Treści bloga, zawierające opisy papuzich zachowań i sposoby postępowania z nimi, odnoszą się wyłącznie do tzw. papug do towarzystwa.
Zachowania ptaków trzymanych w parach i wolierowych stadach są odmienne i nie można do nich stosować opisanych tu metod.

Reklama

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści bloga bez wiedzy i zgody autora.

2 sierpnia 2015

Matematyka a zakup papugi



...czyli jakich papug nie należy kupować... , a które - obawiam się, że i tak kupicie.
Praktycznie przez cały rok napływają do mnie mejle z rozpaczliwymi prośbami o pomoc w oswojeniu papugi. "W marcu kupiłam aleksandrettę. Hodowca mówił, że ma 5 miesięcy i na pewno się oswoi. Nie daję sobie jednak z nią rady. Proszę o pomoc!". O podobne porady przed zakupem proszą, niestety, tylko nieliczni. Większość nabywców nie ma zbyt dużej wiedzy o papugach, ale zapewniam - aby nie popełnić rażącej pomyłki potrzebne są dwie umiejętności wymagane od uczniów młodszych klas szkoły podstawowej. Pierwsza to umiejętność czytania ze zrozumieniem, a druga - dodawanie i odejmowanie (palce rąk wystarczą).
Większość gatunków papug to zwierzęta długowieczne. Dlatego, decydując się na pierzastego pupila, musimy mieć świadomość, że jest to czasem wybór na całe życie i musimy dołożyć wszelkich starań, aby zakup ten spełnił nasze oczekiwania. Zakładam, że celem zakupu ma być papuga, która będzie oswojonym domowym pupilem, a nie przeznaczona do hodowli. A więc najlepiej, by została prawidłowo ręcznie wykarmiona. Przeczytaj artykuł": "Nie gwałćmy papuziej natury - czyli prawidlowy ręczny wychów" lub zobacz film:
 

Ale, kiedy dotyczy to tańszych popularnych gatunków, są duże trudności z nabyciem ręcznie wykarmionych. Po prostu, ich ręczny wychów jest  nieopłacalny. Przystępując do zakupu papugi wykarmionej przez jej naturalnych rodziców powinniśmy, więc, zapoznać się z podstawowymi informacjami o gatunku. Poza nielicznymi, których oswojenie możliwe jest nawet, gdy będą w dość zaawansowanym wieku, większość jest "oswajalna" tylko, gdy są bardzo młode. Jeśli nie możemy zakupić osobnika ręcznie wykarmionego, to ideałem jest zakup ptaka, który właśnie opuścił budkę lęgową i samodzielnie już przyjmuje pokarm. Ważne, aby możliwie jak najkrócej przebywał w wolierze z innymi ptakami (najlepiej w ogóle). Przeczytaj też: "Nie kupuj papugi z woliery" lub zobacz film:

Kilkumiesięczny pobyt w stadzie dyskwalifikuje go jako kandydata na ptaka do towarzystwa. Oddzielone od dorosłych i umieszczone w klatkach, po nie więcej niż kilka osobników, nie nabierają nawyków stadnych w tak dużym stopniu, jak te, które przez jakiś czas jeszcze przebywają w wolierze. Odizolowane od stada młode papugi można oswajać zwykle jeszcze przez jakiś czas (różny dla różnych gatunków), ale, jeśli wkroczą w okres dojrzewania, nie ma to już raczej szans powodzenia.

Ale, zacznijmy liczyć!
Trzeba wiedzieć, że tylko nieliczne oferowane młode pochodzą z domowych hodowli. Większość przychodzi na świat w wolierach zewnętrznych. W naszej szerokości geograficznej odbywanie lęgów jest możliwe, gdy ustaną nocne przymrozki, czyli zwykle od kwietnia lub maja. Natomiast, ostatnim możliwym terminem, w którym młode z późniejszych lęgów opuszczają gniazdo jest zwykle październik. Przygotowanie gniazda i gody zakończone złożeniem jaj zajmują zwykle 2 - 3 tygodnie. Inkubacja trwa ok. 3 - 4 tygodnie. Pisklęta stają się samodzielne zwykle po 10 - 14 tygodniach, w zależności od gatunku. Rozpoczęte wiosną lęgi trwają więc około 4 miesiące. Jeśli ptaki przystąpią ewentualnie do drugich lęgów, to starają się to zrobić w takim terminie, żeby wyprowadzić młode przed pierwszymi chłodami.
Wyjątkiem są jedynie niektóre małe papużki, np. faliste i duże ary. U pierwszych okres lęgu jest krótszy, a u drugich wyraźnie dłuższy. Większość młodych papug z wiosennych lęgów powinna, więc, trafić do naszych domów po około 4 miesiącach od ich rozpoczęcia.

Dość często spotykam się z opinią, że najlepszą opcją kupna papugi jest nabycie jej bezpośrednio od hodowcy. Opowiadam zwykle, że tak, ale....

Decydując się na zakup młodego ptaka od hodowcy, powinno się to zrobić w okresie letnim, ale większość ludzi nie chce komplikować sobie życia i odkłada to na czas po powrocie z wakacyjnych wyjazdów.Z resztą sami hodowcy nie spieszą się ze sprzedażą. Celowo nie sprzedają ptaków, gdy tylko opuszczą one gniazda. Pozostawiają je w stadzie, aby je jakiś czas obserwować i wybrać osobniki najbardziej przydatne pod względem hodowlanym. Taki jest cel hodowli. Sukcesywnie, stare pary hodowlane muszą być zastępowane przez nowe. Po kilku miesiącach u młodych widoczne stają się pewne ich cechy, których wcześniej nie można było rozpoznać. Żaden hodowca nie chce pozbyć się najlepszego materiału hodowlanego. Natomiast, te, zbyt agresywne lub odwrotnie - zbyt bojaźliwe, a także z wadami fizycznymi, przeznaczane są do sprzedaży. Jesienią i zimą, gdy brak już na rynku młodych papug większości gatunków, hodowcy oferują 7-8 miesięczne osobniki, wmawiając nabywcom, że nie będzie problemu z ich oswojeniem. Otóż, będzie. I to duży! Nabywcy - każdego roku nowi - pozostaną z ptakami, które są przeciwieństwem takich, jakie chcieli mieć. Szczególnie wczesną wiosną znajomość matematyki i logicznego myślenia powinna ustrzec nas przed niechcianym zakupem. Owszem, nawet wczesną wiosną można spotkać młode z bardzo nielicznych hodowli "pod dachem". Kiedy, jednak, ptaki pochodzą z wolier zewnętrznych, to, powinniśmy policzyć, czy podawany przez hodowców wiek sprzedawanych wtedy ptaków nie wskazuje na to, że ich inkubacja i wykarmianie musiałyby odbywać się w okresie największych mrozów, co, nawet przy ocieplającym się klimacie, nie jest u nas możliwe.

A, więc, wróćmy do czytania ze zrozumieniem i podstaw matematyki. Bez trudu można dotrzeć do licznych publikacji, z których dowiemy się, w jakich miesiącach poszczególne gatunki papug odbywają lęgi. Wiemy też, że w naszym klimacie młode z tych najpóźniejszych lęgów muszą opuścić gniazdo przed nastaniem jesiennych chłodów, a więc na ogół najpóźniej w październiku. Wiedząc, że większość gatunków papug potrzebuje 4 miesięcy na przygotowanie gniazda, inkubację i wychów młodych, łatwo obliczyć, czy oferowane w okresie zimy i wiosny papugi mogą być w wieku, który deklaruje sprzedawca. Jeśli, więc, ktoś w marcu oferuje nam 5-miesięczną aleksandrettę, możemy przyjąć, że mija się z prawdą. Pomijając fakt, że ten akurat gatunek papugi zwykle odbywa lęgi wczesną wiosną, to jajko, z którego się wykluła, musiałoby zostać złożone w listopadzie, a inkubacja i wykarmianie młodych odbywać się w okresie zimowych mrozów. Aleksandretta oferowana w marcu ma zwykle około 10 miesięcy. Łatwo więc obliczyć, że ponad pół roku funkcjonowała w stadzie. I tak już powinno pozostać. Wszelkie próby oswajania takiego ptaka przysparzają mu tylko niepotrzebnych cierpień i powodują frustracje opiekuna.

Pisząc o oswajaniu papug zawsze, jako najbardziej istotny podkreślam fakt ewentualnego przebywania ptaka w stadzie lub nie. Nawet w przypadku dwóch papug w podobnym wieku, w którym teoretycznie powinny dać się jeszcze oswoić, jeśli jedna z nich pochodzi z woliery, w której przebywała z innymi papugami przez kilka miesięcy, a druga po usamodzielnieniu się została oddzielona i pozostawała w tym czasie w małej grupie rówieśników, to oswojenie tej drugiej nie powinno być trudne, natomiast pierwszej - często niewykonalne.

Dlatego, kupując papugę poza okresem letnim, lepszym wyborem jest nabycie jej w dobrym sklepie zoologicznym, gdzie przebywała w odpowiednich warunkach, niż od hodowcy, który przetrzymywał ją w wolierze.

Oczywiście, zupełnie odmiennymi prawami rządzą się papugi ręcznie wykarmione. Największa ich podaż jest również w okresie wakacyjnym, ale w tym przypadku, ze względu na większe zainteresowanie i wyższe ceny w późniejszym okresie (np. świąt Bożego Narodzenia), wielu hodowców przetrzymuje złożone jaja i zaczyna je inkubować dopiero po pewnym czasie. Dlatego, w przypadku ręcznie wykarmionych młodych matematyka ma mniejsze zastosowanie.

Hodowcy zwykle nie wykarmiają ręcznie ptaków. Na ogół, trudnią się tym ludzie, często reklamujący się jako hodowcy, którzy to zajęcie uczynili źródłem swego utrzymania. Istnieje jednak wśród nich spora grupa naciągaczy, goniących za łatwym zyskiem. Kupują oni od hodowców już prawie wykarmione przez naturalnych rodziców pisklęta. Jedynym kryterium jest ich cena. Dlatego są to często osobniki z wadami genetycznymi, chore, po urazach. Karmią je przez krótki okres czasu sporządzoną samodzielnie, nie spełniającą wymogów jakościowych, karmą i sprzedają czasem jeszcze zanim pisklęta staną się samodzielne, wmawiając nieświadomym nabywcom, że dalsze wykarmianie przez nich pisklęcia jest najlepszą metodą jego oswojenia i związania z opiekunem, co nie jest prawdą. (Czytaj artykuł "Nie gwałćmy papuziej natury").

Zdaję sobie sprawę, że wielu potencjalnych nabywców papug nie chce dokonywać zakupów w okresie wakacyjnym i chciałoby odłożyć to na okres późniejszy, ale wtedy, niestety, trzeba liczyć się z tym, że niekiedy, nabyta papuga nie spełni oczekiwań. Jeśli robimy to poza sezonem na młode, to należy zachować daleko posuniętą ostrożność. Najważniejszą sprawą jest omijanie szerokim łukiem hodowców, sprzedających papugi z wolier. One, najczęściej, nadają się już tylko do hodowli, a nie do oswajania.

Absolutnie nie wolno też nabywać ręcznie czy nie ręcznie karmionych papug, które nie są jeszcze samodzielne. W przeciwieństwie do papug wolierowych czy tych wykarmianych ręcznie przez zbyt krótki okres czasu, prawidłowo ręcznie wykarmione i odpowiednio wychowane papugi, nawet jeśli nie znajdą nabywców w okresie największej podaży, czyli w okresie wakacji, to, jeśli będzie się o nie właściwie dbało i odpowiednio przetrzymywało, wciąż zachowają zdolność do bycia wspaniałymi ptakami do towarzystwa.

Jeśli nie możemy kupić ręcznie wykarmionego, a więc oswojonego osobnika, a nie mamy doświadczenia w oswajaniu ptaków, to jeśli wolierowy ptak wykarmiony przez swoich naturalnych rodziców dopiero co opuścił budkę - możemy zaryzykować, ale w przypadku, gdy jest starszy - odradzam.

Tekst ten piszę na początku sierpnia. Jest jeszcze czas by, chcąc mieć w domu pierzastego pupila, podjąć działania, aby mieć takiego, z którym spędzimy w harmonii długie lata, często resztę życia. Jednak, moje dotychczasowe doświadczenia sprawiają, że jestem trochę sceptyczny i nie bardzo wierzę, że nagle ludzie zaczną postępować racjonalnie i obawiam się, że i tak kupią na domowych pupili papugi, których nie należy kupować. Ale jeśli moje pisanie pomoże choć jednej osobie, to będę usatysfakcjonowany. Obejrzyj film, w którym poznasz cechy papug, które należy wybierać na domowych pupili:
 

81 komentarzy :

  1. Pana rady są bardzo pomocne.

    Chciałabym się pana poradzić jako doświadczonej osoby.
    Wiec mam taki problem.
    W ostatnim czasie znalazłam papugę,(a raczej złapałam) na oko ma ona 2-3 lata, może więcej.Złapałam ją ze wzglęgu na to ,że była ganiana przez sroki, a taki sam osobnik raczej długo nie przeżyje.Jest to rasa aleksandretta wielka z tego co wiem to ta papuga jest od dłuższego czasu na wolności.Znalazłam dla niej dosyć duża klatkę, by mogła wiec dużo miejsca, oraz swobodę lotu.Czytałam trochę na temat jak oswoic papugę i ponoć im starsza tym ciężej.Papuga je wszystko (i to tak dosłownie), najbardziej uwielbia orzechy.Często jak próbuję zmienić jej jedzenie, bo lezy juz kilka dni albo wyczyścic jej klatkę, to otwiera dziób i głośno krzyczy.Chciałabym się dowiedzieć czy jest jakaś szansa na oswojenie papugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli aleksandretta jest starsza niż 7-8 miesięcy, nie nadaje się już do oswojenia.

      Usuń
  2. Mojej znajomej papużki faliste zniosly jaja, do ilu dni matka będzie je wysiadywać i po ilu dniach można zabrać papugę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U papużek falistych okres inkubacji trwa ok. 24-27 dni, a wykarmianie potomstwa nieco ponad miesiąc.

      Usuń
  3. Złapaliśmy w naszym ogródku rozellę królewską. Poczytałam pana blog i wynika mi z tego że nie da się jej już oswoić. Czyli co to znaczy ? Nie można jej wypuścić z klatki ? Bo nie wiem co innego można teraz z nią zrobić. Nie umiem ocenić jej wieku ale jest już niebiesko czerwona tylko na wierzchu skrzydeł ma zielone pióra ( dokładnie 2). Proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani nie można jej wypuścić z klatki, bo być może będzie Pani miała potem problem z jej złapaniem ani nie można trzymać jej samej w klatce, bo papugi to zwierzęta społeczne, które muszą utrzymywać więzi z inną papugą lub z człowiekiem.. Fakt, że nie da się jej już oswoić oznacza, że nie powinno się tego robić na siłę, bo byłoby to niepotrzebnym dręczeniem zwierzęcia, a należy zapewnić mu kontakty z innymi osobnikami. Nie wiecznie może siedzieć sam w klatce. Włożenie do klatki zabawek nie rozwiąże problemu.

      Generalnie rozelle to papugi, których nie wykorzystuje się jako domowych pupili. Trudno się oswajają. To typowe ptaki ozdobne, które powinny być trzymane w dużych wolierach zewnętrznych, gdzie mogą przebywać przez cały rok. Jeśli są trzymane w domu należy zapewnić dużą klatkę umożliwiającą fruwanie.
      Nic nie wiem o tym, konkretnym osobniku, ale można chyba przyjąć, że nie został on oswojony i jest w wieku, który, podejmowane w tym kierunku próby, czyni nieskutecznymi. Dla takiej papugi jedynym “humanitarnym” rozwiązaniem jest połączenie jej z partnerem/partnerką i umieszczenie w warunkach jakie opisałem wcześniej. Jeśli nie ma Pni takich możliwości, sugerowałbym znalezienie jej odpowiedniego miejsca, np. w jakiejś hodowli.

      Usuń
  4. Witam, mam kilka pytań, ponieważ chcę wkrotce kupić pierzastego przyjaciela.A dokładnie papużkę falistą.I mam kilka pytań, i liczę ,że pan mi pomoże.
    Lepiej wybrać samiczkę czy samca.
    Czy klatka o takich wymiarach będzie odpowiednia dla jednej papużki?
    Wymiary klatki:

    - długość klatki 34,5 cm,
    - długość z daszkiem 41 cm,
    - szerokość klatki 26 cm,
    - szerokość z daszkiem 29,5 cm,
    - wysokość całkowita klatki 44 cm,
    - długość kuwety 34,5 cm,
    - szerokość kuwety 26 cm,
    - wysokość kuwety 8,5 cm,
    - długość drzwiczek 10,5 cm,
    - wysokość drzwiczek 12 cm.
    Znalazłam hodowcę ,który sprzedaje papugi z woliery, do czego on jest zobowiązany przed sprzedażą np odronaczenia czy coś w tym stylu.
    Czy coś jeszcze powinnam wiedzieć?
    Pozdrawiam Kasia.I dziękuję za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, klatka jest niewielka, bardziej odpowiednia dla kanarka, niż papugi, która powinna mieć możliwość poruszania się wewnątrz. Ta tych wymogów nie spełnia. Oczywiście, wiele zależy od tego, czy papuga będzie miała możliwości przebywania poza klatką.
      Wielokrotnie, również w tym właśnie tekście, pisałem jakich błędów należy unikać przy zakupie papugi do oswojenia. Powinna być ona możliwie jak najmłodsza (w przypadku falistej najlepiej w wieku poniżej 6 tygodni) i, co jest szczególnie ważne, kandydat na pupila nie powinien też po opuszczeniu gniazda przebywać, nawet stosunkowo krótko, w wolierze w stadzie. Z opisu wynika, ze przynajmniej tego drugiego kryterium, ta papuga nie spełnia. Płeć, w przypadku tego gatunku, ma znaczenie tylko wtedy, jeśli ptak ma posiadać zdolności naśladowcze. U falistych zdolnością tą obdarzone są tylko samce.

      Usuń
    2. Czyli ze jak moja kuzynka ma papugi i ona zniosła jaja to mogę wziąść od niej papuga jak skończy ona 4 tygodnie czy musi ona ja odrobaczyc czy coś takiego ?

      Usuń
    3. Papużkę falistą można wyjąć z gniazda, kiedy skończy 4-5 tygodni, ale pod warunkiem, że potrafi już samodzielnie przyjmować pokarm.

      Usuń
  5. Przez 7 lat miałam parkę papużek falistych. Kiedy je kupowałam w zoologicznym miały ponad pół roku (tak mi powiedziano). Z samicą miałam okropny problem by ją oswoić - miała niebywale wredny charakter, zaś samiec był nadzwyczaj towarzyski i szybko się do mnie przyzwyczaił. Ostatecznie kilka miesięcy i siadały na palcach, nawet jadły z ręki i dało się je "głaskać" (Puszek - samiec był bardziej zainteresowany otoczeniem i chętny do zabaw, obcych ludzi też dobrze znosił, Pusia - samiczka nierzadko mnie podgryzała swoim dzióbkiem i nie była towarzyska - zupełne przeciwieństwo samca). Niestety rok temu zmarła mi samiczka, a dwa tygodnie temu samiec. Zastanawiam się nad zakupem kolejnej papużki. Tym razem tylko jednej, bo stosunkowo mniej sprzątania i hałasu, i łatwiej oswoić takową, zastanawiam się jednak nad większym gatunkiem i stąd moje pytanie, który gatunek jest przyjaznym indywidualistą, czy istnieją takie? Chodzi o to, że co najmniej 8h w ciągu dnia taka papuga musi spędzić w samotności. Nie chciałabym, aby się zbyt dużo stresowała czy nudziła (moje faliste niegdyś wyrywały sobie lotki, potem samiczka miała problem z lataniem, trudno było ich złe nawyki wyplenić i trzeba było im różne atrakcje wyszukiwać). Może jakieś propozycje? Albo odnośniki do artykułów, bom mogła wyrobić sobie opinię? Czytałam kilka artykułów na tym blogu, przez chwile myślałam, że gwarek byłby wspaniałą ptasią opcją, ale z tego co wiem to "lekko" brudzą i wymagają bardziej skomplikowanego sposobu żywienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam takiego gatunku papugi, która codziennie mogłaby pozostawać w samotności przez cały okres swojej dziennej aktywności, bez negatywnych następstw w swojej psychice. W takim przypadku gwarek wydaje się znacznie bardziej racjonalnym wyborem. Rzeczywiście, ma on inne wymagania żywieniowe, ale bez problemu można nabyć gotowe karmy, które uzupełniamy owocami i niektórymi, powszechnie dostępnymi, produktami. Odpowiednia klatka i właściwe podłoże pozwalają bez trudu zachować czystość.

      Usuń
  6. Dzień dobry,
    od 5 miesięcy myślę o ponownym zakupie papugi.Mam jednak pewne obawy związane z odpowiednim doborem oraz wychowaniem przyszłego pupila. Byłam właścicielką nimfy, która przez całe swoje życie nie dała się oswoić ( wina wieku papugi przyjętej do domu) była bardzo krzykliwa, jednak uczyła się wielu melodii i wymawiania własnego imienia. Obecnie zastanawiam się nad Żako, zdając sobie sprawę, że będzie potrzebowała ona więcej uwagi niż wcześniejsza papuga. Nie znając się,dzwoniłam do hodowcy w czerwcu pytając się czy we wrześniu będzie miał młode,kazał oddzwonić właśnie w tym miesiącu.Po przeczytaniu jednak tego artykułu zastanawiam się czy mam jeszcze szanse na młodą, ręcznie wykarmiona papugę zdolna do oswojenia. Dodam, że zwlekałam te kilka miesięcy ze względu na remont i przeprowadzkę, obecnie mogę sobie pozwolić na dużą klatkę.
    Mam również obawy czy żako nie będzie zbyt uciążliwe, ponieważ sporo czytałam, że są one bardzo głośnymi papugami.( mając w pamięci wcześniejszą, rozwrzeszczaną nimfę myślę, że większego hałasu nie da się zrobić). Przebywam codziennie poza domem około 5 godzin dziennie, resztę czasu zazwyczaj spędzam w domu, mogąc przeznaczyć większość czasu dla papugi. Sporadycznie wyjeżdżam na weekend, wtedy papugą zajmowałaby się moja mama, która co prawda ze mną nie mieszka jednak mam nadzieję, że podczas częstego odwiedzania papuga się do niej przyzwyczai( to samo dotyczy wakacji).
    Bardzo zależy mi na zakupie papugi jednak nie chciałabym podjąć decyzji pochopnie. Moze odpowiedniejszy będzie dla meni inny gatunek. Przepraszam za trochę chaotyczny tekst i liczę na poradę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc, że większego hałasu niż ten powodowany przez nimfę nie da się zrobić, sądzę, że jest Pani w dużym błędzie. Zapewniam – da się. Wydawanie dźwięków jest dla wszystkich papug rzeczą normalną, a rolą opiekuna jest tak wychować swojego pupila, aby swoje, przynależne danemu gatunkowi głosy, zastąpił wyuczonymi, które będą akceptowalne dla otoczenia. Nie można zabronić ptakowi komunikowania się głosem, a równocześnie posiadać pupila popisującego się zdolnościami naśladowczymi.
      Nie podejmuję się udzielać jakichkolwiek rad w sprawie wyboru konkretnego gatunku papugi. Do tego potrzebna jest dłuższa rozmowa. Ponadto, mogę wypowiadać się jedynie o konkretnym osobniku, o którym posiadam wiedzę na temat jego wychowania. Nieodpowiedni sposób wychowu, niestety dość powszechny, może spowodować, że dany osobnik zamiast być cudownym pupilem, zatruje życie swemu opiekunowi.
      W sprawie żako sugerowałbym się zapoznanie z moim tekstem http://papuziblog.blogspot.com/2013/04/zako-papuga-nie-dla-kazdego.html
      Jeśli okaże się pomocny, będzie mi miło.

      Usuń
  7. Witam, od roku zastanawiam się nad kupnem papugi i wybór padł na arę zwyczajną. Byłam u hodowcy i ma on 3 młode ręcznie wykarmione: jedną samiczkę z poprzedniego lęgu, która ma ponad rok i dwa samce z ostatniego miotu, które mają parę miesięcy, bo jeszcze same nie jedzą. Hodowca poleca mi starszą samiczkę, bo mówi, że najtrudniejszy okres dla papugi to przejście na stały pokarm. Tylko, że nie chciała do mnie przyjść, ale z hodowcą się bawiła. Czy przyuczyłaby się do mnie, czy lepiej wziąć młodszego samczyka? Czy jest jakaś różnica w zachowaniu samca i samiczki?
    Z góry dziękuję za poradę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hodowcy sprzedają takie ptaki, jakie mają, a niezbywalnym prawem klienta jest wybrać takie, jakie chce. Nic nie wiem o tych papugach, a z doświadczenia wiem, że to co mówią hodowcy, często różni się od prawdy. Sugerowałbym, więc, dużą ostrożność przy wyborze. Ubiegłoroczna papuga, która prawdopodobnie przebywała dotąd wśród innych w wolierze to ogromne prawdopodobieństwo nabycia osobnika niezbyt nadającego się na domowego pupila. Kilkumiesięczny pobyt w wolierze może skutkować tym, że nabrał on nawyków potrzebnych w kontaktach między papugami, a stanowiących, trudne do usunięcia cechy, takie jak hałaśliwość czy agresja. I dlatego, jeśli kupujemy samodzielne już ptaki, to lepiej kupić je w dobrym sklepie zoologicznym, gdzie przebywały wśród ludzi lub innych ręcznie wykarmionych ptaków, a nie wśród dzikich ptaków w wolierze, gdzie panują zupełnie inne prawa.
      Nie wiem, czy papuga będzie oswojona również w stosunku do Pani. Ręcznie wykarmione ptaki są ufne w stosunku do wszystkich ludzi. Jeśli ten ufa tylko hodowcy, to może znaczyć, że nie był ręcznie wykarmiony, a tylko oswojony przez hodowcę. Takie ptaki ufają zwykle tylko opiekunowi, który je oswoił, a przyzwyczajenie do nowego zajmuje dużo czasu i doświadczenia.
      Często, też, niestety, wielu hodowców usiłuje sprzedać papugi wymagające jeszcze karmienia. Nie wolno się na to godzić. Brak odpowiedniego wyposażenia i doświadczenia może mieć negatywny wpływ na zdrowie, a nawet życie, ptaka. Jednak najgorsze jest, jeśli papuga, która powinna do okresu osiągnięcia samodzielności pozostawać w odosobnieniu - bo taka jest natura piskląt - przebywa wśród ludzi, pomimo, że jej psychika nie jest jeszcze do tego gotowa. Ponadto, rzeczywiście, nauczenie samodzielnego pobierania pokarmu jest trudne i wymaga doświadczenia. Dlatego “prawdziwi” hodowcy sprzedają wyłącznie ptaki, które już same jedzą.
      W przypadku ar wybór określonej płci ma drugorzędne znaczenie. Najbardziej istotne jest, by pisklę zostało odpowiednio wykarmione. Popełniony przy tym wyborze błąd będzie miał wpływ na to, jakie będą nasze relacje z papugą w przyszłości. A są to ptaki baaaaardzo długowieczne!!!

      Usuń
  8. Witam!
    Od niedawna jestem właścicielką ary ararauna. Jest on 2-letnim samcem, oswojony i bardzo gadatliwy a do tego dwutwarzowy...Może od początku.
    Przy zakupie ptaka sprzedawca mówił jaki on och i ach, że jest pierwszy raz na sprzedaż wystawiony, nie ma żadnych skrzywień psychicznych, uwielbia dzieci, towarzystwo ludzi i innych zwierząt, co lubi jesć i takie tam. Co się okazało, ptak faktycznie oswojony, mówi i na tym się kończy to och i ach. Dalej tylko pod górkę. Papug będąc w klatce domaga się pieszczot, pozwala nawet ręce włożyć pod skrzydła, jak się go tylko na chwile zostawi drze się w niebogłosy. Upatrzył sobie mnie jako swoją partnerkę, próbuje mnie karmić. Ale jak tylko jest poza klatką atakuje do wszystkich robi się agresywny.Trzyma nawet mnie na dystans chociaż sam przylatuje na ramię i chce mnie zdominować. Jestem wobec niego konsekwentna, ale chyba to za mało...Z mojego "śledztwa" wynika, że jestem jego czwartym właścicielem od początku tego roku.Ptak w pierwszym miesiącu pobytu u nas przedstawił jak był traktowany wcześniej, był zastraszony kijem ( bał się patyczków ), zakrzyczany wyglaryzmami ( klnie do tej pory ),wygadywadł takie rzeczy,że włos się jeżył na głowie.
    Teraz już jest troszkę lepiej nie ma napadów złości - chodził po konarze w tą i z powrotem z rozłożonymi skrzydłami jakby przyjął postawę obronną albo gotową do ataku i na przemian klnął ludzkim głosem i swoim papuzim językiem. Boi się panicznie wody ( chociaż to dobry straszak na niego jak widzi zraszacz ).Mogłabym bez końca wypisywać o jego zachowaniu jakiego nauczyli go poprzedni " właściciele ".Z jedzeniem też było na bakier.Ptak był chyba tylko trzymany na biszkoptach i suszonych bananach,nie znał wielu owoców, warzyw, orzechów.
    W domu mam wiele zwierząt i każde z nich żyje w zgodzie ze sobą, nie są zastraszone,głodzone i zaszczute względem siebie.Każde z podopiecznych ma dożywotnią opiekę dach nad głową. Mój problem polega na tym, że nie wiem czy starczy mi sił by zresocjalizować papugę, domaga się niemalże 12 godzinnej uwagi a w zasadzie pieszczot. Tak jak napisałam wcześniej uwielbia być dotykany ( ale tylko jak jest w klatce ),nawet zadowoli się trzymaniem go za łapkę. Myślę, że ptak powinien być wśród innych papug...nie chcę robić mu krzywdy i żeby kolejny raz się zawiódł na człowieku.Niech Pan radzi czy lepiej oddać go komuś kto ma już arę czy dalej próbować zmienić ptaka " na lepsze". Opadam z sił ... oszalałam na punkcie tego ptaka i chyba zapłaczę się jak będę musiała go oddać. Dobro ptaka jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając te słowa mogę odczuwać pewien rodzaj gorzkiej satysfakcji, gdyż podobne przypadki opisałem na moim blogu w artykule “Papuga z drugiej ręki” (http://papuziblog.blogspot.com/2013/02/papuga-z-drugiej-reki.html). Niestety, tak długo, jak nasza świadomość konsumencka będzie na takim poziomie, że żywe zwierzę traktowane jest wyłącznie jako towar, podobne przypadki będą się powtarzać. Musimy, tak jak to jest w innych krajach, doprowadzić do sytuacji, że zwierzę “używane” można zbyć jedynie na zasadzie jego adopcji, a nie sprzedaży.
      Rozumiem, że sytuacja jest patowa i trudno jest podpowiedzieć mi jakieś rozwiązanie problemu. W podobnym przypadku danie kilku ogólnych rad jest niewystarczające. Nawet, gdybym miał możliwość bezpośredniej obserwacji papugi, to krótkie spotkanie, choć lepsze od opisu, okazałoby się prawdopodobnie dalece niewystarczające. Postępowanie w podobnych przypadkach wymaga doświadczenia i czasu mierzonego w miesiącach, i bez pewności osiągnięcia sukcesu. Ta ara swoimi próbami dominacji i agresją maskuje stres, zagubienie i niepewność. Można przyjąć jakąś ogólną linię postępowania, ale musi być ona modyfikowana, w zależności od sposobu reagowania papugi na określone działania. Generalnie, celem ma być spowodowanie, by stała się mniej dominująca, zaufała opiekunowi i przestała obawiać się, że gdy ten odejdzie, może już nie wrócić, a ona pozostanie ponownie sama. Musi zacząć traktować swoje miejsce w mieszkaniu jako zaanektowane terytorium, na którym czuje się bezpiecznie, także w czasie nieobecności opiekuna, który, nawet jeśli zostawia ją samą, zawsze wraca. Należy doprowadzić do takiej sytuacji, by wzajemne stosunki były bardziej partnerskie, gdzie papuga nie narzuca swojej woli i respektuje prawa drugiej strony. To będzie wymagało czasu i ogromnej cierpliwości. Nie wiem, ile czasu jest Pani w stanie na to poświęcić, ale jeśli papuga codziennie przez większą część dnia przebywa w samotności, szanse na powodzenie są niewielkie. Równolegle, konieczna jest zmiana jej nawyków żywieniowych. Zróżnicowane posiłki muszą składać się z mieszanki nasion, świeżych warzyw i owoców z dodatkami minerałów i gritu (ten ostatni jest szczególnie istotny). Sugerowane przez Panią połączenie jej z innymi papugami też może być bardzo trudne. Osobnik o zmienionej psychice może mieć ogromne problemy z zaakceptowaniem go przez inne papugi i jest bardzo prawdopodobne, że ostatecznie trafi do kolejnego domu, potem następnego itd....
      Moje sugestie postępowania - z powodów, które przedstawiłem - mogą być, niestety, tylko bardzo ogólne. To Pani musi zacząć dominować, być stanowczą, ale nie brutalną. To człowiek decyduje, kiedy jest zabawa i wzajemne pieszczoty, a kiedy ptak musi zająć się czymś innym. Gdy papuga jest głośna i natarczywa, trzeba ją ignorować. Bliższe relacje mogą nastąpić dopiero, gdy się wyciszy i uspokoi. To nie będzie łatwe. Należy liczyć się z dzikimi wrzaskami, napadami histerii, a nawet agresji. Trzeba jednak to znieść, choć zdaję sobie sprawę, że może to być wyzwanie trudne do zrealizowania, ale innego sposobu nie ma, a ponadto, nikt nie może zagwarantować powodzenia. Ja mogę jedynie trzymać kciuki i zaprosić do wzięcia udziału w Mistrzostwach Polski Ptaków Gadających - bez wulgaryzmów, oczywiście ;-)

      Usuń
  9. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie żywienia Ar.
    Czy te ptaki mogą dostawać nasze pospolite kasztany, żołędzie i owoce dzikiej róży,aronii,jarzębiny,czarny bez.Jak tak to w jakiej postaci. Wiem, że dzika róża suszona jest w karmie, a świeża prosto z krzaczka może być ?
    A może pokrótce przedstawię co ogólnie papug dostaje do jedzenia.Są to przeważnie dzienne porcje po plasterku.
    banan - woli suszone, ale takiego też, zje
    jabłko - nie koniecznie
    marchew - jak się zachce to zje
    mandarynka- lubi słodkie i soczyste, ew.pomarańcza
    kiwi - w ogóle nie je
    nekatrynki, brzoskwienie - w ogóle nie je
    winogrono czasem
    papryka słodka coś tam do dzioba wpadnie
    gotowane strąki fasolki
    suszone i świeże gruszki - z suszonych tylko pestki
    suszony ananas
    czasem kawałek gotowanego jajka - wtedy gdy faliste dostają- nawet mu smakuje
    burak czerwony,liście buraka
    pomidor, ale gdy widzi,że ja jem - dziwne ;/
    orzechy włoskie i laskowe- uwielbia
    pekan, macadamia,fistaszki nerkowce - nie koniecznie
    zieleninę: natka pietruszki, koperek, seler naciowy, gałązki owocowe,mlecz, sałatę( bardzo rzadko)
    daktyle suszone,morele
    cukinia, kabaczek, dynia
    glinka i kostka wapienna z jodem.Czy ten grit to to samo co glinka?
    mieszanki ziaren.Owoce sezonowe, zielenina pochodzą z mojej działki,bez nawozów!
    co mogę jeszcze dodać do jego menu, większość jest na zasadzie prób i błędów bo jak pisałam wcześniej hodowany był na suszonych bananach i biszkoptach.Dla rozrywki zakupuje mu kolby dla Ar, ale zainteresowany jest tylko plastikowym uchwytem reszta się nie liczy, korzystają podwórkowe gołębie ;D.
    Komfort ptaka to piorytet!!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grit to nie to samo, co glinka. Glinka lub bloki mineralne dostarczają ptakowi minerałów, natomiast grit to drobne kamyczki lub roztarte muszle, które ułatwiają ptakowi trawienie poprzez rozcieranie pokarmu mięśniami wola. Jest to niezbędne dla zdrowia wszystkich ziarnojadów. W naturze ptaki znajdują takie kamyczki same. W naszych domach koniecznie musimy im je zapewnić.
      Lepiej nie zastępować świeżych owoców suszonymi w sezonie, kiedy świeże są dostępne. Zawierają one więcej witamin.
      Sugerowałbym zapoznanie się z książką “Ptaki egzotyczne. Poradnik”. Są tam dobrze opisane sposoby przygotowywania karmy dla różnych gatunków papug. Pozycja jest obecnie jeszcze dostępna na rynku.

      Usuń
  10. dzięki serdeczne, poradnik już zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. witam! Jeszcze pomęczę ;D Dwa dni spędziłam na poszukiwaniu gritu dla mej Ary.Niestety, jest to mało popularne,a to co oferują to dla małych i średnich papużek.Jeden ze sprzedawców zaproponował grit dla gołębi...czy w Pana sklepie można grit zakupić do celowo dla Ary, a może ten dla gołębi się sprawdzi.Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej popularnym gritem, a przez to najczęściej oferowanym w sklepach, jest produkt firmy Fersele Laga. Zawiera on dodatek koralowca. Można go kupić w Sklepie z Papugami. Nie wiem, jakie produkty Pani oferowano, ale czy nie był to czasem zwykły piasek? Ziarnka piasku są za małe, aby rozetrzeć w wolu ziarno słonecznika. Z kolei, w gritach przeznaczonych dla gołębi, kamyki są zwykle nieco większych rozmiarów, niż dla papug, ale sądzę, że można je użyć dla ary.

      Usuń
  12. Witam Panie Andrzeju, mam pytanie dotyczące żywienia papug. Czy można im podawać skiełkowane proso , proso czerwone i kanar ? Pytam ponieważ nigdzie nie znalazłam infromacji na ten temat. Wiem tylko że zkiełkowane sorgo szkodzi paputom .
    Z góry dziekuje za odpowiedź ;)

    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne gatunki papug wymagają nieco odmiennego sposobu odżywiania. Nie wiem, o jaki gatunek chodzi w tym przypadku. Polecam zapoznanie się z obecnie dostępną pozycją autorstwa M. i T. Vriends “Ptaki Egzotyczne. Poradnik”. Zawarte w książce informacje dot. poszczególnych gatunków, na pewno, okażą się pomocne. Nic mi wiadomo, aby skiełkowane sorgo miało szkodzić papugom.

      Usuń
  13. Witam, od tygodnia mam papuzke falista prawdopodobnie jest to samiec ma około nie spełnia dwóch miesięcy.Otoz papuzka z początku nie chciała wychodzić w klatki, miała otwarte drzwi i tak siedziała i przyglądała się.Dala się głaskać juz od początku. Gdy już sama wyszła to sama nie wróciła dlatego musiałam jej zarzucać na skrzydełka oczywiście delikatnie szmate. Była wypuszczają kilka razy dziennie teraz jednak jak wkładam rękę do jej klatki to od razu wskakuje na rękę bo myśli ze wychodzi, albo jak ktoś zamiast bo wiadomo ze one śmieca to czeka przy drzwiczkami aby ją wypuścić... daje się czasami choć rzadziej głaskać ale przeważnie dziobie... moje pytanie jak ja tego od uczyć ona musi wiedzieć że klatka to jej domek... I jak nauczyć jej siedzenia na ręce itp i proszę mnie nie odsyłac do poradnika oswajanie bo czytałam go już kilka krotnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby doprowadzić do tego, by papużka siadała na swoim opiekunie, nie stosuje się jakichś specjalnych tricków, które to spowodują. Należy cierpliwie doprowadzić do sytuacji, że ptak zaufa swemu opiekunowi i zacznie odczuwać przyjemność z bycia razem. W przeciwnym przypadku, siadanie na dłoni będzie dla niego jedynie konieczną czynnością, którą musi wykonać by opuścić klatkę. Papuga to nie rybka w akwarium. Nie należy oczekiwać, że nawet bardzo oswojony ptak zaakceptuje przebywanie wyłącznie w klatce, bez możliwości przebywania na zewnątrz. Ponadto, opisany sposób łapania papugi jest dla niej stresujący i zraża ją do ludzi. Teraz, aby im zaufała i polubiła kontakty z nimi, trzeba będzie poświęcić znacznie więcej czasu. Na swoim blogu opisywałem ogólne wskazówki dotyczące oswajania. Jednak, metody postępowania, zależnie od okoliczności, należy modyfikować, ponieważ każdy przypadek jest indywidualny i wymaga zastosowania odmiennych środków. Aby dać jakieś dodatkowe, bardziej odpowiednie rady, nie wystarczy ogólny, kilkuzdaniowy opis sytuacji. Zdecydowanie lepsza jest dłuższa rozmowa, ale i ona najczęściej nie może zastąpić bezpośredniej obserwacji. Dlatego, nie ma innego wyjścia, jak stosować się do opisanych, ogólnych metod oswajania. Ale, należy je stosować tak, by głównym celem było zdobycie zaufania papugi i polubienie przez nią opiekuna. Jeśli tak się stanie, przestanie dziobać, bez problemów siądzie na ręce i nie trzeba będzie gonić jej po pokoju.

      Usuń
  14. Witam, chciałabym zadać kilka pytań dotyczących ar. Już od sporego czasu myślę o kupnie tego cudownego stworzenia (dokładnie chiałabym araraunę) , jednak w internecie nie mogę znaleźć pewnych informacji. Po pierwsze, czy dla takiej papugi wystarczy mieszkanie 75m (kwadratowych)? Mój pokój, w którym najczęściej by przebywała, ale nie tylko, ma 20m2. Czy wystarczyłby jej stojak, czy konieczne jest kupno klatki (jeśli tak, to o jakich mniej więcej wymiarach)? Mam także dwie faliste psa yorka i chwilowo chomika siostry, którym się opiekuję. Czy ta papuga może przebywać w towarzystwie takich zwierząt? Jeśli opisane warunki są prawidłowe, jestem gotowa na takie zwierzę, ponieważ nie wpadłam na ten pomysł z dnia na dzień, starałam się dowiedzieć jak najwięcej i miałam już okazję mieć taką arę na rękach, poza tym jestem odpowiedzialna bo miałam już w życiu sporo papug. Mam nadzieję, że moje pytania nie sprawią kłopotu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otrzymuję dziesiątki zapytań podobnych do tego i zawsze mam problemy z odpowiedzią. Żywe zwierzę to nie samochód czy lodówka, których wszystkie egzemplarze danego modelu mają te same parametry. Poza pewnymi cechami ogólnymi, przynależnymi danemu gatunkowi, każdy osobnik został w jakiś sposób ukształtowany w procesie wychowawczym. Pomijam tu tzw. papugi wolierowe, które nie nadają się na ogół do trzymania jako ptaki do towarzystwa. Nawet jednak papugi ręcznie wychowane przez człowieka są bardzo różne. Można trafić na papugę wykarmianą prawidłowo, odpowiednią karmą i przetrzymywaną w tym okresie we właściwych warunkach, jak i na osobnika, który trafił do rodziny, gdy nie był jeszcze samodzielny i socjalizowano go “na siłę” poprzez codzienne kontakty z ludźmi. W tym drugim przypadku, w późniejszym czasie z papugą zaczną się pojawiać poważne problemy. Dlatego, wybierając papugę, prawdopodobnie jako towarzysza na całe życie, nie wolno robić tego pod wpływem chwilowych emocji. Przygotowanie mieszkania i akcesoriów jest ważne, ale podstawowe znaczenie ma wybór właściwego osobnika i nabycie go od sprzedawcy, do którego mamy zaufanie. Zawsze powtarzam, że sam wybór gatunku nie jest tak ważny, jak wybór konkretnego osobnika.
      Odpowiadając ogólnie na zadane pytania – wielkość mieszkania ma znaczenie drugorzędne. Istotne jes,t jaką przestrzeń możemy wydzielić do użytkowania przez papugę. Klatka, odpowiednia dla tej wielkości ptaka (min. powierzchnia podstawy – ok. 0,5 m2) , jest niezbędna. Powinien w niej przebywać w okresie nieobecności domowników, gdy nie mogą się nim zajmować i w nocy. Stojak umożliwiający bliższe relacje z opiekunami jest również potrzebny. Wątpię, by papuga nawiązała bliższe relacje z chomikiem czy papużką falistą (choć akurat w przypadku papużki falistej, słyszałem o takich przyjaźniach). Co do psa, to podobnie jak u papug, są osobniki o różnej osobowości. Znam wiele przykładów bardzo zgodnych, przyjacielskich relacji, jak też wzajemnej nieufności, a nawet wrogości. Wiele zależy tu od opiekuna i jego działań na rzecz integracji zwierząt.

      Usuń
  15. Witam Pana Serdecznie!

    Od jakiegoś czasu czytam nie tylko Pana bloga, ale również inne źródła dotyczące papug. Mnie i mojej narzeczonej od dłuższego czasu bardzo podoba się papuga żako, jednak mam do niej coraz więcej wątpliwości, ponieważ obawiam się, iż nasz tryb życia mógłby poczynić szkody w delikatnej psychice tego ptaka. Oto jak to w skrócie wygląda: Ja i moja narzeczona jesteśmy osobami, które lubią podróżować, bliżej i dalej, nieraz w plener (namioty itp.). Czy istnieje w ogóle jakiś gatunek papugi, która nadaje się na towarzysza wojaży czy tak jak żako są one przywiązane do jednego miejsca? Chodzi nam tu o papugę o podobnych zdolnościach naśladowczych jak żako. A może można młodego żako przyzwyczaić do takiego trybu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papugi zwykle bardziej niż do miejsca, przywiązują się do opiekunów. Związane z ludźmi papugi, jeśli od samego początku są przyzwyczajane do podróży, w których zapewni się im odpowiednie warunki, dobrze je znoszą. Pod pojęciem “odpowiednie warunki” należy rozumieć właściwe pomieszczenie, temperaturę, możliwość przyjmowania karmy, odpoczynku itd. To opiekunowie muszą stwierdzić czy planowane podróże są odpowiednie dla ich pupila i czy nie będą dla niego źródłem stresu. Znam wiele osób zabierających papugi na wakacyjne pobyty, ale, zwykle, nie są to trampingi.
      Żako wydaje się, jednak, najmniej odpowiednim wyborem do tego rodzaju wędrówek. Sugerowałbym raczej wybór któregoś z gatunków amazonek, kakadu lub barwinek.

      Usuń
  16. Witam
    Od wczoraj posiadam samczyka nimfy... Ptak jest młody (dopiero zaczął sam jeść). Dostałam go od znajomego, który ma przydomową wolierę z różnymi gatunkami papug. Moja papuga przyszła na świat własnie w tej wolierze. I tu rodzi się moje pytanie. Czy uda mi się oswoić taką papugę, która swoje zycie rozpoczeła w sporym stadzie? Podkreślam, że jest bardzo młoda. Teraz kiedy jest w swojej klatce z zaciekawieniem mi się przygląda, nie płoszy się nawet, gdy włoże rękę do klatki. Jednak jeszcze nie chce jeść z ręki. Normalnie je i pije. Głosno się zachowuje widząc przez okno inne ptaki. To tyle, co udało mi się do tej pory zaobserwować. Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest to rzeczywiście bardzo młody ptak (skoro dopiero zaczął sam jeść, to powinien mieć ok. 8 tygodni), to nie zdążył jeszcze przyswoić sobie zwyczajów panujących w stadzie. Nie powinno być, więc, większych problemów z jego oswojeniem. Należy mu tylko, szczególnie teraz - na początku, poświęcać dużo czasu. I koniecznie wyjmować z klatki. Nie oswaja się papug wewnątrz klatki.

      Usuń
  17. Witam,
    Mam do Pana pewne pytanie związane z zakupem papugi. Najprawdopodobniej będzie to amazonka barbadensis. Mam jeszcze samotna nimfę, która jest tylko trochę oswojona. Była kupiona w wieku ok. 8 mies, oswoiła sie po miesiącu. Jeśli ma dobry humor, wchodzi na ramie i pozwala pogłaskać sie po główce, ale najcześciej nie chce i od razu po wyjęciu wraca do klatki. Wracając do amazonki, papuga jest już zarezerwowana. Czy kupienie 2-3 mies ręcznie wykarmionego ptaka wczesna wiosna będzie dobrym pomysłem, skoro amazonki legną sie jesienią? Z tym, ze hodowca ten sprzedawał w wakacje taka sama papugę jak ta wybrana, była ręcznie wykarmiona, miała 1,5 mies i nie była jeszcze samodzielna. Nieco mnie to zaniepokoiło, ale nie znalazłam żadnych innych ofert tego gatunku.
    Z góry dziękuje za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amazonki zwykle rozpoczynają legi późną wiosną i samodzielne młode dostępne są późnym latem i jesienią. Jest mało prawdopodobne, aby wczesną wiosną ktoś oferował młode amazonki tego gatunku, a już przyjmowanie zamówienia na papugę zanim jeszcze jej potencjalni rodzice przystąpili do lęgów (tak wynika z kalendarza), wydaje mi się czystą abstrakcją.
      Ponadto, wielokrotnie ostrzegałem przed kupowaniem papug, które nie są jeszcze samodzielne. Skutki tego właściciel odczuje po kilku latach. Amazonka tego gatunku powinna być nabywana nie wcześniej niż po dopiero po ukończeniu 3 miesiąca życia.
      Zachęcam do lektury artykułu: "Wybór papugi - gatunek to nie wszystko" http://papuziblog.blogspot.com/2015/04/wybor-papugi-gatunek-to-nie-wszystko.html

      Usuń
  18. Witam, gratuluje bloga, bardzo pomógł w podjęciu decyzji. Padło na nimfę, ręcznie wykarmioną. Ale mam jeszcze kilka wątpliwości, mam nadzieję, że Pan je rozwieje.
    1. Klatka, wybraliśmy klatkę kwadratową o podstawie 41x41 i wysokości 76cm. Czy taka będzie dobra dla jednej nimfy? Czy rozejrzeć się za szerszymi?
    2. Pytałam w miejscowym zoologicznym o nimfy ręcznie wykarmione, ale usłyszałam, że "naczytałam się bzdur w internecie, nie ma możliwości kupienia takiej, a karmi się ręcznie tylko chore i odrzucone". No nic, spróbowałam zadzwonić do sklepu w większym mieście i tam już nie było zdziwienia. Cena jaką mi podano to 350 zł, mam wpłacić zaliczkę, a oni zamówią dla mnie ptaka. Jak rozumiem nie będzie żadnego wyboru.
    Ale teraz pytanie jak nie dać się oszukać? Skąd mogę mieć pewność, że to właśnie ręcznie wykarmiony ptak, czy jest możliwość rozpoznania płci i wieku (zależy nam na samcu oczywiście jak najmłodszym). Co zrobić jeśli na miejscu okaże się że ptak nie jest taki jakiego chcielićmy? O co pytać, o co prosić, czego mogę oczekiwać przy zakupie takiej nimfy (jakieś dokumenty ptaka?). Proszę o kilka wskazówek, gdyż będzie to nasz pierwszy zakup papugi.
    Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy kupnie papugi jest podobnie jak przy nabywaniu używanego pojazdu. Dobrze, jeśli ma możliwość skorzystania z pomocy doświadczonego fachowca. Podstawowe znaczenie ma zaufanie do sprzedającego. Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest on wiarygodny i czy można mu zaufać.
      Ręczne wykarmianie tańszych gatunków papug (a nimfy są do nich zaliczane) jest mało opłacalne. Ich podaż tylko w niewielkim stopniu zaspokaja popyt i dlatego ptaki te dostępne są jedynie sporadycznie.
      Nie podejmuję się podania kilku wskazówek, na jakie cechy papugi powinien zwrócić uwagę jej nabywca. Musiałbym napisać o tym całą książkę. Osoba nie mająca doświadczenia z ptakami nie jest bowiem w stanie właściwie wszystkiego ocenić. Sugerowałbym jedynie, jeśli to możliwe, zwrócić się o pomoc do zaufanej osoby, która zna się na ptakach.
      Ja mogę jedynie powiedzieć, że pewne rozpoznanie płci młodej nimfy jest bardzo trudne i jest obciążone dużym prawdopodobieństwem błędu.
      Ten gatunek papugi nie wymaga posiadania dokumentów rejestracyjnych.
      W przypadku papug długoogonowych lepszym wyborem jest szersza klatka umożliwiająca umieszczenie przynajmniej dwóch, równoległych żerdzi w odległości 30-40 cm.

      Usuń
  19. Witam,
    piszę do Pana w sprawie przyszłego zakupu jakiejś większej papugi. Od zawsze moim marzeniem była ara ararauna. Niestety nie stać mnie na nią, dlatego wybór gatunku padł początkowo na amazonkę kurikę. Aż tu nagle trafiła się okazja - 10-letni samiec ararauny, który nie potrafi latać. Był(i jest) trzymany razem z 5-letnią, normalnie latającą samicą, ale podobno woli człowieka niż partnerkę, więc najprawdopodobniej lęgów nie przeprowadzał. W opisie oferty można przeczytać, że jest oswojony, ale zdecydowanie bardziej woli facetów, podobno jest to podyktowane jego wcześniejszymi opiekunami. I tutaj moje pytanie. Czy, mimo tego że jestem kobietą, 10 letnia papuga zaakceptuje mnie, czy lepiej trochę poczekać i kupić nieco droższą samiczkę(która akceptuje tylko kobiety, na co też podobno mieli wpływ poprzedni właściciele), a może wrócić do kuriki? Zrobiło mi się szkoda samca, dlatego wzięłam tą ofertę pod uwagę.
    Oglądałam również zdjęcia papugi i z otoczenia, w którym Robin(czyli samiec) pozuje do zdjęć, można wywnioskować, że więcej czasu przebywa w osamotnieniu niż z samiczką lub człowiekiem. Fotografie przedstawiają arę w zupełnie przeciętnych warunkach, np. jest sadzana na wiszącym stojaku na stojącym na wolnym powietrzu tarasie(z czego wnioskuję, że jest wtedy sam, bo samiczka nie ma podciętych lotek, on też nie), z którego nie może zejść, podobnie ma w swojej letniej mini-wolierze, nie ma tam normalnych żerdzi od kraty do kraty, tylko wysokie i gładkie stojaki, z których zejściem druga ara poradzi sobie bez problemu, ale nielot - nie bardzo. Rozumiem, że w ten sposób Robin korzysta w pełni ze słońca i świeżego powietrza, jednak dla mnie "więzienie" papugi w jednym miejscu bez możliwości zejścia nie jest zbyt pozytywne.
    Nie wiem też, w jaki sposób Robin zatracił zdolność lotu. Czy ara może przyjść na świat bez tej zdolności(być może z powodu jakiejś wady?), czy do bycia nielotem musiało skłonić ją kilka czynników zewnętrznych, np nieusztywnione złamanie i źle zrośnięte się kości?
    Przepraszam, że na podstawie tylko kilku zdawkowych informacji wymagam Pańskiej odpowiedzi, jednak żal mi tej papugi i chciałabym jej stworzyć jak najlepsze warunki(jak to uczyniłam znalezionemu psu), tylko nie wiem, czy taka a nie inna osobowość ary pozwoli mi na to. W którymś z postów pisał Pan, że ary można oswoić nawet w starszym wieku(czy można konkretniej, czy nie ma granicy wiekowej), więc gdyby powyższy przypadek omawiałby żako, aleksandrettę albo jakąś papużkę australijską(np. falistą, nimfę), zrezygnowałabym, jednak w przypadek ararauny być może jest to możliwe?
    Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi zająć stanowisko w sprawie kupna papugi o której praktycznie nic nie wiem. Zawsze powtarzam, że taki zakup jest ogromnie ryzykowny i zwykle tylko nieliczne osoby, które nabyły starszą papugę, są z tego zakupu zadowolone. Nie posiadając niezbędnego doświadczenia pozwalającego ocenić konkretnego osobnika i zająć się nim w odpowiedni sposób, porażka jest bardziej niż prawdopodobna. Papugi, nawet te trzymane latami w małych klatkach, nie zatracają zupełnie umiejętności latania i ma Pani rację, że powodem jest jakaś wada genetyczna, rozwojowa lub uraz. Wbrew obiegowym opiniom, tolerowanie określonej płci opiekunów, nie jest związane z płcią ptaka. Ararauna przetrzymywana latami w nieodpowiednich warunkach z całą pewnością jest w jakimś stopniu okaleczona psychicznie i proces jej rehabilitacji wymagać będzie wiele czasu i doświadczenia, a i tak trzeba brać pod uwagę ogromne prawdopodobieństwo porażki.
      To Pani musi podjąć decyzję o zakupie. Sugeruję wcześniejsze zapoznanie się z moim tekstem http://papuziblog.blogspot.com/2013/02/papuga-z-drugiej-reki.html . Jeśli jego lektura okaże się pomocna, będzie mi miło.

      Usuń
  20. Witam... Zwracam się do pana z prośbą o dobór odpowiedniej dla mojej rodziny papugi - papugi pupil. Wiele czytałem na temat gatunków i wywnioskowałem iż najlepszymi gatunkami będą: Barwinka Czarnogłowa, Ara Nobilis, Ara Marakana - oczywiście ręcznie wykarmione. Kontaktowałem się z różnymi hodowcami i spotkałem się z różnymi opiniami na temat wyżej opisanych stworzeń. Wniosek nasuwa się jeden - otóż większość z nich chce tylko zarobić grosza wypychając żywe stworzenie ...przykład nie mając na stanie Ary Nobilis proponują w zamian inną ..spotkałem się nawet iż była to Żako. Straszne !!! (przypomnę iż owy gatunek przywiązuje się do jednej osoby a ja posiadam 5 letniego syna i nie chciałbym aby wywołać burzę emocji)
    Powracawszy do mojego zapytania oraz zakładając iż moja sugestia jest słuszna chciałbym stworzyć jak najlepsze warunki osobnikowi którego zakupię. I zaczyna się szereg pytań otóż:
    Który z wyżej wymienionych gatunków byłby najodpowiedniejszy?
    Jaka będzie odpowiednia klatka dla danego osobnika mając świadomość iż nie będzie w niej spędzał 24/h ?
    Cena ptaków jest bardzo zróżnicowana więc proszę o przedział w jakim dana papuga mogła by się znaleźć?
    Proszę podać hodowców którzy są wierzytelni na polskim rynku którym można zaufać?

    Jest to moja pierwsza przygoda z papugą i życzę sobie aby była również miłym długowiecznym odzwierciedleniem mojego włożonego wysiłku i oddanego w nie serca.

    Pragnę podziękować za wszelkie cenne wskazówki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podejmuję się pomocy w wyborze papugi na odległość, ponieważ mam zbyt mało mam informacji o przyszłych opiekunach. Ponadto, proszę pamiętać, że zachowania osobników należących do tego samego gatunku są zróżnicowane zależnie od ich wychowania i doświadczeń, a ja nie mam wpływu na to, jaki osobnik zostanie kupiony. W Sklepie z Papugami, gdzie znam osobiście wszystkie papugi, mógłbym doradzać, który gatunek wybrać. A tak, to, co z tego że doradziłbym Panu gatunek, a Pan kupiłby nieodpowiedniego osobnika z tego gatunku, z którym miałby Pan problemy.
      Sugeruję zapoznanie się z tekstem "Wybór papugi - gatunek to nie wszystko" http://papuziblog.blogspot.com/2015/04/wybor-papugi-gatunek-to-nie-wszystko.html

      Usuń
  21. Dzień dobry, chciałabym uzyskać poradę, wiem że najlepiej porozmawiać osobiście ale niestety nie mam takiej możliwości. Otóż 2 dni temu zakupiłam 6-cio miesięczną Amazonkę Kurika od hodowcy, Pan poinformował mnie że papuga jest ręcznie wykarmiona i wstępnie oswojona ale potrzeba jeszcze pracy i dużo poświęconego czasu. Po powrocie do domu postanowiłam zostawić Szczepana w spokoju w klatce, żeby uspokoił się po przeprowadzce, wieczorem chciałam nawiązać pierwszy kontakt jednak papuga była wystraszona i zaczęła bardzo głośno ujadać i wytrzeszczać oczy, po chwili zrezygnowałam żeby jej nie stresować. Dziś po wielu lekturach zaczęłam ją przekupywać smakołykami- zjada z ręki jabłko (wkładam rękę do klatki). Dodam że papuga nie chce wychodzić na klatkę pomimo otwartych cały czas drzwiczek. Chciałabym wiedzieć po jakim czasie powinno się nawiązywać kontakt z papugą? Waham się bo z jednej strony myślę że ptak potrzebuje czasu żeby oswoić się z nowym miejscem ale hodowca powiedział że jeżeli nie będę jej wyciągać z klatki to zapomni to czego ją już nauczył- hodowca głaskał ją, trzymał na ramieniu, dawał buziaczki. Proszę o kilka słów jak postępować z moim Sczepanem. Chciałabym też zapytać czy takie ujadanie jak u psa oznacza strach czy agresję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam pojęcia “papuga jest ręcznie wykarmiona i wstępnie oswojona”, bo albo jest ręcznie wykarmiona albo znajduje się na wstępnym etapie oswajania. Ręcznie wykarmionej papugi nie trzeba oswajać, bo ona jest całkowicie oswojona i ufna nawet w stosunku do obcych jej ludzi. Oswaja się papugi dzikie, wykarmione przez ich naturalnych rodziców. A, więc, te dwa pojęcia wykluczają się. Jeśli hodowca powiedział, że " potrzeba jeszcze pracy i dużo poświęconego czasu", to znaczy, że papuga nie mogła być ręcznie wykarmiona.
      Jeśli, bowiem, nawet, zdarzyło się, że po osiągnięciu samodzielności (u amazonek jest to około 3-go lub 4-go miesiąca życia), ręcznie wykarmiona papuga była przetrzymywana jeszcze jakiś czas w odpowiedni sposób, nie powinna obawiać się kontaktów z ludźmi. Jeśli, natomiast, mamy do czynienia z dziką papugą, oswajaną przez hodowcę, to może się zdarzyć, że taka papuga jest ufna w stosunku do osoby, która ją oswajała, ale nieufna w stosunku do obcych.
      Nie wiedząc nic bliższego nt. tego konkretnego ptaka, moje rady muszą być bardzo ogólne. Hodowca ma rację. Papugi nie oswoi się w klatce. Trzeba ja wyjmować i postępować z nią tak, by nabrała zaufania do opiekunów. Decydujące znaczenie ma, by nie przebywała sama przez dłuższy czas. Kilkugodzinne okresy samotności niwelują osiągnięte wcześniej postępy. W okresach, kiedy nie ma możliwości bezpośredniego kontaktu, papuga powinna mieć chociaż możliwość obserwacji domowników. Proszę oswajać ją w oparciu o wskazówki zawarte w artykule nt. oswajania.
      Bez możliwości bezpośredniej obserwacji nie potrafię powiedzieć nic konkretnego o wydawanych dźwiękach. Dla określenia stanu psychicznego papugi większe znaczenie ma “mowa” jej ciała. Więcej może nam powiedzieć obserwacja źrenic, wykonywane ruchy itp., ale żaden opis nie będzie wystarczający.

      Usuń
  22. Dzień dobry Panie Andrzeju!

    Otóż byłam dziś w sklepie z papugami, aby wstępnie zaplanować zakup papugi. Moim planem była barwnica ze względu na zrównoważony charakter. Natomiast po wejściu zakochałam się w Arach, w ich wielkości. Chciałabym zapytać Pana o radę w doborze papugi. (Jestem w stanie zagwarantować dużą wolierę w domu).

    Więc zależy mi na tym, żeby papuga była jak największa i posiadała jak najlepsze zdolności naśladowcze. Skłaniałam się ku arom ze względu na zrównoważenie, łagodność do dzieci, przepiękny wygląd i duże rozmiary, ale z drugiej strony amazonka żółtogardła urzeka swoimi zdolnościami do naśladowania.
    Dodam również, że w rodzinie jest 17 letnie żako, więc mogliby zostać kolegami.

    Co mógłby Pan doradzić w moim przypadku?

    Z góry dziękuję za odpowiedz,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co pisze Pani o arch to prawda. Ze względu na swój charakter świetnie nadają się na towarzyszy dziecięcych zabaw. Jeśli jednak priorytetem są zdolności naśladowcze, amazonka żółtogardła jest tu niedoścignionym mistrzem. Sama przynależność gatunkowa nie może być jednak jedynym wyznacznikiem wyboru, ponieważ oprócz pewnych ogólnych cech gatunkowych, istnieje osobowość konkretnej papugi, a jej podstawy zostają ukształtowane poprzez doświadczenia życiowe ptaka. Znając konkretnego osobnika, jestem w stanie określić czy i w jakim stopniu spełni on oczekiwania potencjalnego nabywcy. Papuga tego samego gatunku, ale np. starsza, rozdzielona z opiekunem lub partnerem, niewłaściwie ręcznie wykarmiona, pochodząca ze stada itp., może swoim zachowaniem bardzo rozczarować. Sugerowałbym zapoznanie się z artykułem "Gatunek to nie wszystko"
      http://papuziblog.blogspot.com/2015/04/wybor-papugi-gatunek-to-nie-wszystko.html
      Tak więc, doradzanie gatunku nie ma sensu, jeśli nie mam wpływu na to, jakiego osobnika Pani kupi. Doradzać mogę jedynie w Sklepie z Papugami, gdzie posiadam dostateczną wiedzę o każdej oferowanej papudze.

      Usuń
  23. Mam pytanie mam 2 papugi nimfy. Yuko jest agresywny ale smialy i dumny, bierze odemnie juz pestki. lusia jest starsza ale w sklepie nie określono mi jej wieku jest u mnie kilka miesięcy. Podejrzewam że ma około rok. Miała być papugą do towarzystwa ale jest nieco strachliwa Ale daje się głaskać po głowie i po plecach bierze pestki ale rzadko co odwarzy się jeść z reki. Kupilam Yuko ,bo po 2 miesiącach u mnie ( a była całkiem spokojna i grzeczna) zaczęła nagle wygrywać sobie masę pior. Na jednym skrzydle wyraznie było widać za mało piór. Zaczelam się martwić tuż po zmianie szkoły kupilam samczyka Yuko ale nie polubił się z lusia ale i tak byłam szczęśliwa że żadne z nich się nie obskubuje. Kilka razy próbowali ( bo lusia to raczej chlopczyk) się jakby iskac ale coś poczlo nie tak i jak zwykle znowu się dziobaki. Czy da się ich oswoić? Czy jak są we dwoje to nie możliwe? Wiem, że będę próbować ale zobaczę czy się uda. A i jeszcze jedno. Czemu podcinanie lotek jest tak popularne ? Ją osobiscie nie chce obcinac moim paputkom lotek. Wiem że jak latają są szczęśliwe :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oswoić można tylko młodą nimfę, trzymaną osobno od innych papug. Jeśli nimfy są starsze i trzymane w parze podejmowanie prób oswajania nie ma większego sensu i może być dla ptaków jedynie źródłem niepotrzebnego stresu.
      Podobnie z przycinaniem lotek. Nie robi się tego u papug nieoswojonych, trzymanych w towarzystwie innych papug. Jeśli latanie w pokoju narażałoby je na niebezpieczeństwo, trzeba im zapewnić dużą klatkę umożliwiającą wykonywanie lotów.

      Usuń
  24. Dzień dobry.
    1.5 tygodnia temu zakupilem samicę nimfy w sklepie zoologicznym. Przebywała w nim z kilkoma innymi nimfami. W sklepie powiedziano mi, że ma 6 miesięcy i że idealnie nadaje się do oswojenia. Wiem, że minął bardzo krótki czas od zakupu jednak daje się zauważyć, że papuga jest bardzo płochliwa. Nie przyjmuje niczego z ręki, właściwie wszystkiego się boi co trzyma się w ręce. Powiedziano mi, że w sklepie znajdują się jedynie papugi karmione ręcznie, a to nie zgadza się z moimi obserwacjami.
    Czy możliwe, że zostałem oszukany w sprawie ręcznego wykarmienia dla większej ceny ptaka?
    Czy jeśli tak, to są szanse, że papugę będzie mozna oswoić?
    Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To częściowo chyba moja wina. Przyczyniłem się do spopularyzowania terminu “ręcznie wykarmiona papuga”, który trafił do obiegu, choć często, zarówno sprzedawcy, jak i kupujący nie bardzo rozumieją jego znaczenia.
      Ręcznie wykarmiona papuga to taka, której nie wychowali jej ptasi rodzice, lecz człowiek. Takiego ptaka nie trzeba oswajać. On nie czuje obawy przed ludźmi. Daje się dotykać i dąży do możliwie bliskiego kontaktu z ludźmi. Czasem jedynie, jeśli przebywał dłużej w towarzystwie innych papug, musi się “zaprzyjaźnić” z nową, nieznaną mu osobą. Potrzebny na to czas mierzymy zwykle w godzinach, a najwyżej dniach. W opisanym przypadku określenie papugi mianem “ręcznie wykarmionej”, wydaje się dużym nadużyciem, podobnie jak twierdzenie, że 6 miesięczna nimfa idealnie nadaje się do oswojenia. Idealny wiek dla papugi tego gatunku to 8 – 12 tygodni. Później, z każdym dniem, staje się to coraz trudniejsze. Wiek 6 miesięcy to praktycznie “ostatni dzwonek”. Oswojenie jest już wtedy niezwykle trudne. Wymaga też sporego doświadczenia i czasu. Ponadto określenie płci nimfy w tym wieku nie jest jeszcze absolutnie pewne. Stwierdzić, że to samica można dopiero, gdy skończy ona rok. Jeśli wybarwienie sterówek wskazuje na płeć, to znaczy, że ten ptak jest przynajmniej dwukrotnie starszy. Cóż mogę radzić? Jeśli papuga nie ma więcej niż pół roku, można próbować ją oswajać, stosując się do ogólnych rad zawartych w artykułach mojego bloga dot. oswajania. W przypadku, gdy okaże się starsza, najlepszym rozwiązaniem byłoby przekazać ją do hodowli.

      Usuń
    2. Dziękuję.
      W takim razie spróbuję coś wskórać w kwestii oswojenia, a jeśli poprawy nie będzie spróbuję jej znaleźć towarzystwo innych ptaków- w hodowli.

      Usuń
  25. Dzień dobry,
    11 lat temu dostałam rodzeństwo nimf - samczyka i samiczkę, miały wtedy 5 miesięcy. Były wcześniej karmione ręcznie i oswojone. Szybko się u mnie oswoiły latały razem po pokoju, bawiły się, uwielbiały pieszczoty i głaskanie po główce. Samiczka była nastawiona do każdego przyjaźnie, samczyk miał troszkę zmienne nastroje, raz spał przy niej przytulony a innym razem udziobał ją w głowę z górnego patyka gdy ta jadła. Więcej uwagi poświęcało się więc samiczce gdyż nie była agresywna. Myślę, że samczyk był zazdrosny o to, zaczął po trochu poddziobywać swoje piórka. Około 5 lat temu samiczce urosła na łapce narośl, jeździliśmy długo po weterynarzach, ale nic nie dało się zrobić. Gdy samczyk został sam, wpadł w szał zaczął krzyczeć za samiczką, daliśmy mu wtedy lusterko - nie rozstaje się z nim aż do teraz. Nie kupiliśmy mu drugiej papugi. Teraz często wyciągam go z klatki, głaszcze po główce - uwielbia to, jestem w domu w ciągu dnia - nie jest sam,ma dużą klatkę, jest przyjazny choć czasem udziobie jak coś mu się nie podoba. Moim wielkim zmartwieniem jest to, że gryzie pióra, potrafi obgryźć pióra z brzuszka i grzbietu, po jakimś czasie mu odrastają i znów to samo. Samczyk nie lata gdyż poobgryzał też lotki na skrzydłach i zostały mu takie długie igły. Jest w stanie trochę ulecieć ale nie puszczam go bo boję się żeby sobie czegoś nie zrobił. Byłam u weterynarza sprawdził i twierdzi że papuga nie ma żadnego pasożyta. Zauważyłam że nie zawsze gryzie pióra,w lecie jest puchata a zimą bardziej gryzie pióra, ukręca je i mieli w dziobie jakby ją to uspokajało. Proszę o radę co mogę zrobić żeby chociaż mniej gryzła pióra. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyskubywanie piór to najczęściej występujący u papug sposób samookaleczania. Zwykle jest to spowodowane traumą psychiczną wynikającą z pozostawania w izolacji od, koniecznych dla nich, interakcji z bliskimi. Ptaki zaczynają się okaleczać na ogół po stracie dotychczasowego partnera – zarówno ptaka jak i człowieka lub też, gdy nie poświęca on im takiej ilości czasu jakiej oczekują. Jeśli opiekunowie odpowiednio zareagują natychmiast po pierwszych próbach skubania, jest jeszcze szansa by papuga tego nie kontynuowała. Im proces skubania trwa dłużej, tym mniejsza jest szansa na powrót do normalności. Jeśli trwa już kilka lat (jeśli dobrze rozumiem, tak jest w tym przypadku), szanse są minimalne. W sprzedaży są preparaty chemiczne, którymi spryskuje się niszczone pióra, ale to walka ze skutkami, bez usuwania ich przyczyn. Są skuteczne tylko w początkowym okresie. W opisanym przypadku, szanse na spowodowanie by papuga zaprzestała samookaleczania się, wydają się minimalne. Działania powinny zostać podjęte dawno temu. Teraz pozostają dwa wyjścia – związać go jeszcze bardziej z opiekunami i poświęcać jeszcze więcej uwagi lub połączyć z innym ptakiem, licząc na wzajemną akceptację. Czy tak będzie – tego nikt nie może zagwarantować, podobnie jak tego, że nawet po nawiązaniu bliskich relacji z drugą papugą, nasz pupil przestanie się skubać.

      Usuń
  26. Dziękuję Panu bardzo serdecznie za odpowiedz. Tak jak Pan radzi będę chciała zaangażować domowników do tego ,żeby więcej czasu poświęcali papużce.
    Po stracie wcześniejszej nimfy jestem dość przewrażliwiona na punkcie obecnej papużki. Zawsze "chucham i dmucham" żeby jej się przypadkiem nic nie stało, żeby się nie wystraszyła, nie jadła piór itd. Nieraz jest tak, że samczyk jest "przyjazny" przez kilka dni, chodzi po łóżku, podłodze, bawi się poza klatką, widać, że jest zadowolony, a następnego dnia nie chce wyjść z klatki i dziobie. Zastanawiałam się nad drugą papużką dla towarzystwa dla niego, ale ta zmienność nastrojów nie dawała mi spokoju - co będzie jak zacznie dziobać drugiego ptaka. Mimo tego wszystkiego chciałam Pana spytać czy normalnie dwa samczyki nimfy w klatce mogą się zaprzyjaźnić? Czy mają w naturze jakąś instynktowną rywalizacje między sobą?
    Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już pisałem nikt nie może zagwarantować, że ptaki się wzajemnie zaakceptują, ale zawsze większe szanse wzajemnej akceptacji są w przypadku łączenia dwóch papug różnej płci.

      Usuń
  27. Mam oswojona papugę nimfę(samca). Chciałabym dokupić mu towarzysza, również drugiego samczyka bo nawołuje druga papugę a poza tym zawsze myślałam o kupnie drugiej papugi nimfy. Czy mogę go na ten zakup jakoś przygotować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno cokolwiek sugerować nie znając choćby wieku posiadanej papugi. Lepszym wyborem byłoby jednak dokupienie samicy.
      Należy liczyć się z tym, że jeśli papugi zaakceptują się wzajemnie, ich bliższe relacje z ludźmi zaczną stopniowo zanikać.

      Usuń
  28. Dziękuję Panu serdecznie za wszystkie rady i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam serdecznie i na wstępie chciałam Panu pogratulować wspaniałego bloga,na który co prawda trafiłam niedawno jednak teraz śledzę go z zapartym tchem ponieważ każda Pana wskazówka zamieszczona na nim jest dla mnie bezcenna.Mam jednak pytanie związane oczywiście z papużką.Mianowicie zakupiłam Konurę ognistobrzuchą mającą 3 miesiące i karmioną ręcznie...U mnie jest dwa miesiące i bardzo szybko się przystosowała do swojego mieszkanka,gdy zgaszę światło to śpi a rano dopóki nie wstanę jest po cichutku dopiero jak wstanę to się ze mną wita,je z ręki już naśladuje np.pieska gdyż szczeka,z klatki wychodzi od początku bez problemu (chociaż nie zawsze chcę wracać do niej śpi na drążku na górze klatki) schodzi nawet na jej dół co słyszałam jest objawem zaufania do właściciela,na stół przylatuje ciekawa co zajadam nawet buziaki mi daje bardzo chętnie ale nie wiem dlaczego nadal się boi rąk :( Nigdy nie dałam jej ku temu powodu.Piórkiem daje się pogłaskać chociaż czasami go szarpie jakby się chciała bawić.Z ręki owszem je ale gdy chciałabym ją pogłaskać odsuwa się.Może wpływ na to ma moja ręka oblepiona plastrami gdyż miałam udar i chodzę na rehabilitację...Jak Pan myśli może to jest powodem jej nieufności ??? Czy po prostu powinnam jeszcze być cierpliwa :) Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc, jak na ręcznie wykarmioną papugę, zachowuje się ona nieco dziwnie. Ręcznie wykarmione ptaki, od pierwszych dni pobytu u nowego opiekuna, same szukają kontaktu z jego dłońmi, nie czując żadnej bojaźni. Jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania może być to, że papuga, nie została prawidłowo sztucznie wykarmiona, tzn. np. zbyt krótko - dopiero tuż przed wyjściem z budki i osiągnięciem samodzielności. Mogła też później przebywać w stadzie z nieoswojonymi papugami lub samotnie, co wypaczyło jej psychikę. Nie można też wykluczyć jakichś negatywnych doświadczeń z ludzkimi dłońmi. Mogła być np. nieświadomie chwytana w nieodpowiedni sposób. Z opisu wynika jednak, że ptak w prawidłowy sposób nawiązuje bliskie relacje z opiekunem i jest tylko kwestią czasu, kiedy obdarzy go pełnym zaufaniem. Proszę postępować tak, jak dotychczas, a wszystko powinno być dobrze.

      Usuń
    2. Właśnie wszystko co Pan opisuje może być prawdopodobne,gdyż zakupując ją była Ona z innymi Konurami w klatce i nie wiadomo jaki one miały na nią wpływ a o innych czynnikach także nie wiem ale bardzo mnie cieszy fakt,że jest dobrze a powinno być jeszcze lepiej tylko wystarczy uzbroić się w cierpliwość ponieważ Pusia bo tak jej na imię jest już moim przyjacielem Kochaniutkim :) Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  30. Witam, Mam pytanko. Znajomy ma roczną nimfę płci żeńskiej. Jest oswojona tzn. jak goście przychodzą to w ogóle się nie boi. Podlatuje i zaczepia ale zaistniał problem gdyż znajomy musi wyjechać z kraju i niestety musi wydać papugę do kogoś. Moje pytanie, Czy jest szansa, że jesli wziąłbym ją do siebie to i u mnie tak by się zachowywała i przyzwyczaiła do mnie i nowego otoczenia mimo swojego wieku (1 rok) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roczna nimfa nie jest jeszcze stara. Gdyby nie była dotąd oswojona, byłyby z tym problemy, ale w tym przypadku adaptacja do nowych warunków ma duże szanse powodzenia. Trzeba jej jedynie poświęcać, zwłaszcza na początku, dużo czasu, jednak bez narzucania się i nie robiąc niczego “na siłę”. Należy też liczyć się z tym, że przez pewien czas zachowanie papugi może być różne od dotychczasowego. Dlatego należy tolerować ewentualne zachowania agresywne.

      Usuń
  31. Witam serdecznie moja historia i jej problem jest następujący. Oczywiście zakupiliśmy z mężem 2 papugi faliste w zoologu. Oczywiscie dzikuski. Jeden po miesiacy pozwolił sie dotykac po pazurkach i brzuszku. Postanowiliśmy nabyć kolejna falke ale oswojana jest 5 tygodniowa ma falki na całej głowce oraz żółty dziobek. Gdy je połaczyłam i ona zdziczała mimo tego ze u hodowcy zyła w stadzie i jadła z ręki oraz siedziała na niej. Postanowiłam jedego z dzikusów tego najwiekszego oddać do znajomych. I u nich super sie zaklimatyzował. A ja znów zostałam z 2 papugami, które moge dotchnać tylko palcem. Czy jednak powinnam zostawić tylko jedną? Dodam ze jestem z papużkami 24 na dobę. Lataja swobodnie po pokoju nie są wogóle zamykane. Klatka stoi tylko jako lokum do spania w nocy i jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  32. W wolierze u hodowcy, młode, które dopiero co wyszły z budki będą siadały na hodowcy, bo są przyzwyczajone do jego obecności i się go nie boją, a są tak młode, że jeszcze nie poznały obyczajów panujących w stadzie i nie nawiązały relacji z innymi osobnikami. Jednak to wcale nie oznacza, że są oswojone. Bez odłączenia ich od stada i oswajania, do większej poufałości z hodowcą na pewno się nie posuną, a wręcz odwrotnie.
    Chcąc mieć w pełni oswojoną papużkę falistą trzeba ją trzymać pojedynczo w izolacji od innych papug. Kiedy tylko dwie papużki, nawet bardzo oswojone, zwiążą się z sobą, w krótkim czasie ich relacje z ludźmi znacząco osłabną.
    Dobrze Pani zrobiła, pozbywając się trzeciej. Nie wolno trzymać trzech osobników razem, bo jeśli dwie połączą się ze sobą w parę, będą agresywne wobec trzeciej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzień dobry.
    Posiadam jedną nimfę wykarmioną naturalnie. Czy jest sens aby dokupić do niej partnera ręcznie wykarmionego? Czy prędzej zdziczeje czy może będzie ignorował członka swojego gatunku na rzecz kontaktu z człowiekiem?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chce Pan/i tryzmać dwie nimfy, to nie ma sensu dokupowanie ręcznie karmionej papugi. To pewne, że będzie ignorować opiekuna na rzecz kontaktu z przedstawicielem swojego gatunku. A, jeśli się z nim zwiąże – zdziczeje. Nie ma też co się łudzić, jak niektórzy myślą, że dzikus oswoi się obserwując kontakty tego oswojonego z opiekunem. Takie przypuszczenia bazują na to antropomorfizowaniu zwierząt.

      Usuń
    2. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  34. Witam P.Andrzeju :) Piszę ponieważ nie mogłam się oprzeć,żeby się nie pochwalić,iż moja cierpliwość została nagrodzona i to w dość szybkim tempie,a mianowicie moja Kochana papusia już w ogóle nie boi się ręki,wchodzi na nią bez oporów a nawet ostatnio nie dość,że daje buziaczka to jeszcze nauczyła się dawać ,,cześć,, i co także ważne w nocy już nie śpi na górze klatki tylko wchodzi do niej a rano już nie krzyczy na powitanie tylko przycupnie na rogu klatki i jak otworze oczy to wita mnie gaworząc :D Jestem nią i jej inteligencją zauroczona... Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  35. Po raz kolejny tutaj zaglądam. Parę miesięcy temu zasięgałam rady co do zakupu. Ostatecznie trafiło na aleksandrette, choć słyszałam, że są dość kapryśne i wymagające, zechciało mi się stawić temu czoła. Podobno papuga kiedy do mnie trafiła miała około 3 miesięcy (choć nie wiem, na ile uczciwy był hodowca). Przez pierwsze miesiące było ciężko z oswajaniem, ostatecznie mimo że nie udaje mi się maksymalnie poświęcać jej czasu, papuga wydaje się być coraz bardziej skłonna do przyjaźni. Pozwala do siebie podchodzić na pewną odległość (jak za blisko to stroszy piórka albo skrzeczy), chętnie je smakołyki przeze mnie podawane, nawet podchodzi do mnie i zaczepia (zwykle kiedy wydaje się jej, że na nią nie patrzę), chce aby poświęcać jej uwagę i chce być w miarę blisko mnie. Jednak wciąż nie pozwala na coś więcej, nie chce jeść z ręki ani być głaskana. Papuga prawie w ogóle nie siedzi w klatce, zagląda tam niekiedy żeby coś zjeść, opcjonalnie kiedy przestraszy się widząc kogoś nowego. Stąd chcę zapytać (bo czytałam tutejsze artykuły o oswajaniu, oswajałam także faliste papużki i z nimi łatwo szło), co mogę zrobić, by papuga zechciała mnie wpuścić na swoją "przestrzeń osobistą. Smakołyki jej nie interesują na tyle, by jeść z ręki. Niby jest oswojona z moją osobą i sama robi do mnie "podchody" ale to nadal nie jest to.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby papuga została kupiona teraz, to twierdzenie, że jest w wieku ok. 3 miesięcy mogłoby odpowiadać prawdzie. Jednak, jeśli miało to miejsce już jakiś czas temu to, zważywszy na fakt, że gatunek ten rozmnaża się w określonych porach roku, jest ona prawdopodobnie znacznie starsza. Wskazuje na to także opis jej zachowania. Dodając do tego fakt, że opiekunka, jak pisze, nie jest w stanie poświęcać jej dostatecznej ilości czasu, nie można mieć zbyt wielkich nadziei, że sytuacja ulegnie szybkiej poprawie. W tym przypadku kluczowe znaczenie ma wiek papugi. Bez wiedzy na ten temat wszelkie moje rady mogą być bez znaczenia, jeśli jest ona już za stara by ją oswajać. Proszę dokładnie przyjrzeć się oczom swojego pupila. U młodych aleksandrett są one całkowicie czarne. U starszych - powyżej 6 miesiąca życia - wokół źrenic, pojawiają się jaśniejsze otoczki. Jeśli oko jest już wybarwione, proszę nie liczyć na większe sukcesy w oswajaniu. W przypadku, gdy jest młodsza niż 6 miesięcy, istnieje szansa, że poświęcając jej codziennie sporo czasu, odniesie Pani sukces. Mam zbyt nikłą wiedzę o tym przypadku, by móc dawać konkretne rady, dlatego proszę nadal postępować stosując się do ogólnych zaleceń opisanych na blogu.

      Usuń
  36. Witam.
    W lutym kupilam dwie nierozłączki. Kobieta od której je mam twierdzi że samiczka ma dwa lata a samczyk 1.6m-cy
    Wypuszczam je z klatki codziennie. Mam kilka pytan. Mam nadzieje ze pan mi pomoze. Samczyk lata za mną po pokoju, siada mi na kolana i głowę samiczka również. Niestety nie dają się dotknąć. Samczyk nawiązuje że mną szczególny kontakt. Mam wrażenie że chce się ze mną dogadać. Czy istnieje jakaś szansa że kiedyś da się pogłaskać i przyleci do mnie na rękę?
    Mam problem jeśli chodzi o owoce. Myślę że wcześniej nie dostawaly żadnych owoców ponieważ ich nie jedzą z wyjątkiem jabłek. Jak je przekonać że to smaczne? Robiłam tak zwane szaszłyki owocowe gdzie było kilka różnych smakołyków i nic. Mlecz, kielki pszenicy itd...
    Samiczka bardzo chce mieć lęg niestety samiec mimo zalotow samicy kompletnie nie reaguje. Samiczka zielona (Fishera) już dwa razy znosila jajka oczywiście nie zaplodnione. Samiec żółty (mutacja chyba) Ktoś mi powiedział że z tego nie bedzie piskląt nawet jeśli samiec zaplodni samice bo pisklęta padną jeszcze w jajkach. Czy to prawda?
    Samiczka wciaz próbuje budować gniazdo. Wnosi gałązki na górę klatki i chce je wetknac między szczeble klatki. Mam wrażenie że ona desperacko pragnie potomstwa. Ktoś mi powiedział że powinnam wymienić samiczke na inna- taka jak samiec.
    Zastanawiam się nad zakupem drugiej pary bo być może moja dogadamy się z innym samcem a samczyk z nową samica?
    Co pan o tym myśli? Czy dobrze by było dokupić nowa parke Nierozłączek? Jeśli tak to jak powinno przebiegać wprowadzenie (nowych ) do juz moich?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na dwie trzymane razem dorosłe nierozłączki, stopień ich oswojenia jest bardzo wysoki i nie sądzę, aby ich zażyłość z ludźmi mogła być jeszcze większa. Aby oswoić nierozłączkę należy wybrać znacznie młodszą papugę i trzymać ją pojedynczo.
      Co do rozmnażania to podstawową sprawą jest to, czy aby na pewno jest to para. Papugi te nie mają wyraźnych cech dymorficznych i wielokrotnie spotykałem się z przypadkami, że “para” okazywała się tej samej płci. Ponadto, nie wiem czy słusznie, przypuszczam (na podstawie opisu o wtykaniu gałązek między żerdzie), że ptakom nie zainstalowano budki lęgowej. Bez niej nie zechcą przystąpić do lęgów. Ponadto nierozłączki, inaczej niż inne gatunki papug, powinny mieć budkę nie tylko w okresie lęgów. Wykorzystują ją do spania. Co do nakłonienia ptaków do jedzenia zieleniny, to jeśli w młodości nie były odpowiednio karmione, może być z tym kłopot. Należy jednak cierpliwie podawać im owoce i zieleninę (liście mlecza, gwiazdnicę), a ponadto muszą mieć dostęp do grytów ułatwiających trawienie.

      Usuń
  37. Dzień dobry
    Dziękuję za odpowiedź.
    Jesli chodzi o płeć to bez wątpienia jest to parka. Samiczka ma bardziej okrągłą główkę a samczyk płaską. Miały budkę dwa razy. Niestety, zaraz samica składa jajka, wcześniej kokietujac samca. Z racji tego że samiec jakby nie miał pojęcia o co jej chodzi, jajka są puste. Byłam zmuszona zabrać im domek bo w innym razie samiczka skladalaby jajka bez przerwy co miało by fatalny skutek dla jej zdrowia. Ciekawi mnie jednak, czy to faktycznie prawda że samiec (żółty) nie nadaje się do rozpłodu dla samiczki (Fishera)?? Czy jednak są jakieś szanse na ich wspólne potomstwo? I jeszcze jedno. Gdybym dokupić a druga parke to w jak powinno przebiegać włączenie nowej pary do moich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisany sposób rozpoznawania płci nierozłączek sprawdza się niekiedy, gdy porównujemy rodzeństwo z jednego lęgu i tylko w okresie okresie, gdy papugi nie są jeszcze opierzone. Stosowanie tej metody wobec dorosłych ptaków (nie wiem nawet czy tego samego gatunku) wydaje mi się, co najmniej, wątpliwe. Nierozłączki powinny mieć zawieszone budki, w których mogą się w nocy schronić. Pozbawianie ich budek może, rzeczywiście, zapobiegać składaniu jajek, ale to walka ze skutkami, a nie przyczyną tego, że są one nie zapłodnione.
      W tym przypadku mogą więc być takie przyczyny: samiec jest być może bezpłodny, obie papugi mogą być samicami lub też pozbawiony budki samiec nie przejawia (z tego właśnie powodu) zachowań lęgowych. Bez możliwości bezpośredniej obserwacji nie potrafię wskazać przyczyny. Nie słyszałem dotąd opinii, żeby samiec mutacji lutino nie nadawał się do hodowli. Co do łączenia par to mam zbyt mało informacji, by w tym przypadku cokolwiek doradzać. Do tego potrzebna jest wiedza na temat wszystkich łączonych ze sobą papug, a także wielkości i wystroju pomieszczenia, w którym będą przebywać. Mogę jedynie zasugerować starą prawdę doświadczonych hodowców, aby razem przebywało 1, 3, 4 lub więcej par ptaków. W przypadku 2 par prawdopodobieństwo przejawiania wobec siebie agresji, jest zdecydowanie większe. Ponadto, proszę zawsze brać pod uwagę, że w przypadku nierozłączek zawsze możemy się mylić co do płci papug, zarówno tych już posiadanych, jak i nowoprzybyłych.

      Usuń
  38. Witam
    Chcę kupić młodą Nimfę aby móc ją jak najlepiej oswoić.
    Znalazłem ogłoszenie niedaleko mnie.
    Hodowca sprzedaję Nimfy które wykluły się 8.04.2016 i planuje po nie pojechać gdzieś tak 3.06.2016 i chciałem zapytać czy taki wiek będzie odpowiedni dla oswojenia?
    I chciałem jeszcze zapytać gdyż będę kupował papugę właśnie 3 czerwca.Niestety jeszcze został mi ostatni tydzień szkoły gdyż wystawianie ocen mam 10 czerwca i potem już nie muszę chodzić :-).Lekcje mam w poniedziałek od 7:00 do 15:00 we wtorek od 7:00 do 14:00 we środę 7:00 do 15:00 w czwartek od 7:00 do 15:00 a w piątek od 7:00 do 13:00.Oczywiście po szkole mogę jej poświecić bardzo dużo czasu i po 10 czerwca będę z nią przebywał najdłużej jak się da :-).Najlepiej by właśnie było kupić papugę po 10 czerwca i od razu poświecić jej jak najwięcej czasu ale niestety boję się że będzie mi ciężko znaleźć Nimfę w takim wieku i jeszcze w mojej okolicy gdyż hodowców papug jest tu jak na lekarstwo :(. I chciałem właśnie zapytać czy taka Papuga oswoi się w taki sposób jaki bym oczekiwał? Gdyż chcę aby była bardzo ze mną zżyta np.jadła mi z ręki,dała się,głaskać,dawała buziaczki itp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nimfę w podanym wieku można stosunkowo szybko oswoić. Ten proces zależy jednak od wielu czynników i nikt nie może zagwarantować osiągnięcia konkretnych rezultatów. Zawsze lepiej, jeśli na początku procesu oswajania, nie pozostawia się ptaka na dłużej samego. Dobrze byłoby na przykład, żeby w mieszkaniu w czasie dłuższej nieobecności opiekuna przebywali chociaż inni domownicy, których papuga mogłaby chociażby obserwować. Ale, jak już wspomniałem, oprócz poświęcania czasu pupilowi, na proces oswajania wpływa też wiele innych czynników (np. charakter danego osobnika papugi, cierpliwość opiekuna), o których ja, w tym konkretnym przypadku, nie posiadam żadnej wiedzy, więc, trudno mi jednoznacznie wyrokować, jakie rezultaty uda się osiągnąć. A więc, decyzja, kiedy nabyć papugę, musi zostać podjęta samodzielnie.

      Usuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dzień dobry P.Andrzeju :) Piszę,bo w mój happy end wdarł się mały problem...Mianowicie mojej papużce urosły pazurki na tyle,że jak się bawimy bardzo mnie drapie,a nie chce jej fundować jakiejś traumy,dlatego zwracam się do Pana,jak najlepiej to rozwiązać :) Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię, bez obejrzenia stwierdzić, czy problem dotyczy tzw. przerostu pazurów czy tylko tego, że stały się zbyt ostre. Przerost pazurów jest powodowany stosowaniem żerdzi o niewłaściwej (zbyt małej) średnicy i wykonanych z nieodpowiedniego drewna.
      Zapraszam do obejrzenia filmu "Wybór żerdzi dla papug"
      https://youtu.be/VBti06vilhk
      Jedyne wyjście, w takim przypadku, to mechaniczne skorygowanie długości pazurów. Musi to wykonać osoba z doświadczeniem.
      W przypadku, jeśli długość pazurów jest odpowiednia, a problem stanowi tylko ich ostrość, można je przytępić spiłowując delikatnie końce pilniczkiem do paznokci. Oswojone papugi zwykle akceptują ten zabieg. Jeśli nie – można okresowo dostarczać papudze grubą żerdź, o tak dobranej średnicy, by ptak utrzymywał się na niej, wpijając w nią końcówki pazurów. Taką żerdź owijamy drobnoziarnistym papierem ściernym. Można też wykorzystać specjalne żerdzie ceramiczne, ale nieco grubsze niż normalnie dla danego gatunku papugi, gdyż w przypadku mniejszej średnicy, pazury, zamiast się stępiać, będą dodatkowo ostrzone.

      Usuń
  41. Drodzy Czytelnicy,
    rozpoczynając przed kilkoma laty pisanie tego bloga, nie przypuszczałem, że prezentowana tematyka spotka się z tak ciepłym przyjęciem i zyskam aż tak liczne grono czytelników. Zainteresowanie moimi tekstami przełożyło się na rosnącą lawinowo ilość zapytań i próśb o porady. Niestety, doba ma tylko 24 godziny i zaczyna mi już brakować czasu na życie i obowiązki zawodowe. Dlatego, z żalem, zmuszony jestem wstrzymać dalsze komentarze. Wybaczcie, proszę, i szukajcie odpowiedzi na nurtujące Was problemy w opublikowanych artykułach i wśród udzielonych już przeze mnie odpowiedzi. Zapraszam też wszystkich serdecznie na filmy poradnikowe na PAPUZIEJ TELEWIZJI http://youtube.com/c/papuziatelewizja

    OdpowiedzUsuń