Chcąc mieć oswojonego domowego pupila lepszym wyborem są papugi z tzw. „ręcznego karmienia”. Wykluwają się one w inkubatorach lub po wykluciu w gnieździe są oddzielane od rodziców i sztucznie karmione przez hodowcę. Osobniki takie nie czują żadnej obawy przed człowiekiem, są ufne i szybko przyzwyczajają się do swego opiekuna.Oswojenie większości gatunków papug wykarmionych przez ich naturalnych rodziców, a nie przez hodowcę, jest możliwe jedynie w przypadku bardzo młodego ptaka (im młodszy, tym lepiej). Ale zwykle wychowane przez własnych rodziców, a dopiero później oswojone papugi akceptują tylko jednego opiekuna – tego, który je oswajał – i mogą być problemy, jeśli np. z jakichś powodów musimy oddać je na pewien czas pod opiekę osobie, której nie zna.
Kupując ptaka ręcznie wykarmionego przez człowieka należy zwrócić uwagę na jego ogólną kondycję. Prawidłowe wykarmianie pisklęcia wymaga specjalistycznego wyposażenia, doświadczenia i odpowiedniej mieszanki pokarmowej. Jest ona dość droga i wielu nieuczciwych hodowców zastępuje ją zamiennikami własnej produkcji, który to pokarm nie zawiera często wszystkich niezbędnych składników gwarantujących właściwy rozwój fizyczny pisklęcia. Takie papugi są zwykle słabiej rozwinięte, mogą występować u nich zmiany krzywicze (nie zawsze dostrzegalne) i są chorowite, co objawia się szczególnie w późniejszym okresie życia. Dlatego, jeśli nie jesteśmy fachowcami, skonsultujmy zakup z doświadczonym hodowcą lub lekarzem weterynarii specjalizującym się w leczeniu ptaków egzotycznych. Generalnie kupujmy ptaka od osób, do których mamy zaufanie, a nie np. przez Internet od przygodnych oferentów, o których nic nie wiemy. Niekiedy tzw. „okazje” skutkują nabyciem papugi, której posiadanie nie tylko nie spełni naszych oczekiwań, ale spowoduje, że przez wiele lat będziemy mieli z nią szereg problemów zdrowotnych i psychicznych.
Papugi ręcznie wychowane wiążą się silną więzią emocjonalną z opiekunem. Jeśli związek ten będzie trwał od pisklęcia aż do uzyskania przez ptaka dojrzałości płciowej są one zwykle stracone dla hodowli. Przy umiejętnym postępowaniu możliwe jest zwykle połączenie go z innym przedstawicielem jego gatunku, ale często związek ten jest wtedy czysto platoniczny, ponieważ tym prawdziwym partnerem pozostaje już do końca człowiek.

przepraszam mam pytanie mam nimfe która ma 7 lat i jest dzika czy w tym wieku da sie ją jeszcze oswoić a jeżeli tak to jak
OdpowiedzUsuńNiestety, oswojenie nimfy w tym wieku jest praktycznie niemożliwe. Taki ptak nadaje się tylko do hodowli. Radziłbym zastanowić się nad połączeniem jej z parnerem, ponieważ trzymanie jej jako papugi do towarzystwa to stres, zarówno dla samej papugi, jak i opiekuna.
UsuńMoim kolejnym zmartwieniem, na jaki natrafiłem podczas chowu moich papug w warunkach domowych, to łączenie w pary...Najpierw aleksandretty większe, choć skojarzone bywają względem siebie dość wybuchowe - zwłaszcza samica. Teraz samica amazonki coraz bardziej i głośniej domaga się "kawalera". Jako "ptasi partnerzy" my ludzie, nie jesteśmy w stanie spełnić ich oczekiwań, z kolei one "uczłowieczone" papugi nie do końca umieją się odnaleźć w papuzim związku. I tak źle, i tak nie dobrze...Z końcem marca sprowadzam dla mojej amazonki rocznego samca, licząc na jej "przychylność". I chociaż, w głębi trochę się boję, że sam "stracę nieco na wartości" wiem, że tak trzeba. Widok moich aleksandrett jak się razem "wydzierają", jak wspólnie bawią i dotrzymują sobie towarzystwa, tylko mnie upewnia w słuszności postanowienia. Fakt, nie jest już tak mi tak oddana, jak to zwykle aleksandretty, ale wciąż wchodzi na ramię, razem się "kąpiemy" i jemy obiad...Tylko kiedy ja wychodzę do pracy papuga ma kogoś, kto siedzi na karniszu i na nią czeka. Nie tęskni tak bardzo. Mają siebie, chociaż początki były ciężkie.Tak to już jest na tym naszym świecie. Każdemu lepiej w towarzystwie niż bez...
OdpowiedzUsuń