Treści bloga, zawierające opisy papuzich zachowań i sposoby postępowania z nimi, odnoszą się wyłącznie do tzw. papug do towarzystwa.
Zachowania ptaków trzymanych w parach i wolierowych stadach są odmienne i nie można do nich stosować opisanych tu metod.

Reklama

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści bloga bez wiedzy i zgody autora.

29 kwietnia 2011

Przekręt nigeryjski, czyli jak nie dać się nabić w butelkę

Małpka za 200 dolarów czy ara za 100 euro sprzedawane przez Internet za bezcen z powodów rodzinnych. Nagle e-mail od władz celnych we Frankfurcie o niedopełnieniu formalności w związku z przewozem zwierzęcia, opłaty za wystawienie dokumentów, kwarantannę, później dowiadujemy się, że zwierzę podróżowało do nas nielegalnie; groźba sankcji, grzywna, pokrycie kosztów rzekomo toczącego się za granicą procesu, żeby pod koniec okazało się, że naszego zwierzaka nie ma i nigdy nie było, a wszystko to jest wytworem wyobraźni afrykańskiego oszusta.

Nie zamierzałem pisać na ten temat, ponieważ tekst ten bardziej nadaje się do żądnych sensacji tabloidów, ale skala zjawiska i ciągle rosnąca ilość oszukanych osób, które podczas transakcji zakupu zwierzęcia całkowicie zatraciły zdrowy rozsądek i umiejętność logicznego myślenia, skłoniły mnie do poświęcenia temu zjawisku uwagi. Jeśli, dzięki przeczytaniu poniższych informacji, choć kilku potencjalnych nabywców egzotycznego zwierzaka nie da się oszukać – będę usatysfakcjonowany.

Ten rodzaj oszustwa, ze względu na miejsce swego powstania, nazywany jest nigeryjskim lub kameruńskim. Wyspecjalizowały się w nim duże grupy mieszkańców tych odległych afrykańskich krajów (często całe rodziny), które zawodowo, w poczuciu całkowitej bezkarności, zajmują się wyłudzaniem pieniędzy od naiwnych Europejczyków, oferując w zamian „wirtualne” dobra w okazyjnych cenach. Własna pomysłowość i bezczelność pozwala zarobić całkiem niezłe pieniądze, praktycznie bez ponoszenia kosztów i ryzyka. Jedyne czego potrzebują to dostęp do Internetu i konto bankowe. Europejskie policje są wobec tego procederu bezsilne, ponieważ system prawny tych afrykańskich państw skutecznie uniemożliwia ściganie oszustów. W krajach tych istnieje wręcz moralne przyzwolenie na „oskubanie” bogatego Europejczyka. Od pewnego czasu również Polska postrzegana jest jako kraj zamożny i dlatego staliśmy się obiektem ich zainteresowań. Na polskich portalach coraz częściej pojawiają się ich ogłoszenia.

Jedną z dziedzin, w której aktywnie działają, stał się „handel” atrakcyjnymi zwierzętami egzotycznymi. Ograniczenia wynikające z przepisów o ochronie zwierząt i restrykcje wprowadzone przez wysoko rozwinięte kraje wywindowały ceny i ograniczyły ich dostępność.

Zwykle każdy polski internauta jest już „zaszczepiony” na powszechne otrzymywanie mailem spamu w postaci oferty korzyści finansowych w zamian za pomoc za pomoc, np. w odzyskaniu rodzinnego majątku. Wiemy już, że są to oszustwa. Jednak często wielu z nas nie kojarzy, że ogłoszenie o sprzedaży zwierzęcia jest oszustwem tego samego rodzaju, tylko bardziej ukierunkowanym na określonego odbiorcę.

Oferta okazyjnego zakupu podana w odpowiedni sposób często wyłącza u potencjalnych nabywców poczucie rozsądku. Oszuści to specjaliści w swoim fachu, znający się na psychologii. Stosują różnorodne sposoby oszukania swoich klientów. Ich metody są ciągle modyfikowane, ulepszane, dostosowywane do konkretnego przypadku i dlatego trudno opisać je precyzyjnie. Są jednak pewne ogólne prawidłowości rządzące tym procederem.

Wielu z nas marzy o własnej papudze czy małpce. Niektóre trudno zdobyć i są z reguły bardzo drogie. A tu nagle wspaniała okazja. Ktoś chce za symboliczną kwotę „oddać” zwierzę, którego musi się pozbyć np. ze względów rodzinnych lub z powodu braku czasu. Zwykle ogłoszenia są w języku angielskim, ale ostatnio coraz częściej również w języku polskim. Ponieważ tłumaczenia dokonywane są przy pomocy internetowych translatorów, język jest zwykle dość „łamany”. Adres internetowy osoby oferującej zwierzę jest na którymś z zagranicznych serwerów (najczęściej Hotmail lub Yahoo). Telefonu brak, a jeśli jest podany, to najczęściej nie odpowiada, a kontakt bezpośredni można nawiązać wyłącznie pocztą elektroniczną lub poprzez internetowe komunikatory. Jeśli ofiara jest wyjątkowo dociekliwa, otrzyma adres w Afryce lub na drugim końcu Europy, ale jeśli się tam wybierze, to odkryje, że mieszka tam ktoś, kto o niczym nie wie.

Cena zwierzęcia jest bardzo atrakcyjna – zwykle o połowę niższa od średniej rynkowej. Często zdarza się nawet, że oddający zwierzę prosi jedynie o pokrycie kosztów przesyłki i wystawienia dokumentów przewozowych. Dodatkowo przesyła nam skan dokumentu CITES mający stanowić gwarancję legalności zwierzęcia. Wtedy potencjalni nabywcy często wyłączają czujność. Nie daje im to do myślenia, że zarówno w Nigerii, jak i w Kamerunie, hodowle zwierząt egzotycznych są rzadkością, a zarówno małpki kapucynki, jak i ary hiacyntowe nie są zwierzętami występującymi w Afryce, lecz na zupełnie innym kontynencie. Jeśli ktoś zachowałby odrobinę zdrowego rozsądku, mógłby pokazać otrzymane dokumenty zwierzęcia np. urzędnikowi Ministerstwa Środowiska i wtedy dowiedziałby się, że dokumenty te wraz z pieczątkami i podpisami są wytworem „artystycznego rękodzieła” oszusta. Jeden telefon do odpowiedniego urzędu wystarczyłby, abyśmy też wiedzieli, że nie ma możliwości legalnego importu tego gatunku zwierzęcia do jakiegokolwiek kraju należącego do Unii Europejskiej. Ostatnio, więc, naciągacze od początku twierdzą, że oferowane zwierzę znajduje się obecnie w jakimś kraju europejskim, choć zwykle bardzo odległym od miejsca zamieszkania potencjalnego klienta. Aby uśpić jego czujność godzą się nawet niekiedy na odbiór osobisty. Podają wtedy jakiś adres, zdając sobie sprawę, że raczej nie zdecydujemy się na podróż do Francji, Hiszpanii czy Portugalii.

Często potencjalny nabywca nie chce przesyłać pieniędzy „z góry”. Wtedy sprzedawca, aby pokazać, że darzy nas zaufaniem, godzi się nawet na to, abyśmy przesłali mu pieniądze dopiero po otrzymaniu zwierzęcia. Po dokonaniu wszelkich uzgodnień klient otrzymuje mailem informację, że zwierzę zostało wysłane i w określonym czasie dotrze na miejsce. Tuż przed tym terminem zaczynają piętrzyć się problemy. Nabywca otrzymuje maila od władz celnych lub sanitarnych jakiegoś dużego lotniska, np. we Frankfurcie, z informacją, że dotarło do nich przeznaczone dla niego zwierzę. Nie zostały jednak dopełnione pewne formalności. Konieczne jest np. jego przebadanie i wydanie europejskiego świadectwa zdrowia. Nabywca musi więc natychmiast pokryć koszty tych procedur (spore, ale niewspółmierne do realnej wartości przesyłki), gdyż w przeciwnym razie zwierzak zostanie odesłany z powrotem. Podany jest numer konta „niemieckiego urzędu celnego”, na które należy uiścić stosowną opłatę. Jeśli adresat przesyłki to uczyni, zaczynają piętrzyć się kolejne trudności. U zwierzęcia zostaje wykryta jakaś choroba, która wymaga kosztownego leczenia i zwierzę musi zostać poddane kwarantannie. Trzeba też wystawiać coraz to nowe dokumenty, itp., itd. Trwa to tak długo, aż wreszcie nabywca zorientuje się, że padł ofiarą oszustwa i przestaje płacić. Ale to nie koniec. Adresat zostaje wtedy powiadomiony przez niemiecką policję, że zamówione przez niego zwierzę przybyło do Europy nielegalnie i jest on w związku z tym podejrzany o udział w przemycie zwierząt, o czym zostaną poinformowane władze polskie lub UE. Kary można jednak uniknąć zgadzając się dobrowolnie na uiszczenie grzywny.

Wydawałoby się, że to koniec. Nic podobnego! Pomysłowość oszustów nie zna granic. Nasz naiwny nabywca otrzymuje wiadomość, że policja w Kamerunie, lub innym kraju, aresztowała oszusta, który wyłudził od niego pieniądze. Zaczyna się proces. Na koncie przestępcy zabezpieczono kwotę, która zaspokoi roszczenia adresata wraz z dość pokaźnym zadośćuczynieniem za doznane krzywdy. Trzeba jednak pojechać w tej sprawie do Kamerunu lub dać pełnomocnictwo do zastępstwa procesowego tamtejszej kancelarii prawnej. To, co prawda, kosztuje, ale po procesie ta opłata również zostanie zwrócona. Jeśli ktoś się na to zgodzi, może być pewien, że proces będzie toczył się bardzo długo i co pewien czas trzeba będzie przysyłać dodatkowe pieniądze. Tak, moi drodzy! To, co przeczytaliście to autentyczna historia. Tak pewien obywatel naszego kraju stracił równowartość ponad 20.000 złotych, ale nabył rzecz bezcenną – doświadczenie. Znam przynajmniej kilkanaście podobnych przypadków. Oszukane osoby trafiają w końcu do mojego sklepu, w celu nabycia wymarzonej papugi czy małpki, choć niektóre wstydzą się przyznać, że wcześniej dały się tak oszukać. W swojej pracy sam wielokrotnie spotykam się z podobnymi propozycjami „okazyjnego” nabycia zwierząt. Studiując ogłoszenia internetowe, obserwuję, że proceder ten nie tylko nie zanika, ale rozwija się wręcz lawinowo. To dowodzi, że oszukańcze metody wciąż są skuteczne i przynoszą zyski bezkarnym dotąd oszustom. Ponieważ jednak świadomość tego procederu staje się coraz powszechniejsza, ewoluuje on. Coraz częściej zamieszczane są ogłoszenia, już nie oddania, lecz sprzedaży, już nie tych z górnej półki, takich jak ara hiacyntowa czy małpka kapucynka, ale powszechnie występujących w handlu - lecz za okazyjną cenę, zwykle około za połowę ceny rynkowej. Nadal jest to więc okazja. Dotyczy to popularnych gatunków papug, takich jak ary, amazonki, żako, małpiatek, żółwi, itp.

Zastanówcie się zanim skorzystacie z internetowej oferty. Mailem można przecież przesłać dowolne zdjęcia zwierzęcia. Otrzymane dokumenty wystarczyłoby pokazać kompetentnej osobie, która mogłaby nam powiedzieć, że jest to nic nie warta kartka papieru. Ponadto telefonując do Ministerstwa Środowiska moglibyśmy dowiedzieć się, że obowiązujące w naszym kraju przepisy unijne zabraniają sprowadzania papug czy małpek na teren Unii Europejskiej z innych krajów.

Zakup żywego zwierzaka, to nie to samo co nabycie kosmetyków na Allegro, gdzie też czasem, mimo, że transakcja jest chroniona odpowiednimi zabezpieczeniami właściciela portalu i przepisami prawa, dochodzi do różnorodnych nadużyć.

Kilka razy spotkałem się z opisami podobnych oszustw w prasie, ale wydaje mi się, że wciąż są one zbyt mało nagłaśniane. Gdy opowiadam o nich, czasem wzbudzam śmiech i zdumienie jak można być aż tak naiwnym. Ale dopóki nasza policja jest bezsilna wobec afrykańskich oszustów, wykażmy szczególną czujność i, jeśli spotkamy się z propozycją kupna małpki za 200 dolarów czy ary za 100 Euro, zachowajmy odrobinę zdrowego rozsądku.

20 komentarzy :

  1. WITAM !!!
    Bardzo dziękuję za ten artykuł.
    Gdyby nie Pan trafiłabym do grona oszukanych.
    W samą porę, ponieważ za dwa dni zapłaciłabym
    500 zł.
    Chciałabym skonfrontować z Panem opisane formy sprzedaży.
    Jeżeli zechciałby Pan do mnie napisać,to podaję mój e-mail b.karnowska@interia.pl lub 691705295
    Pozdrawiam i WIELKIE DZIĘKI.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do opisania w komentarzu tego, co się Pani przytrafiło. Niech to będzie kolejnym ostrzeżeniem dla innych.
    Pozdrawiam
    Andrzej Kosiorowski

    OdpowiedzUsuń
  3. PRZEKRĘT NIGERYJSKI CD : CZYLI NORMALNE ZŁODZIEJSTWO,
    27.10.11-
    ogłoszenie na Tablicy o oddaniu papugi Żako GAPCI w jęz.polskim.
    Oniemiałam, marzenie życia.
    Odpisałam, cały elaborat.
    28.10.-
    odpowiedż,że uznali mnie za osobę godną zaufania i powierzą mi BETI.
    Natychmiast idą załatwiać wszystkie potrzebne dokumenty.Trzeba będzie tylko uiścić opłatę w wysokości 500 zł na poczet przelotu papugi z Belgi do Polski.(Ten e-mail był już tłumaczony przez translator.)Wysłany z portalu Yahoo.
    Zaczęłam szukać informacji o legalnym transporcie ptaków.Tak trafiłam na jedyny artykuł właśnie u Pana o naciąganiu ludzi w bardzo perfidny sposób.
    Nie muszę mówić co przeżyły moje dzieci jak im to przeczytałam i że wymarzonej papużki nie będzie.
    Otrzymałam i wysłałam łącznie 11 e-maili.
    Posłałam swoje zdjęcia.

    Ostatni posłałam 30.11 godz.8,50 z informacją,że to KOONNIIEECC i mogą znależć się na policji.
    Nic sobie z tego nie robili.
    Tego samego dnia dostałam otrzymałam jeszcze 2 e-maile,że już wysyłają Beti.
    31.10.-
    Dziesięć telefonów i 3 e-maile (rzekomo)z firmy
    United Cargo Animaltransport.
    Sprawdziłam ich logo jest zupełnie inne od strony stworzonej na potrzeby oszustów.
    Jest 30.10. godz.20.00.-
    Następnych 6 e-maili z informacją gdzie mam wpłacić pieniądze.

    Tym razem jest to już nie papuga ŻAKO o imieniu
    GAPCIA ani BETI, tylko ARA niebiesko-złota o imieniu PRINCES.

    Nie wiem kiedy się to skończy ?!!!
    Chyba na Policji.
    Oni sobie nic z tego nie robią.
    Brak słów.

    Nie stać mnie na kupno Żako.
    Współpracuję z lekarzami weterynarii.
    Mam w domu 3 ptaszki i pieska.
    Mam wszelkie predyspozycje i możliwości do opiekowania się taki ptaszyskiem.
    Jeżeli ktokolwiek miałby takiego ptaszka i musiał się z nim rozstać za w miarę możliwą cenę, to z całym sercem zaopiekowała bym się takim ptakiem.
    Pozdrawiam, oszukana i zniechęcona do ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory ale skoro nie stać cie na kupno żako to sobie odpuść...zako to spory wydatek co miesiąc..specjalne karmy.granulat a co bedzie jak zachoruje..nie będziesz go leczyc bo cie nie stac

      Usuń
  4. UWAGA !!!
    OSZUŚCI OPANOWALI PORTAL WP.PL
    Niesamowite,że właściciele portali nic nie robią.
    Oprócz mnie na portalu sprawę oszustów opisała jeszcze jedna osoba w dziale zwierzęta.
    Tym razem chodzi o pieski.
    Trzeba piętnować takich oszustów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. http://tablica.pl/oferta/papugi-ara-ID1yM4N.html
    Napisałam do tego gościa skąd pochodzi papuga, a otrzymałam maila o treści:
    Dzięki za odpowiedzi. Mike jest dostępna i trzeba do domu gotowy dać jej całą miłość i przywiązanie może ona kiedykolwiek uzyskać. Ona jest papuga Ara Ara w wieku 19 miesięcy życia, ona jest ręka podniesiona i został odpowiednio socjalizowane się dogadać z ludźmi i innymi zwierzętami. Ona została weterynarza sprawdzone i medycznych sprawdzone i okazały się bardzo healthy.she
    Ma dużą zdolność do rozmowy produkujących części mowy, takich jak: Dzień dobry, dobry, po południu jej nazwę i inne słowa lub krótkie zdania wypowiedziane przez ludzi wokół niej. Ona została DNA Sexed i sprawdzony jako kobiety.
    Tylko trochę o sobie, jestem pracownikiem pomocy w międzynarodowej organizacji o nazwie wody do życia przez James Roberson udzielać pomocy ludziom w krajach trzeciego świata, cierpiących na słabe zaopatrzenie w wodę i śmiertelne choroby spowodowane złą pitnych źródeł wody w krajach Trzeciego Świata. Jestem 45 pojedynczy bez kids.My pracy jest bardzo wymagający i czasochłonny jedna i trudno mi znaleźć czas znowu dać Mike'a całą miłość i sympatię, której potrzebuje, dlatego staram się znaleźć dom dla niej tak szybko, jak possible.All musisz zrobić, to obiecuję, będzie dbać o nią, a także wziąć całkowitą odpowiedzialność za jej transport do Twojej lokalizacji. Znajdujemy się w Garoua gdzie dotarliśmy do z Houston, Texas, USA kilka dni temu. Załączone są bardzo aktualne zdjęcia z Mike.

    dzięki
    Charlotte Tiz

    Mam nadzieję, że pewnego dnia nie dowiem się że papuga już do mnie leci... Prawda?

    OdpowiedzUsuń
  6. Z całą pewnością papuga do Pani nie doleci, ale, jeśli wyśle Pani pieniądze, to o tym, że papuga leci, będzie się Pani dowiadywać wiele razy i będzie to trwało tak długo, jak długo oszust z Kamerunu będzie miał choć cień nadziei na wyłudzenie kolejnych. Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, żeby po przeczytaniu wiadomości nie zastanowić się, dlaczego rzekomy mieszkaniec Teksasu chce zadać sobie tak wiele trudu, by wysłać papugę do dalekiego kraju? Przecież bez większych kłopotów znalazłby dla niej nowego opiekuna na miejscu, a woli oddać ją osobie, o której nic nie wie. Oddaje za darmo, ale pod określeniem: „musisz wziąć całkowitą odpowiedzialność za jej transport do Twojej lokalizacji” kryje się przecież odpowiedzialność finansowa. No, przecież nie możemy wymagać, żeby jeszcze dopłacał do darowanego zwierzęcia, pokrywając koszty transportu do Polski i wszelkich dokumentów transportowych. Początkowo będzie to niewielka kwota, nieporównywalna z wartością papugi w Europie, ale zapewniam, że później pojawi się lawina żądań. Potencjalny odbiorca ptaka otrzyma wiele pism z różnych oficjalnych urzędów domagających się uiszczenia kolejnych wpłat za przetrzymywanie, kwarantannę, opiekę weterynaryjną i, co tam jeszcze oszust sobie wymyśli.
    Ten rodzaj wyłudzeń jest bardzo popularny zwłaszcza w dwóch krajach – Nigerii i Kamerunie – i stanowi tam dość dochodową działalność. Żyją z niego tysiące osób. Ze względu na fatalną reputację interesów prowadzonych z obywatelami Kamerunu i Nigerii, autor cytowanego maila nie pisze wprost, że pochodzi z Kamerunu, ale wiedząc, że będzie musiał podać adres do przekazu pieniężnego (najczęściej za pośrednictwem Western Union), w nieco zawoalowany sposób podał miasto w Kamerunie, gdzie się właśnie przeniósł. Prawdopodobnie otrzyma Pani też mailem dokument CITES. Będzie on jednak wart tyle, co kartka papieru, na której go Pani wydrukuje.

    Procedury sprowadzania zwierząt zza granicy są dość skomplikowane, a ich znajomość nie jest powszechna. Nie można po prostu zapakować papugę do pudełka, załączyć jej dokumenty i świadectwo weterynaryjne i nadać na lotnisku. Większość ludzi nie fatyguje się jednak, żeby sprawdzić te procedury, mniemając w swojej nieświadomości, że wszystko jest legalne.
    Ponadto są przekonani, że przecież nie ma żadnego ryzyka, bo za zwierzę nie płacą, a koszty przesyłki mają stanowić niewielką część jego rzeczywistej wartości w Europie. Później będzie już działała tzw. zasada „śnieżnej kuli”. Trzeba będzie ponosić kolejne opłaty, a jeśli się ich nie zapłaci, to utracimy już poniesione nakłady i szansę na wymarzoną papugę. Więc ludzie płacą...

    Nie wiem, jaka jest skala opisanego procederu. Handel wirtualnymi zwierzętami to tylko niewielka jego część. Nasza policja przy tego rodzaju przestępstwach jest bezsilna. Osoba oszukana nie ma żadnych szans na odzyskanie swoich pieniędzy i na ogół nie chwali się tym, że dała się w tak prosty sposób oszukać. Jednak w swojej pracy bardzo wiele razy spotkałem się z osobami, które, kupując w moim sklepie zwierzę przyznały się, że wcześniej dały się „nabić w butelkę”. I zapewniam – na wcale niemałe kwoty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, ja też Panu ogromnie dziękuję. Zastanawiałam się nad zakupem małpiatki w centrum egzotycznym w Warszawie, ale trafiła mi się okazja z Kamerunu... ktoś chciał mi oddać małpkę i miałam ją kupić. Teraz definitywnie odmawiam i zdecyduję się na sklep. Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za informację właśnie miałam zakupić kapucynkę za 500 zł, dostałam takiego maila:
    Halo
    Dziękujemy za skontaktowanie się z nami w odniesieniu do małp kapucynek. Mamy
    mężczyzna i kobieta małpa dostępne.
    i potrzebują dobrego domu. małpy są 3 miesiące 2 tygodnie stary i inne
    wzdłuż bardzo dobrze z dziećmi i innymi zwierzętami. Małpy są nadal bardzo
    młody i wiele nauczyć się od ciebie jako nowego właściciela. Podnosimy nasze zwierzątko.
    z innymi zwierzętami i naszych dzieci w naszym domu u nas, kochamy
    nasze małpy tak wiele i ponieważ mój mąż pochodzi z
    Polska zdecydował, że oferujemy małpy do każdej osoby w
    w Polsce, który z pewnością spodoba się małpy i traktować je dobrze. ,
    musisz zrozumieć, że dajemy małpy do przyjęcia,
    ale ty jesteś zobowiązany do zapłaty tylko 400zł za transport zarówno małp, ale jeśli kochasz się mieć tylko jeden wtedy pay 500zl do taryfy transportowej
    z małpy, stąd w niemczech do Twojej lokalizacji.
    musisz zrozumieć, że to jest bardzo łatwe dla nas, aby wysłać z tobą
    od małpy, jeśli zapewniają nas, że będą dbać o
    małpa.
    Zanim zdecydujemy, czy pozwolić
    można przyjąć żadnego z małpy,
    my się dowiedzieć, jeśli są Państwo zainteresowani w obu dwóch małp lub tylko jeden.
    będziemy również usłyszeć lub dowiedzieć się więcej
    o swojej rodzinie i relacjach z małp kapucynek lub innymi zwierzętami. nasz
    Decyzja zostanie podane do wiadomości do Ciebie.
    Dziękuję bardzo.

    Do maila dołączone były również zdj małpki. Czy to na pewno oszustwo, myślę że tak, ale oceńcie sami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi Dokładnie tak Problem że ja podałam mu swoje dane :( ale zaraz napisałam że rezygnuję

    Déborah Estrella Florencia

    5.06 (1 dzień temu)

    do mnie
    Witam Moi drodzy,

    , dzięki za e-maila do mnie o Kapucynów małpy, one są nadal dostępne i
    szukasz wielkiej rodziny. Obecnie mam dwie małpy mężczyzna i kobieta,
    mężczyzna jest wywołanie (Joel), podczas gdy samica jest wywołanie
    (Sofie). Chciałbym wiedzieć, jeśli macie jakieś doświadczenia z małpy?
    Czy jesteś po ślubie? żadnych dzieci? czy jesteś chrześcijaninem?
    gdzie się znajdujesz? Proszę powiedz mi trochę o sobie. Te małpy są 18
    tygodni i wielki z dzieci i innych zwierząt w domu, są wyjątkowe
    rodzina pieścić, spokojny, wierny i Fundusz miłości. - pełni
    rozdrobnione szczepione mikro - został robak i pchła na regularny
    podstawa Vet sprawdzane i wyposażone są w świadectwie zdrowia, one nie
    są wykastrowane, DNA smakowało, zarejestrowany i podnieść w naszym
    domu, słuchają poleceń i zawsze jak są proszeni o i lubi nieruszany,
    oglądanie telewizji i zabrać ze sobą, zaskoczy.Zawał są bardzo
    błyskotliwy i inteligentny i dom złamane. Uczynić je do domu
    towarzystwa do swojej rodziny i być szczęśliwy, gdy są one kolejny i
    skaczący wokoło domu. Mają aktualne zdjęcia 2 data i zdrowe. Oni będą
    pochodzić z zestawy startowe w tym butelek, pieluch, formuły, koce dla
    dzieci & zabawki. I przechowywać je, ale nie mogę z powodu, że zostały
    zatrudnione i pracy z Wolontariuszem ludzi. Pracy uczynił mnie zły
    rodziców do tych małp i nie mam czasu, aby dbać o nich, więc
    potrzebują domu.Egzotyczne zwierzęta są podobne do ludzi i tak
    zasługują należy traktować z dużą ilością szacunku, miłości, opieki i
    uwagi i będzie nigdy nie żałować, że je jako zwierząt domowych. Jestem
    nie chcą ich sprzedać, ale patrząc na rodzinie chrześcijańskiej dla
    nich tak, że mogę mieć pewność, że będą zawsze przechowywane zdrowy.
    Ja czytuję umieszczony w Niemczech. Napisz do mnie tak można określić,
    czy będziesz miał te małpy i proszę dać mi znać płci, którą jesteś
    zainteresowany będzie miłość do podjęcia zarówno. Oto ich zdjęcia i
    wideo, po prostu nadzieję, że będzie je kochać tyle... nie jestem ich
    sprzedaży, wszystko co musisz zrobić, to zapłacić tylko za ich bilet
    stąd do Państwa...


    Dzięki i czekam na przeczytać od Ciebie jak najszybciej...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten temat, bardzo dobrze, dotarł do mnie jak najszybciej :) Dowiedziałam się, że na świecie są oszuści. Najwięcej "grubej kasy" sprzedają niezaufani ludzie, którzy rozwożą samochodami małpki kapucynki. Są one rzadkimi gatunkami, dlatego płacisz kilka razy więcej! Osoby nielegalnie sprzedający egzotyczne zwierzęta to oszuści !!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oszuści dalej grasują... Właśnie ostatnio się złapałem na takie coś... Dobrze, że się skończyło tylko na 360zł. :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli chodzi o przekręty, to czy ta strona jest zaufana, bo od dawna szukam idealnej dla siebie papugi i jak na razie znalazłem tylko tą stronę z ofertami różnych zwierząt egzotycznych: http://zoowitek.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi udzielać jakiejkolwiek gwarancji dla stron w sieci. Jedyną, którą mogę z całkowitą pewnością rekomendować jest moja własna: PAPUGI. com. pl. Wobec innych sprzedawców, proszę, kierować się własnym zdrowym rozsądkiem.

      Usuń
  13. Witam Panie Andrzeju mam pytanie dotyczące konury, kupiłem konure słoneczną z badaniami DNA i z papierami na których jest napisane że to konura słoneczna. Papuga ma obecnie niecałe 3 miesiące a skrzydła ma zielone i to mnie martwi bo wydaje mi się że powinna mieć żółte. Moje pytanie brzmi kiedy konura słoneczna się wybarwia? Może się okaże że to konura jednaj. Bardzo proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba jeszcze poczekać. W najbliższych tygodniach zieleń ze skrzydeł powinna ustępować, ale całkowite wybarwienie zajmie kilka miesięcy.

      Usuń
  14. A czy 400funtow za kapucynke w anglii to normalna cena?

    OdpowiedzUsuń
  15. DRODZY CZYTELNICY,
    rozpoczynając przed kilkoma laty pisanie tego bloga, nie przypuszczałem, że prezentowana tematyka spotka się z tak ciepłym przyjęciem i zyskam aż tak liczne grono czytelników. Zainteresowanie moimi tekstami przełożyło się na rosnącą lawinowo ilość zapytań i próśb o porady. Niestety, doba ma tylko 24 godziny i zaczyna mi już brakować czasu na życie i obowiązki zawodowe. Dlatego, z żalem, zmuszony jestem wstrzymać dalsze komentarze. Wybaczcie, proszę, i szukajcie odpowiedzi na nurtujące Was problemy w opublikowanych artykułach i wśród udzielonych już przeze mnie odpowiedzi. Zapraszam też wszystkich serdecznie na filmy poradnikowe na PAPUZIEJ TELEWIZJI http://youtube.com/c/papuziatelewizja

    OdpowiedzUsuń