie była w stanie mi nic o nich powiedzieć - dostała je na przechowanie na 2 miesięce i właściciel sie juz nie pojawił. Trochę poczytałam na ich temat i znalazłam info że ptaki te nie powinny przebywać razem ze wzgledu na terytorialność rozelly. i faktycznie juz 2 nocy pojawiła sie krew:( Ponoć wcześniej sie to nie zdarzało. Mam możliwość oddać jednego ptaka. Czy dobrze im to zrobi gdy sie je rozdzieli? Czy skoro juz są razem od jakiegoś czasu - ile? nie wiem- lepiej niech zostaną dalej razem? Rozumiem że juz nie da rady ich oswoić ale którą zostawić dla siebie? Nimfa wydaje sie bardziej zainteresowana człowiekiem, przygląda sie, nie ucieka gdy podchodzi sie do klatki, gdy wkładam do nie rękę żeby wymienić kolbe żadna nie "dostaje szału", raczej siedzą w miejscu, przesuwają sie gdy zliżę do nich ręke. Ogólnie śpią i siedzą koło siedzie, czasem na siebie pokrzyczą, siłują się i straszą dziobami. Nie wiem po co ktoś do tej klatki dołożył budkę lęgową?! rozella ma pod skrzydłami dwie poprzeczne białe linie wiec to chyba samica, nie znalazłam jak ustalić lata, a nimfa to chyba samiec - żółta głowka, pomarańczowa plamka wiek ponoc te nie do określenia. Gdy siedze koło klatki nimfa podchodzi i czasem na mnie gwiżdże:) czy możliwe że była kiedyś oswojona? czy jeśli tak można ja oswoić ponownie?Dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha,rozella to rozella białolica czerwona (nie ma żółtego brzuszka tylko czerwony), ma jakby wyskubane, zniszczone pióra w ogonie, takie rozczapierzona a pod czerwonym brzuszkiem przebija miejscami biały kolor, ma też białe miejsca na bokach pod skrzydłami. Jest chora, stara a może taki jej urok?

      Usuń
    2. No, cóż, mamy dwie, prawdopodobnie dorosłe, nieoswojone papugi. Możemy je rozdzielić, ale co potem. Żadna, prawdopodobnie nie nadaje się już do oswojenia. Nawet, j śli nie darzą się specjalnymi względami, to przebywanie razem, pozwala na jakieś wzajemne interakcje, które dają im trochę radości. Jeśli je rozdzielimy i będą trzymane pojedynczo, tylko się bardziej zestresują. Nie potrafię, na podstawie Pani opisu powiedzieć, czy nimfa się oswoi. Jeśli kiedyś była oswojona, to jest na to szansa. Jeśli nie, nasze wysiłki będą daremne. Wydaje mi się, że najbardziej racjonalne byłoby przekazanie obu ptaków hodowcy, który znalazłby dla nich partnerów. W zamian moglibyśmy dostać od niego młodziutką papugę, którą, z całą pewnością można będzie oswoić i, która pozwoli swojemu opiekunowi czerpać przyjemność z obcowania z pierzastym przyjacielem. Dwie dzikie, należące do różnych gatunków papug,i trzymane w jednej klatce, to stres zarówno dla ptaków, jak i ich opiekuna.

      Rozelle, to typowe ptaki wolierowe. Powinny mieć możliwość latania. Nie wiem, jak duża jest klatka, ale z opisu piór rozelli wynika, że klatka jest zbyt ciasna lub ptak się skubie (samokalecza z powodu stresu).

      Usuń
  19. Dzień dobry.
    Niedawno dostałam od cioci papużkę falistą, której ona już po prostu nie chciała. Papużka znajdowała się w rodzinie liczącej 7 osób , z czego 5 to dzieci w wieku 3-11 lat. Było tam zawsze dużo hałasu. Sądzę, że papużka wiele tam przeszła, bo kiedy ją dostałam, była bardzo przestraszona, nieoswojona i szczerze powiedziawszy minęły 2 tygodnie, a ona nadal zachowuje się, jakbym była wrogiem. Nawet, kiedy włożę cokolwiek do klatki, traktuje to z obawą, nawet jedzenie typu marchewka (zostawiam jej w małej miseczce) i nie chce tego jeść. Kiedy próbowałam dać jej coś do jedzenie na długim patyczku nie ruszała się, lub odlatywała. A kiedy wkładam rękę do klatki, wrzeszczy i lata jak szalona. Ma ona chyba już z 5 miesięcy. Czy taką papużkę da się jeszcze oswoić? Jak robić to najlepiej?

    OdpowiedzUsuń
  20. zapomniałam jeszcze dodać, że intensywnie obgryza klatkę, dokładniej białą farbę, którą klatka jest pokryta. Czy to oznacza, że jest zestresowana, czy chora?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy papużka jest chora, ale jest duża szansa, że niedługo mogą pojawić się u niej dolegliwości związane ze zjadaniem farby. Malowane klatki nie nadają się dla papug. Można je stosować jedynie dla niektórych innych ptaków, np. astryldów, choć i dla nich zawsze lepsze są klatki z prętami w okrywie galwanicznej. Wyjątkiem są klatki pokryte specjalną posiadającą atest farbą, która jest utwardzona i nie zawiera substancji toksycznych (na naszym rynku trudno dostępne). Trudno mi odpowiedzieć na pytanie o powód takiego zachowania papugi. Ogryzanie prętów może być wynikiem stresu, ale również brakiem kostek mineralnych i materiałów umożliwiających ścieranie dzioba (drewnianych zabawek, świeżych gałązek).
      Co do oswojenia, jeśli papużka ma już 5 miesięcy - a ponieważ nie jest to pewne, trzeba się również liczyć również z tym, że jest starsza -i jeśli dotąd nie była oswajana, to, niestety szanse powodzenia są niewielkie. Sugerowałbym raczej połączenie jej z partnerem i skoncentrowanie się na hodowli.

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją prośbą o wyczerpującą odpowiedź zainspirowała mnie Pani do napisania większego artykułu. Odsyłam do jego lektury: http://papuziblog.blogspot.com/2013/11/papuga-w-paczce-i-inne-bedy_28.html#more
      Jeśli przez całe 8 miesięcy życia papuga przebywała w wolierze, wśród innych papug, szansa na jej oswojenie jest niewielka.

      Jej płci, oczywiście, nie można określić z całkowitą pewnością. Tu hodowca miał rację. Po pewnych cechach można wnioskować, że jest to np. samiec, ale i tak zostanie to zweryfikowane dopiero za dwa lata.

      Można wkładać do klatki świeże gałęzie i konary drzew, pod warunkiem, że pochodzą z obszarów czystych ekologicznie. Naturalny mech czy glony papudze nie zaszkodzą, ale trzeba uważać na wszelkiego rodzaju grzyby pleśniowe. Ważne jest też by ich średnica była odpowiednio duża (tak, by papugi mogły ścierać o nie pazury, a nie, żeby pazury zwisały w powietrzu) i zróżnicowana (kiedy mają jednakowej średnicy żerdzie wytoczone przez stolarza, mogą dostać skurczu ścięgien).

      Usuń
  22. Witam.Razem z mężem od roku hodujemy amadyny ( wspaniałe i osteosterny)oraz zeberki. Niedawno jedna z par zeberek zaczęła składać jajka i dziś mamy3 młode,które jeszcze nie wychodzą z gniazda,oraz 2 już nieco starsze( osobno). Dodam,że wszystkie ptaki zajmują jeden pokój i swoje klatki-osobne dla każdego gatunku. Jedna z par zeberek jest bardzo nerwowa, nawet jak zmienia im się wodę,czy podaje pokarm.Pytanie moje brzmi- czy to normalne? Te,które mają młode są dużo spokojniejsze.Drugie pytanie o oswojenie-czy da się oswoić zeberki? I czy absolutnie koniecznym jest przeniesienie ewentualnego ptaszka do innego pomieszczenia? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez możliwości bezpośredniej obserwacji nie potrafię podać przyczyny nerwowych zachowań ptaków. Młode zeberki natychmiast po usamodzielnieniu powinny zostać oddzielone, gdyż często stają się obiektem agresji rodziców szykujących się do kolejnych lęgów. Oswojenie tych ptaków jest trudne. Należałoby spróbować samemu wykarmić pisklaka, a to wymaga sporego doświadczenia i zajmuje dużo czasu.

      Usuń
  23. Witam! Posiadam 4 letnią papużkę falistą, samiczkę.Od początku trzymana była z samcem - najpierw jednym, następnie drugim. Teraz jednak niestety została sama i planuję zakup partnera dla niej. Nie chcę jednak zakładać hodowli, nie planuję rozmnażać papużek (samiczka już raz była rozmnażana), a nową papużkę bardzo chciałabym oswoić.
    Mam w związku z tym pytanie - czy będzie to w ogóle możliwe, jeśli będzie trzymany razem z samiczką?
    Samiczka nie jest zdziczała, nie boi się rąk, chętnie je z dłoni, lubi także wyskubywać pojedyncze ziarenka z zaciśniętych palców. Nie jest jednak także oswojona - raczej nie lgnie nie bliższych kontaktów z człowiekiem, nie pozwala się dotknąć i niechętnie wchodzi na dłoń (chociaż nie jest tak, że nie wejdzie, szczególnie, jeśli leży na niej jakiś smakołyk ;). Czai się jednak i widać, że intensywnie się "zastanawia".) Jak już wspominałam wcześniej, papużka była raz rozmnażana, odchowała 4 pisklaki, poza tym miała już 2 partnerów, nie jest więc dziwne, że nie lgnie do ludzi.
    Wspomnę też, że zdarzy jej się ugryźć i może zabrzmi to dziwnie, ale wydaje mi się, że jest to z jej strony...złośliwe (najczęściej zrobi to w najmniej oczekiwanym momencie, np. jedząc spokojnie z ręki. Być może jest to po prostu próba sprawdzenia "otoczenia", ale wydaje mi się to nieco dziwne.)
    Czy w takim przypadku, jeśli młodego samczyka będę trzymała razem z moją samiczką, będę miała szansę na oswojenie go? Jeśli tak, to czy miałby Pan jakieś rady? Czy jest to raczej niewykonalne i samczyk będzie tak samo zachowawczy jak samiczka?

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielokrotnie już pisałem, że papużki faliste można oswoić tylko jeśli są bardzo młode i trzymane pojedynczo, w izolacji od innych papug.
      Jeśli starsza samica i nowa papużka zaakceptują się wzajemnie, stopień oswojenia tej drugiej może być tylko porównywalny z poziomem oswojenia posiadanego już osobnika.

      Usuń
  24. Dzierń dobry
    Od 13 lat mam amazonkę żółtolicą,do tej pory nie było z nią kłopotów,przebywała dużo z nami,w klatce jedynie spała,jednak teraz zaczęła nas atakować i boleśnie gryźć,potrafi z pewnej odległości naskoczyć i wbić się dziobem najcześciej w ucho lub policzek (niczym nie jest prowokowana,siedzi spokojnie,podsypia i nagle atak).Dlaczego tak się zachowuje i najważniejsze-jak to zwalczyć

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy amazonka to dobra papuga dla 10latka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemne interakcje dziecka i papugi bardzo pozytywnie wpływają na rozwój dziecięcej osobowości. Osobiście uważam, że dla dziecka, zawsze, najlepszym wyborem jest ara, ale rozumiem, że o wyborze papugi decydują również sprawy finansowe i warunki lokalowe. Wiele osób uważa, że przygoda dziecka z papugą powinna rozpocząć się od papużki falistej lub nimfy. Moim zamiarem nie jest dyskredytowanie małych papużek, ale uważam, że inteligentniejsza, większa papuga jest lepszym wyborem, zwłaszcza dla zaczynającego swą przygodę z papugami młodego człowieka.

      W sprawie amazonki, mógłbym odpowiedzieć, że, tak, amazonka jest dobrym wyborem dla 10-latka, ale jest wiele gatunków amazonek różniących się charakterem, wielkością i ... ceną.

      Nie wiem nic o dziecku, ile czasu codziennie może poświęcić papudze i, jakie warunki bytowe jest w stanie jej zapewnić. To wszystko ma istotne znaczenie i, aby uczciwie cokolwiek doradzić, potrzebna jest rozmowa. Zapraszam do Sklepu z Papugami lub proszę kontaktować się telefonicznie.

      Usuń
  26. Witam! Posiadamy cudowną ręcznie wykarmioną papugę rasy dama niebieskobrzucha (lora czarnogłowa). Ma ok. roku i jest w pełni oswojony, bawi się z nami itd.. Zastanawiamy się nad zakupem drugiej papugi, która także miałaby być członkiem rodziny i papugą do towarzystwa. Chcielibyśmy żeby była to papuga innego gatunku. Jakie gatunki Pan proponuje?? Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w dość trudnej sytuacji, ponieważ jestem przeciwnikiem łączenia osobników należących do różnych gatunków. Uważam, że dla dobra zwierząt, zawsze lepiej jest stworzyć jednogatunkową parę.

      W przypadku damy dobór papugi innego gatunku jest bardzo trudny. Są tego dwa powody. Pierwszy to charakter damy. Jest to ptak, który, choć bardzo łagodny wobec swoich opiekunów, trudno akceptuje w swoim otoczeniu "konkurencję". Niekiedy bywa bardzo agresywny. Dotyczy to zwłaszcza samic. Wszystkie lorysy, ale damy szczególnie, mają "zbójecki" charakter. Akceptują inne lorysy, ale nie tolerują papug innych gatunków.

      Drugi powód to specyficzny sposób odżywiania. Podobnie jak wszystkie lorysy, nie odżywiają się, jak inne papugi, mieszankami suchych ziaren, lecz muszą otrzymywać nektary i owoce i owady. Ten sposób odżywiania sprawia, że ich odchody są o wiele bardziej płynne i, szczególnie w okresie letnim, przy wyższej temperaturze otoczenia, bardzo szybko ulegają procesom fermentacyjnym, wytworzone w ich wyniku bakterie, na które lorysy są uodpornione, mogą niekorzystnie oddziaływać na przedstawicieli innych gatunków papug. Ponadto, trudno byłoby kontrolować, aby towarzyszący lorysie ziarnojad nie zjadał jej pokarmu, a byłoby to niezbyt korzystne dla jego zdrowia.

      Dlatego, lorysy nie powinny być przetrzymywane wspólnie z typowymi ziarnojadami, do których należy większość innych papug. Z tego powodu wybór nowego partnera powinien zostać zawężony do rodzaju lorys. Powinna to być papuga podobnej wielkości. Mniejsze i słabsze mogą być tyranizowane. Należałoby jednak zwrócić uwagę, aby w przypadku osobników różnopłciowych, nie należeli oni do pokrewnych gatunków, aby nie dopuścić do powstania krzyżówek. Takie międzygatunkowe krzyżówki nie są akceptowane przez zdecydowaną większość hodowców.

      Usuń
    2. Druga papuga miałaby mieć osobną klatkę oczywiście i miałaby być raczej naszym towarzyszem niż kolegą naszej papugi nr 1... Nie przyszło mi do głowy, że odchody i pokarm lorysy będą problemem... Szkoda, szkoda. Mieliśmy nadzieję, że się da tak jak z np. psami - mieć w domu więcej niż jednego innej rasy... Dziękuję za obszerną odpowiedź!

      Usuń
  27. Dzień dobry. Od tygodnia jestem w posiadaniu papugi nierozłączki. Nie znam jej historii bowiem jest to znajda, która przyfrunęła znajomej na parapet. Papuga jest zaobrączkowana a końcówka cyfr 12 jeżeli dobrze odczytuje mogłaby świadczyć że ma 2 lata. Problemem jest duża agresja ptaka. Jak ją wypuszczam z klatki chętniej przesiaduje na naszych głowach i ramieniu niż na przedmiotach martwych. Fruwa za mną krok w krok wszedzie gdzie się przemieszczę jednak przy tym cały czas nas dziobie. Bardzo to mnie smuci i zastanawiam się jak rozwiązać ten problem. Myslę o dokupieniu drugiej papugi ale nie wiem jak tego dokonać aby papugi się zaakceptowały i obecna nie zrobiła krzywdy nowej. Również w sklepach zoologicznych sprzedają głównie pary co jest dodatkowym problemem. Dodatkowe pytanie czy obrączka o papugi świadczy ze uciekl od hodowcy? Moze po symbolach uda sie dotrzec do wlasciciela.
    dziekuję i podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Bez zapoznania się z pełnym opisem danych z obrączki, nie jestem w stanie określić wieku, ale jeśli "dwunastka" wygrawerowana jest w pewnym odstępie od pozostałego ciągu cyfr, to bardzo prawdopodobne, że oznacza ona rok urodzenia. Na podstawie obrączki, nie da się, przynajmniej w Polsce, ustalić hodowli.
    Zachowanie papugi wskazuje, że była wczesniej oswojona, bo dąży do kontaktów z człowiekiem, ale w nowym miejscu i po prawdopodobnych wcześniejszych przejściach, nie darzy go jeszcze pełnym zaufaniem. Agresywne zachowania wskazują, że papuga, jak każda, usiłuje zdominować nowych opiekunów, a pod płaszczykiem wojowniczości skrywa swój stres. Wydaje mi się, że postępując cierpliwie i łagodnie, zgodnie z ogólnymi wskazówkami zawartymi w moich artykułach, będzie można doprowadzić do sytuacji, że nierozłączka zaufa nowym osobom i zacznie być bardziej przyjazna.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Opieka nad papugą, która była już związana z innymi ludźmi i zwierzętami jest bardzo trudna. Wymaga wielu wyrzeczeń i sporego doświadczenia. Fakt, że jest to żako, ma 20 lat i jest nosicielem groźnego wirusa sprawia, że większość osób, mających jakieś doświadczenia w opiece nad ptakami, zakwalifikowałaby ten przypadek do kategorii "mission impossible". Proszę, nie sugerować się opisami wspaniałych relacji między ludźmi a papugami. To nie jest młodziutka papużka, którą można ułożyć tak, jak chcemy, zawsze chętna do zabaw i kontaktów z ludźmi. Tu mamy do czynienia z osobnikiem, który utracił cały swój świat. Innego nie znał. Teraz nie wie, kto jest wrogiem, a komu może zaufać. To zawsze wymaga czasu, a sukces jest zawsze niewiadomą.
      Opisy postępowania z papugami, które przedstawiam w moim blogu i dyskusjach z opiekunami ptaków mają raczej ogólny charakter i zawsze muszą być odpowiednio modyfikowane, by móc je zastosować do konkretnego przypadku. Aby skutecznie leczyć, potrzebna jest właściwa diagnoza. To podstawa. Bez tego istnieje zawsze ryzyko, że zastosowana terapia nie tylko nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, ale może spowodować skutki odwrotne od zamierzonych. Kluczowe znaczenie w tym konkretnym przypadku jest określenie przyczyn agresywnych zachowań papugi. Może ich być wiele, ale najbardziej istotne jest, czy jest to powodowane strachem (nowe osoby, miejsce, brak poczucia bezpieczeństwa, stres) czy też mamy do czynienia z osobnikiem nawykłym do dominacji, który usiłuje podporządkować sobie innych. Nie potrafię tego określić bez możliwości bezpośredniej obserwacji, nawet przy bardziej szczegółowym opisie sytuacji.
      Zastosowanie metod mających nieco utemperować dominującego ptaka może przynieść bardzo negatywne skutki, jeśli jest to osobnik zagubiony i zestresowany, usiłujący swoimi agresywnymi zachowaniami maskować swój stan psychiczny. Należy ponadto pamiętać, że wszystkie papugi, a zwłaszcza żako, źle znoszą zmiany. Do nowych warunków przystosowują się długo i z oporami. Często nie potrafią już nawiązać nowych więzi emocjonalnych. Wtedy, jedynym wyjściem jest próba połączenia takich osobników z innymi papugami. W tym przypadku nie jest to możliwe, ponieważ papuga ta stanowiłaby zagrożenie dla innych ptaków.
      Jedyne, co mogę radzić to stosowanie się do ogólnych wskazówek dot. postępowania z papugami. Ogromne znaczenie ma właściwe ustawienie klatki i zapewnienie papudze codziennej możliwości obserwowania z niej domowników przez wiele godzin - powinna możliwie jak najmniej pozostawać w domu sama.

      Usuń