Treści bloga, zawierające opisy papuzich zachowań i sposoby postępowania z nimi, odnoszą się wyłącznie do tzw. papug do towarzystwa.
Zachowania ptaków trzymanych w parach i wolierowych stadach są odmienne i nie można do nich stosować opisanych tu metod.

6 grudnia 2012

Barwinka – niedoceniana papuga

Polacy bardzo cenią sobie żako i amazonki za ich świetne zdolności naśladowcze, ary za wspaniały wygląd i inteligencję czy kakadu za to, że uwielbia pieszczoty i szybko uczy się sztuczek. Można znaleźć mnóstwo publikacji na temat charakteru wielu papug, ale, uświadomiłem sobie, że zupełnie pomijany jest gatunek papugi, która absolutnie zasługuje na to, by być na czołowym miejscu wśród ptaków do towarzystwa. Jest nią barwinka czarnogłowa, zwana także pionikiem - w Polsce jeszcze prawie nieznana. Jest to nieduża południowoamerykańska papuga, którą pod względem wielkości można porównać do popularnej senegalki (afrykanki senegalskiej).

Pamiętam, jak pierwszy raz zwróciłem uwagę na te papugi. Było to przed wieloma laty w Holandii, gdzie odwiedzałem znajomego hodowcę, mieszkającego na skraju niewielkiego miasteczka. Gdy oprowadzał mnie wśród licznych, wypełnionych papugami wolier, towarzyszyły nam dwie fruwające wokoło niewielkie papużki. Siadały nam na rękach, domagały się głaskania. Wykrzykiwały pojedyncze słowa, a jedna naśladowała szczekanie psa. Była to właśnie para barwinek czarnogłowych. Mój gospodarz wyjaśnił, że ma je od wielu lat. Nie trzyma ich w zamknięciu. Od wiosny do jesieni latają wokół domu. A na pobliskim drzewie powiesił im budkę, w której corocznie odbywają lęgi. Mimo to pozostają oswojone i chętnie towarzyszą opiekunowi i członkom jego rodziny.

Latem tego roku ponownie spotkałem papugę swobodnie fruwającą wokół domu. Było to na Słowacji, a papugą była, oczywiście, barwinka. Tym razem nie w parze, lecz pojedynczy samiec – pupil rodziny, zawsze skory do zabawy z dziećmi i swoim przyjacielem – psem, na którego grzbiecie uwielbia wycieczki po okolicy.

Do naszego kraju barwinki czarnogłowe trafiały dotąd sporadycznie, głównie z powodu dość wysokiej ceny. Ze względu na swoje liczne walory stały się ostatnio bardzo popularne w Europie Zachodniej, zarówno jako ptaki wolierowe, jak i do towarzystwa. Ta popularność zaowocowała licznymi hodowlami, dzięki czemu zaczęły liczniej trafiać do handlu, a ich cena znacząco spadła. Trudno mi zrozumieć dlaczego ich popularność jakoś nie zdołała przekroczyć Odry. Papugi te, po prostu, nie są u nas znane. A, z całą pewnością, zasługują na zainteresowanie. Nie są zbyt duże, więc łatwo utrzymywać je nawet w małym mieszkaniu. W porównaniu do innych gatunków papug, są zdecydowanie cichsze. Bardzo przywiązują się do ludzi, zawsze skore do zabaw, mają dość dobre zdolności naśladowcze. Są idealnymi towarzyszami dziecięcych zabaw. Zaprzyjaźniają się z innymi zwierzętami. Te, pochodzące z ręcznego wychowu, bardzo szybko adaptują się w rodzinie.

Jednak, jeśli oswojone barwinki pozostaną przez dłuższy czas wśród innych ptaków, odizolowane od swoich opiekunów, szybko stają się wobec nich nieufne. Ale, kiedy znów wrócą do ludzi, ta utrata ufności trwa bardzo krótko. Już po kilku dniach ich wrodzona ciekawość przezwycięża obawy przed nowymi osobami i stają się ponownie miłe i przyjacielskie. Z tego względu wśród hodowców mają opinię papug, które w takich sytuacjach trzeba oswajać dwukrotnie. Jeśli jednak pozostaną w kontakcie z opiekunem, jak to już opisywałem na przykładzie holenderskiego hodowcy, to nawet trzymane w parach hodowlanych, nadal pozostają ufne i przyjacielskie wobec ludzi.

Barwinki nie mogą być trzymane razem z innymi gatunkami. Są wtedy dość agresywne i despotyczne nawet wobec większych i silniejszych papug. A więc, łączenie ich z nimi jest raczej niemożliwe.

Wszystkie opisane powyżej cechy odnoszą się również do drugiego gatunku barwinek – barwinki białobrzuchej. Ale jest ona jeszcze dość trudno dostępna i zdecydowanie droższa.

Jeśli więc, chcecie mieć atrakcyjnego, niedużego przyjaciela o miłym, łagodnym usposobieniu i jednocześnie świetnego towarzysza zabaw, to polecam wybór barwinki czarnogłowej.

Ale, uwaga! To, co pisałem o zezwalaniu im na swobodne loty nie może odnosić się do miast, gdzie czyha na nie wiele niebezpieczeństw. W nieznanym sobie środowisku mogą szybko stracić orientację lub przeżyć tragiczny w skutkach kontakt z samochodem.

17 komentarzy :

  1. Ja tam uwielbiam Barwinki. Super papugi, szkoda że troszkę drogie(przynajmniej tam gdzie patrzyłem)
    Marzy mi się taka(z resztą jak konura słoneczna i jendaya), ale chyba wolę zakupić Rudosterkę, jest cichutka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę uważać, Rudosterki są krzykliwe i wbrew pozorom halasliwe.

      Usuń
  2. Na wstępie chciałabym Panu serdecznie podziękować, zainspirowana Pana artykułem o barwinkach, po intensywnych poszukiwaniach stałam się szczęśliwą opiekunką barwinki białobrzuchej. Fusek, bo tak ma na imię, ma 9 miesięcy, jest chłopcem, wychowany został przez rodziców trzymanych w domu w towarzystwie całego ludzkiego stada. U mnie jest od miesiąca, swobodnie wychodzi z klatki na balkonik i placyk zabaw na klatce, ma za sobą już pierwsze loty, kąpiele, spacery po podłodze i stole, je ziarno z ręki, nie boi się i zaciekawiony podchodzi do mnie ale nie daje się pogłaskać. Ponieważ pracuję głównie w domu mogę poświęcić mu dużo czasu. Chciałabym dowiedzieć się możliwie najwięcej na temat wychowania takiego stworka. Tak aby unikać błędów, a nie je potem korygować. Przeczytałam Pana blog od dechy do dechy, był oczywiście szalenie pomocny. Głaskanie piórkiem Fuskowi się nie podoba, cofa się. Czekam cierpliwie i jestem ciekawa czy coś jeszcze mogę zrobić, mam świadomość że jest to ptak całkowicie wychowany przez rodziców a nie ręcznie przez człowieka. Czy wie Pan może w jakim wieku barwinki osiągają dojrzałość płciową? Chciałabym się Pana zapytać czy na tym etapie oswajania byłoby wskazane wyjechać z papugiem na słonko, na działkę? Mogę jechać - nie muszę. Nie chciałabym zrobić tego za wcześnie, ale może przydało by mus się trochę świeżego powietrza? Mogę ptaka swobodnie zapakować z całą klatką do samochodu, bez konieczności łapania go w ręce i przekładania do transportówki, w samochodzie nakryć klatkę a podróż to 45 min. do godziny. A jeśli jechać to jak zorganizować mu taki pobyt na łonie natury? Klatkę ustawić na jakiej wysokości ? w cieniu, półcieniu czy na pełnym słońcu? Czy może na początek w domku ? I na ile mam wyjechać aby ten dodatkowy stres dla papuga się „opłacił”?
    Pozdrawiam serdecznie AA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno przecenić dobroczynny wpływ naturalnego światła słonecznego na zdrowie papugi. Jej organizm potrzebuje go znacznie więcej, niż jesteśmy w stanie jej zapewnić w naszej strefie klimatycznej. Dlatego, jeśli tylko są takie możliwości, powinno się zorganizować pobyt na świeżym powietrzu. Oswojoną, związaną z opiekunem papugę „pakujemy” do transportówki i wywozimy na łono natury. Ale, co zrobić z ptakiem, który nie nabrał jeszcze zaufania do ludzi? Trudno mi zrozumieć, dlaczego, pomimo dużej oferty papug z ręcznego karmienia, które są od początku ufne i przyjazne wobec ludzi, zdecydowała się Pani na zakup starszej już i nieoswojonej papugi. Co prawda, z tego, co Pani pisze, wynika, że ptaka tego będzie można oswoić, to jednak będzie to wymagało sporo wysiłku i czasu.
      Przewożenie go w klatce to kiepski pomysł. Całą drogę balansuje na żerdzi lub trzyma się dziobem prętów starając się utrzymywać równowagę poprzez machanie skrzydłami. Często kończy się to uszkodzeniem - dobrze jeśli tylko - piór. Świat za szybą jest nieznany, wrogi i tylko zwiększa jego, i tak już duży, stres.
      Po przybyciu na miejsce, klatka postawiona w nieznanym otoczeniu nie spowoduje, bynajmniej, że poczuje się pewniej. Gdyby papuga była związana z opiekunem, jego obecność działałaby kojąco. Ale tak przecież nie jest. Ponadto trzeba zawsze liczyć się z tym, że chwila nieuwagi podczas karmienia lub przypadkowe potrącenie klatki spowoduje uwolnienie jej lokatora, który raczej nie zechce wrócić (z opisu wynika, że nie ma podciętych lotek).
      O tym, czy papuga może być zabierana "w plener", musi zdecydować jej opiekun. Na podstawie opisu mam wątpliwości, czy jest do tego gotowa. Wydaje mi się, że podstawowym warunkiem jest nabranie pełnego zaufania do opiekuna. Dopiero, gdy pozwoli mu brać się do ręki i jego obecność będzie traktowała jako wzrost poziomu bezpieczeństwa, nadejdzie czas na wspólne wyprawy. Do tego czasu pozostają witaminowe suplementy diety zastępujące niedobór promieniowania UV i specjalne żarówki dla ptaków, imitujące widmo światła słonecznego.
      Trochę to dziwne, że jeśli ptak pozwala swemu opiekunowi na tak wiele, ciągle jeszcze istnieje granica poufałości, której nie chce przekroczyć. Może spotkała go jakaś krzywda - np. nieumiejętne łapanie itp. Proszę cierpliwie próbować dalej.

      Usuń
  3. Mam do Pana pytanie, jak duża jest ta papuzka i jakiej wielkości musi być dla nich klatka?

    OdpowiedzUsuń
  4. Barwinka ma ok. 25 cm długości. Powierzchnia podstawy klatki dla niej powinna wynosić ok. 1/4 m2

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry Panu! odkąd przeczytałam Pana artykuł o barwinkach to po prostu się w nich zakochałam. I stało się. Mam je. Kupiłam parkę z dwóch różnych źródeł i widzę że od razu się zaprzyjaźniły. Są jeszcze młode, samczyk ma rok a samiczka z maja 2013. Jeśli chodzi o warunki "klatkowe" to mają dużą przestrzeń (150cmx66cm ), ale do czego zmierzam. Nie mogę znaleźć żadnych źródeł na temat ich życia tzn. karmienie (co lubią, co muszą a czego nie wolno) w jakiej temp. otoczenia mogą być (woliera na zewnątrz- wewnątrz), wiek dojrzałości, jaka budka lęgowa (wymiary). Byłabym bardzo wdzięczna gdyby w wolnej chwili odpowiedział mi Pan na te pytania. Jeszcze dodam że w trakcie transportu ptaki od razu zaczęły się karmić i czynią to codziennie od siedmiu dni. Czy jest to możliwe żeby chciały już iść do lęgów w tak młodym wieku ?
    Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością na odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mnie dziwi, że hodowcy nie przekazali Pani wiedzy na temat ich żywienia i warunków, jakie trzeba im zapewnić. Zgodnie z przepisami UE, które obowiązują również w Polsce właściciel może zezwolić na przewóz zwierzęcia tylko po upewnieniu się, że przewidziany odbiorca jest odpowiednio poinformowany o pomieszczeniu, wyposażeniu i rozwiązaniach praktycznych, jakie są wymagane do zapewnienia właściwej opieki nad okazem.
      Ja w moich artykułach zajmuję się głównie papugami do towarzystwa, uważając, że jest bardzo duża ilość innych publikacji traktujących o żywieniu, pielęgnacji i hodowli. Decydując się na parę hodowlaną trzeba jej zapewnić zupełnie inne warunki niż pojedynczej papudze do towarzystwa i np. klatka o podanych wymiarach jest stanowczo zbyt mała. Para hodowlana powinna być przetrzymywana w wolierze umożliwiającej swobodne latanie. Polecam książkę "Ptaki Egzotyczne. Poradnik” autorstwa Matthew M.Vriends i Tanya M. Heming-Vriends. Nie powinno być problemów z jej zdobyciem. Co prawda, nie ma tam opisu tego konkretnego gatunku, ale jest wiele informacji nt. żywienia i hodowli ptaków, a do barwinek można zastosować wszystkie informacje odnoszące się do mniejszych gatunków papug południowoamerykańskich (amazonek i pion).
      Jeśli chodzi o ich zachowanie, to, nie widząc tego karmienia, trudno mi określić, czy są to zachowania lęgowe, ale z całą pewnością, jeśli ptaki są rzeczywiście w wieku, jaki Pani podała, to nie nadają się jeszcze do lęgów.

      Usuń
  6. Dziękuję bardzo Panu za odpowiedź. Niestety nie pomógł mi Pan a wręcz zdołował :). Ech, ptaszki te kupiliśmy w Czechach więc nie było mowy o jakimkolwiek przekazaniu wiedzy na ich temat czego teraz bardzo żałuję. Tak jak Pan sugeruje rozglądnę się za tą książką .Pisze Pan też o parze hodowlanej, brrrr.....strasznie to brzmi. Nie, my nie mamy ich w celach hodowlanych. My uwielbiamy ptaki papugowate. Mamy jeszcze dwie aleksandretty i dwie Lorki i mielibyśmy jeszcze dużo innych ale niestety nie mamy na to warunków dlatego tym co już mamy chcemy zapewnić jak najbardziej przyjazne warunki dlatego Panu jako znawcy tematu zawracam tymi wszystkimi pytaniami głowę . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam! Planuję zakup barwinki czarnogłowej. W związku z tym mam pytanie - jak wyglądają ceny tych ptaszków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MLode barwinki będą dostępne w lipcu/sierpniu. Cen jeszcze nie znamy, ale w sprawie cen proszę o kontakt latem ze Sklepem z Papugami.

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź! :-) Oczywiście jestem świadoma, że konkretna cena uzależniona jest od wielu czynników. W takim wypadku, być może mógłby Pan określić - mniej więcej - chociaż przedział cenowy?

      Czy barwinka może przebywać w jednym pokoju wraz z papużką falistą? Oczywiście w osobnych klatkach, wypuszczane także osobno. Jak mogłyby na siebie reagować?

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Tego, jak różne zwierzęta będą na siebie reagowały, nigdy nie da się przewidzieć z całkowitą pewnością. Ponadto, znając tylko gatunki, a nie wiedząc nic o konkretnych osobnikach, zawsze będą to jedynie rozważania hipotetyczne. Generalnie, tzw. papugi do towarzystwa nie powinny mieć kontaktu z ptakami używanymi do hodowli (nawet głosowego). Ponadto, barwinki znane ze swej łagodnosci wobec opiekunów, ale należą do papug, okazujących wrogość i agresję wobec przedstawicieli innych gatunków. W przypadku kontaktów z mniejszymi papugami, może być to dla tych drugich niebezpieczne.
      W sprawach cen proszę zawsze kontaktować się ze Sklepem z Papugami.

      Usuń
  9. Witam Pana mam do pana pytanko moglby mi pan powiedziec kiedy barwinki czarnogłowe osiagaja dojrzalosc i kiedy skladaja jaja bo mam dwie parki barwinek zrobilem im dwie budki legowe a jak narazie wszystkie cztery ida tam spac.Czy moglby mi pan podpowiedziec czy mam je rozdzielic parami czy moga byc wszystkie razem i same dobiora sie parami.Z gory dziekuje za odpowiedz i Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten blog poświęcony jest tematyce oswojonych papug do towarzystwa. Nie poruszam w nim spraw hodowlanych, ponieważ nie ma większych problemów z dotarciem do informacji na ten temat, a, ponadto, obawiam się, że niektórzy moi mniej doświadczeni czytelnicy mogliby zostać wprowadzeni w błąd, gdyż zasady postępowania z ptakami hodowlanymi zdecydowanie różnią się od stosowanych wobec papug do towarzystwa, nawet w pozornie podobnych sytuacjach.
      W przypadku barwinek postanowiłem jednak uczynić wyjątek. Z dwóch powodów. Pierwszy wynika z mojej fascynacji nimi, a drugi z faktu, że należą one do tych nielicznych gatunków papug, które możemy trzymać w parze i poza okresami lęgowymi pozostaną one ufne i przyjazne wobec swoich opiekunów. Ale dotyczy to trzymania jednej pary, a nie całego stada. Jeśli będą pozostawały w większym stadzie, ich relacje z ludźmi mogą jednak ulec rozluźnieniu.

      Najlepiej byłoby, gdyby papugi dobrały się w pary same. U papug tego gatunku, zwłaszcza młodych nie ma dymorfizmu. Rozumiem, więc, że Pańskie papugi zostały wyseksowane i ma Pan pewność jakiej płci są poszczególne osobniki, a samce i samice nie są ze sobą spokrewnione. Trzeba je obserwować. Jeśli doszłoby do połączenia się w parę homoseksualną osobników tej samej płci, to należy interweniować i rozdzielić ptaki, łącząc je w pary heteroseksualne i umieszczając każdą w osobnym pomieszczeniu. Należy je też rozdzielić, gdyby rywalizacja o względy jakiegoś osobnika (zwykle dwóch samców o samicę) mogła doprowadzić do zbyt poważnych konfliktów.

      Nie podał Pan wieku ptaków, ale wszystkie opisane tu zasady dotyczą barwinek powyżej 2 lat.
      Ubarwienie dorosłego osobnika pojawia się u tych papug około 18 miesiąca życia, ale zdolne do rozmnażania staja się między 2 a 3 rokiem. Wielu hodowców wyznaje zasadę, choć bardziej odnosi się ona do mniejszych ptaków, zwłaszcza astryldów, że w jednym pomieszczeniu (klatka, woliera) trzyma się 1, 3 lub więcej, par ptaków. Nigdy 2 pary! Nie zawsze tak się dzieje, ale w przypadku 2 par istnieje podwyższone ryzyko konfliktów. Musi więc Pan je obserwować i w razie konfliktów rozdzielić. Należy zwłaszcza zadbać, aby budki lęgowe zawiesić na tej samej wysokości, w przeciwnym razie o najwyższą będą wojny. Budek powinno być przynajmniej o 1 więcej niż liczba par papug. W przypadku, gdyby któraś z par przygotowująca się do lęgów stawała się bardziej agresywna, należy pozostawić ją w na dotychczasowym miejscu, a drugą parę przenieść do innego pomieszczenia.

      Usuń
  10. Witam, mam barwinkę czarnogłową od miesiąca. Kajtuś ma 4 miesiące. Ręcznie karmiony. Oswojony maksymalnie. Słodki łobuz, zaczyna czuć się "jak u siebie", wieczorem zasypia pod moją broda. No może nie co wieczór, bo to też zależy od humorku, ale często. Co tu pisać, maleństwo przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń