Treści bloga, zawierające opisy papuzich zachowań i sposoby postępowania z nimi, odnoszą się wyłącznie do tzw. papug do towarzystwa.
Zachowania ptaków trzymanych w parach i wolierowych stadach są odmienne i nie można do nich stosować opisanych tu metod.

Reklama

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści bloga bez wiedzy i zgody autora.

11 czerwca 2011

Czy stać nas na tanią papugę?

Czy rzeczywiście zaoszczędzimy pieniądze, kupując taniej? Czy z karmionego byle czym pisklęcia wyrośnie pełnowartościowa papuga? Tzw. „świadomość konsumenta” nie rodzi się z dnia na dzień. Musiało minąć wiele lat, zanim nauczyliśmy się, że pozornie podobne produkty znacznie różnią się jakością. Był czas, kiedy kupowaliśmy na bazarach tańszą, azjatycką elektronikę, ale, po pewnym czasie, wielu z nas uznało, że na pozornie droższe markowe wyroby wydajemy znacznie mniej, niż na ich podróbki. Ze zwierzętami bywa podobnie. Specjalistyczne sklepy oferują ręcznie wykarmione pisklęta papug w cenie od kilkuset do kilku tysięcy złotych, zależnie od gatunku. Tymczasem w Internecie znajdujemy znacznie tańsze oferty tych samych gatunków papug. Ale, czy aby na pewno takich samych?
Trzeba zdawać sobie sprawę, że kupując papugę "z drugiej ręki" - określmy ją "używaną" - musimy liczyć się z konsekwencjami tego, że miała już innych opiekunów (Przeczytaj artykuł "Papuga z drugiej ręki")  Ale, wielokrotnie spotykam się też z prośbami o pomoc od ludzi, którzy kupili na domowych pupili papugi z wolierowego stada i nie mogą ich oswoić. Dlaczego? Przeczytaj artykuł: "Nie kupuj papugi z woliery" lub zobacz film:

Na domowych pupili najlepiej nadają się papugi ręcznie wykarmione przez człowieka. Zazwyczaj prawidłowo ręcznie wychowana papuga wykluwa się w inkubatorze. Te, które przyszły na świat w gniazdach, zostają od razu oddzielone od rodziców. Następnie pisklęta umieszcza się w tzw. hospital cages, czyli specjalnych sterylnych pojemnikach, gdzie elektronicznie utrzymywana jest odpowiednia temperatura i wilgotność, co jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu. W początkowym okresie pisklęta są często (co dwie, trzy godziny) karmione specjalnym pokarmem do wychowu piskląt. Jest on odpowiednio dobrany do określonego gatunku papugi. Zawiera, w odpowiednich proporcjach, wszystkie niezbędne składniki potrzebne do zdrowego rozwoju intensywnie rozwijającego się pisklęcia. Tylko kilka firm w Europie specjalizuje się w produkcji tego typu pokarmów. Inkubator, klatka termiczna do wychowu i właściwy pokarm są dość drogie. Ponadto wychów ptasich piskląt to zajęcie czasochłonne. W początkowym okresie wymagana jest całodobowa dyspozycyjność, gdyż karmienie odbywa się w krótkich odstępach czasu z zaledwie kilkugodzinną przerwą nocną. Konieczna jest dbałość o sterylność naczyń i pomieszczeń. Ponadto należy wspomnieć o kosztach opieki weterynaryjnej. Wszystko to powoduje, że prawidłowo ręcznie ręcznie wykarmiona papuga nie może, niestety, być tania. Dlatego wielu hodowców, chcąc pozbyć się jak najszybciej kłopotu, wmawia potencjalnym nabywcom, że jeśli kupią taniej pisklę, które trzeba jeszcze karmić, to bardziej się do niż przywiąże. A jest wręcz odwrotnie. Koszt może okazać się o wiele wyższy, a pisklęta wcale nie przywiązują się do swoich rodziców. Przeczytaj artykuł: "Nie gwałćmy papuziej natury - czyli prawidlowy ręczny wychów" lub zobacz film

Ale można też inaczej. Niektórzy trudnią się skupowaniem starszych, ale jeszcze nie samodzielnych piskląt. Umieszczają je w pudełkach i kilka razy na dobę karmią miksturą własnego pomysłu, składającą się z namoczonych biszkoptów, jajek, szkodliwych dla ptaków prażonych fistaszków i tego, co im jeszcze wpadnie w ręce. Brak odpowiednich witamin, minerałów, flory bakteryjnej i przede wszystkim enzymów trawiennych, podobnych do tych, które znajdują się w wolach ptasich rodziców, a niezbędnych - zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia, musi odbić się na zdrowiu papugi teraz i w przyszłości. Zmiany krzywicze i ogólny niedorozwój fizyczny to częste i niestety nieuniknione następstwa tego rodzaju postępowania ze zwierzętami, które w przyszłości z całą pewnością będą wymagać leczenia. Nie zawsze będzie ono jednak w stanie usunąć patologiczne zmiany w organizmie spowodowane brakiem odpowiedniego żywienia.

Innym sposobem szybkiego zarobku jest wyjmowanie z gniazda prawie już samodzielnych młodych papug, wykarmionych przez ich naturalnych rodziców, które karmi się na siłę przez kilka dni, a następnie sprzedaje jako papugi z ręcznego wychowu. Charakter tych ptaków zawsze jednak będzie się różnił od tych wychowanych od pisklęcia przez człowieka. Karmienie na siłę zbyt późno oddzielonych od rodziców młodych ptaków na zawsze pozostawia ślady w ich psychice i w ich podświadomości pozostanie już do końca życia lęk przed kontaktem z ludźmi.

Specjalistyczny pokarm dla prawidłowo wykarmionej nimfy kosztuje około 100 zł. Gdy widzę w Internecie oferty sprzedaży ręcznie karmionych nimf czy papużek falistych, w cenie niższej niż koszt odpowiedniego pokarmu, który powinien być użyty, wiem, że jest to po prostu oszustwo. Spójrzmy na to sceptycznie. Nikt nie chce przecież dokładać do interesu.
Nie inaczej jest w przypadku droższych gatunków. Żako czy amazonki wymagają wielokrotnie większych nakładów. Zastanówmy się więc, czy aby na pewno, płacąc kilkaset złotych taniej za ptaka, robimy dobry interes. Kupując tani telewizor jesteśmy już na ogół świadomi, że jego żywotność jest ograniczona, a przedłużony czas użytkowania będzie się wiązał z koniecznością licznych napraw. Nabywając go na bazarze od przygodnego sprzedawcy musimy się też na ogół liczyć z  brakiem możliwości reklamacji i gwarancji naprawy. Dlatego też dziwi mnie trochę, że potrafimy już ocenić jakość porównywalnych urządzeń, a zwierzęta wciąż traktujemy jako jednakowe egzemplarze, których jedynym wyróżnikiem jest cena. To z gruntu błędny sposób myślenia. Kupując młodą arę inwestujemy w przyjaciela na całe nasze dalsze życie. Powinniśmy zadbać, aby nabyć zwierzę wolne od wad, będących następstwem niewłaściwej opieki w początkowym okresie życia. Powinniśmy świadomie skalkulować, czy zaoszczędzone przy zakupie pieniądze nie będą mniejsze niż późniejsze koszty leczenia i nieprzeliczalny na pieniądze stres wynikający z troski o życie i zdrowie naszego pupila. Kupując samochód bierzemy pod uwagę koszty serwisu i napraw. Ponadto, zawsze sporządzana jest umowa kupna-sprzedaży, która w jakimś stopniu zabezpiecza nasze interesy na wypadek, gdyby sprzedający wcisnął nam pojazd z ukrytymi wadami, o których istnieniu wiedział. Czy kupując zwierzę przez Internet zawsze sporządzamy taką umowę? Czy też, być może, rzeczywisty sprzedawca pozostaje anonimowy, a w dokumentach papugi figuruje nieznany nam hodowca?

Wreszcie ostatnia sprawa.  Nie mogę sobie wyobrazić, aby ktoś zamawiał np. tort urodzinowy i godził się, aby cukiernik wysłał go pocztą. W przypadku zwierząt takie przesyłki to, niestety, codzienność. Wysyłka zwierzęcia w paczce jest często tańsza niż pojechanie po niego samochodem. Nie wiem, jak dużo zwierząt nie przeżywa transportu, ale jestem przekonany, że przypadki takie muszą mieć miejsce. Poczta Polska za przesyłki zwierząt zawsze żąda zapłaty z góry. Nie wierzę, aby, zarówno nadawcy i adresaci takich przesyłek, nie zdawali sobie sprawy z tego, na jak ogromny stres narażają zwierzę i, że może ono nie przeżyć podróży. Jak fakt przyjmowania przez niektórych naszych krajowych przewoźników ma się do Rozporządzenia nr 1/2005 Rady Europy w sprawie ochrony zwierząt podczas transportu? Przecież te przesyłki, pomijając wszelkie aspekty humanitarne, są całkowicie nielegalne. Przeczytaj artykuł: "Papuga w paczce i inne błędy"

Żywe zwierzęta traktujemy z jednej strony jak zwykły towar, który można kupić za pośrednictwem Internetu i przesłać pocztą, a z drugiej strony „wyłączamy” naszą świadomość konsumencką i nie przyjmujemy do wiadomości, że osobniki tego samego gatunku mogą znacznie różnić się jakością. Zdaję sobie sprawę, że opisany powyżej  proceder nie zniknie z dnia na dzień. Dopóki nabywcy papug nie uświadomią sobie, że niższa cena musi wiązać się z gorszą jakością, zawsze znajdą się osoby, które będą chciały na tym zarobić, produkując takie „podróbki” i tym samym, traktując zwierzęta wyłącznie jako towar, a nie żywe stworzenie, które odczuwa ból, stres, głód. Pamiętajmy! Kupując zwierzę, które na początku swojego życia zostało wykorzystane – jakąś część odpowiedzialności bierzemy na swoje sumienie. Obejrzyj film, w którym poznasz cechy papug, które należy wybierać na domowych pupili:

10 komentarzy :

  1. będzie następny post ? : ) już nie mogę się doczekać . jak będzie to kiedy ???

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, racja. Moja koleżanka ostatnio kupiła sobie "markowe" adidasy NIKE w Lidlu, które kosztowały 30.00 zł. Przecież prawdziwe markówki kosztują ponad 100 zł! Niezbyt jej wierzyłam, kiedy powiedziała,że pomiędzy tymi a markowymi nie ma żadnej różnicy, Przecież to wiadomo, może oryginał był ze skóry w środku, a te miały zwykły materiał. To przykład tego tematu na blogu. I chociaż tańsze, nie znaczy lepsze! :) Wolę kupic sobie papugę na pół mojego życia z drogą, ale pożywną karmą, niż tanią papużkę z karmą, o której nie wiem nic.
    Dziękuje za zrozumienie,
    pozdrawiam! Weronka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile więc powinna kosztować papużka falista, aby mieć pewność, że została odpowiednio wykarmiona? Zazwyczaj ich koszt w sklepach zoologicznych nie przekracza 50zł...
    Zastanawiam się nad kupnem takiej papużki i zależy mi, aby była zdrowa i wesoła, czy to znaczy, ze kupno takiej za 30, 40zł jest ryzykowne?

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro operuje Pan takimi kwotami, to rozumiem, że chodzi Panu o papużkę wykarmioną przez jej naturalnych rodziców. Oni zazwyczaj prawidłowo karmią swoje dzieci, pod warunkiem, że hodowca zapewnia im właściwy pokarm. Cóż, idealnie byłoby gdyby cena ptaka była zawsze adekwatna do jego jakości. Ale nie zawsze tak jest.
    Artykuł "Czy stać nas na tanią papugę?" dotyczył papug nieprawidłowo wykarmionych ręcznie przez człowieka. Gdyby ktoś oferował w sklepie ręcznie wykarmioną papużkę falistą za kwotę 50zł, mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć, że to oszustwo, ponieważ nie pokrywałoby to kosztów pokarmu i nakładów pracy poniesionych przy jej wychowie. Ale, w przypadku osobników wykarmionych przez rodziców, powinnismy w tej cenie móc nabyć zdrowego i właściwie rozwiniętego fizycznie ptaka. Mogę tylko radzić, by starać się zapoznać z opiniami o sprzedawcy i ocenić, czy jest on godny zaufania. Dobrze byłoby też, jeśli jest taka możliwość, poprosić o pomoc kogoś bardziej doświadczonego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile wynosi miesięczny koszt utrzymania papugi nimfy, a ile falistej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ na rynku dostępne są różne produkty w bardzo zróżnicowanych cenach. Zapewniam jednak, że są to niewielkie kwoty.

      Usuń
  7. Witam ! Pana artykuły sa rewelacyjne. Od dłuższego czasu nosze się zamiarem kupna Aleksandretty obroznej ( zielonej) Ostatnio w sklepie zoologicznym w jednym z hipermarketów była w cenie 360 zł czy to aby nie jest za tanio? I jakie jest Pana zdanie na temat zakupów w takich własnie miejscach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście, nie uważam sklepów w hipermarketach za najlepsze miejsce zakupu papugi, ale nie chciałbym generalizować i jedynym kryterium powinna być kondycja fizyczna i psychiczna papugi. Podobnie jest z ceną. Sprzedający mogą kierować się różnymi kryteriami, wśród których może być np. duża podaż czy potrzeba zwrotu inwestycji. Być może papuga jest w świetnej kondycji. Tu jednak nasuwa mi się, jednak, jedna uwaga. Ta niska cena wskazuje, że nie jest to ręcznie wykarmiona papuga. A w przypadku aleksandretty, jeśli ma być oswojonym ptakiem do towarzystwa, oferowane obecnie (w październiku) osobniki (nawet jeśli pochodzą z tegorocznych lęgów) są już zbyt stare i nie nadają się do oswojenia. W takim przypadku należałoby poczekać z zakupem do czerwca lub zdecydować się na inny gatunek.

      Usuń
  8. DRODZY CZYTELNICY,
    rozpoczynając przed kilkoma laty pisanie tego bloga, nie przypuszczałem, że prezentowana tematyka spotka się z tak ciepłym przyjęciem i zyskam aż tak liczne grono czytelników. Zainteresowanie moimi tekstami przełożyło się na rosnącą lawinowo ilość zapytań i próśb o porady. Niestety, doba ma tylko 24 godziny i zaczyna mi już brakować czasu na życie i obowiązki zawodowe. Dlatego, z żalem, zmuszony jestem wstrzymać dalsze komentarze. Wybaczcie, proszę, i szukajcie odpowiedzi na nurtujące Was problemy w opublikowanych artykułach i wśród udzielonych już przeze mnie odpowiedzi. Zapraszam też wszystkich serdecznie na filmy poradnikowe na PAPUZIEJ TELEWIZJI http://youtube.com/c/papuziatelewizja

    OdpowiedzUsuń